Nareszcie o Władysławie Broniewskim znów pamięta jego miasto. W przypadającą w tym roku 110. rocznicę urodzin i jednocześnie 45. rocznicę śmierci tego wybitnego płocczanina, pierwszą z cyklu imprez, upamiętniających jego postać, było otwarcie wystawy Maje i listopady. Pejzaże życia Władysława Broniewskiego. Na jej otwarciu w Książnicy Płockiej pojawiło się wyjątkowo dużo osób. Już wchodząc po schodach na pierwsze piętro w Książnicy, gdzie mieści się ekspozycja fotograficzna, poznajemy Władysława Broniewskiego jako chłopca, a potem coraz dojrzalszego mężczyznę. Wystawa podzielona jest tematycznie na różne etapy życia poety. Jest miejsce na czas jego służby w wojsku, walki na frontach, ale też pożegnań z ukochaną Marią i zmarłą tragicznie córką Anką. Zdjęcia przeplatają się z wierszami, choć nie tylko... W Książnicy znajdziemy rower, na którym często jeździł poeta oraz jego ulubione narty. Te eksponaty udało się przywieźć do Płocka z warszawskiego Muzeum Władysława Broniewskiego. Dzięki takim drobiazgom wystawa tworzy mapę życia poety, któremu, niestety, niechlubną sławę przyniosły zlecenia pisania na zamówienie komunistycznych utworów. Dzięki ekspozycji mamy jednak pełny obraz Broniewskiego, czyli patrioty, wielkiego poety, któremu do dziś niewielu w rymach jest w stanie dorównać, jak również żołnierza odznaczonego m.in. Krzyżem Virtuti Militari. Kto był na otwarciu wystawy, mógł jeszcze z przyjemnością posłuchać deklamacji w wykonaniu aktora Janusza Zakrzeńskiego. Zaprezentował on jedne z najbardziej znanych utworów Broniewskiego, choćby takich jak „Bar pod zdechłym psem”. Warto dodać, że przez długi czas pamięć o Władysławie Broniewskim podtrzymywali w Płocku głównie aktorzy Teatru Dramatycznego. W rocznicę jego śmierci pod pomnikiem urządzali happeningi. Dyrektor Marek Mokrowiecki wystawiał sztukę, będącą montażem poetycko-słownym, pełnym wierszy, faktów z życia, a nawet z zapisem na taśmie głosu Broniewskiego. Może przy okazji tego szczególnego roku, warto do tego przedstawienia powrócić, nie tylko dla starszych widzów, ale też dla młodszych, dla których Broniewski to już odległa historia i poeta, którego utwory trzeba przerabiać na lekcjach języka polskiego. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze