Spotykają się tu zarówno młodsi jak i starsi. Wszyscy przychodzą tu w jednym celu. Rocznie przewija się przez to wyjątkowe miejsce w Wyszogrodzie ponad 2 tysiące ludzi. I chyba nikt nie uwierzy, że chodzi o bibliotekę!- Niestety, w Wyszogrodzie nie ma zbyt wielu atrakcji. Nie ma kina, czy kawiarenek internetowych. Nie brakuje natomiast młodzieży, emerytów, czy bezrobotnych - tłumaczy dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki w Wyszogrodzie Małgorzata Winczyńska. Czytelnicy buszują pośród 37 tysięcy woluminów i 40 prenumerowanych tytułów czasopism. Nie brakuje tu światowych nowości, klasyki, szkolnych lektur, leksykonów, jak również fachowej literatury. – Staramy się uzupełniać księgozbiór biblioteki zgodnie z gustem czytelników. Są więc książki Grocholi, jest trylogia Tolkiena. Z naszych zbiorów korzystają też studenci uniwersytetów. Przysyłają nam często listy z podziękowaniami za możliwość skorzystania ze szczególnie cennego działu ekonomicznego, co bardzo pomaga im w pracach naukowych – mówi dyrektor. Czytelnicy nie tylko wypożyczają tu książki, ale też często ofiarują je bibliotece. – Szczególnie cenny jest zbiór Harlekinów. Żadnego z egzemplarzy nie zakupiliśmy – śmieje się Małgorzata Winczyńska. Poza tym nawet dzieci w Wyszogrodzie i uczęszczające do filii biblioteki w Rębowie wiedzą, że w tutejszych oddziałach nie tylko można zdobyć dobrą książkę. - Trwa program "Lato w mieście". W jego ramach organizujemy spotkania dla dzieci, które nie tylko słuchają czytanych książek, ale też uczą się dyskutować, wypowiadać własne opinie, co często przydaje się im później w szkole - tłumaczy Winczyńska. W wyszogrodzkiej bibliotece bywa doborowe literackie towarzystwo m.in. prof. Zbigniew Sudolski czy Wanda Chotomska. Być może już niedługo przyjedzie tu Danuta Wawiłow oraz Joanna Chmielewska. Spotkać też można często aktorów z Teatru Dramatycznego w Płocku. – Organizujemy spotkania autorskie. Bardzo nam pomaga Płocka Książnica, z którą jesteśmy zaprzyjaźnieni. Na swoim koncie mamy też wystawy, oprawione występami płockich aktorów, tak jak to było w przypadku wystawy poświęconej Adamowi Mickiewiczowi – wymienia dyrektor placówki. Niestety, choć tak aktywna, to jednak biblioteka boryka się z problemami lokalowymi. Nie ma tu nawet czytelni z prawdziwego zdarzenia, nad czym ubolewają przede wszystkim zainteresowani czytelnicy. Z tego powodu większość bibliotecznych imprez przenoszonych jest do miejscowego oddziału TNP, albo do LO. Być może już niedługo problemy te się skończą. Burmistrz Wyszogrodu – Grzegorz Jachimiak zaproponował, by bibliotekę przenieść do wolnostojącego budynku po Spółdzielni Wielobranżowej. Czy tak faktycznie się stanie, zadecydują wyniki ekspertyzy stanu budynku. Na miejscu biblioteki być może powstanie wtedy świetlica środowiskowa. (Rozwiały się bowiem plany związane z jej powstaniem w zlikwidowanej księgarni przy ulicy Rębowskiej, gdzie najprawdopodobniej powstanie sklep mięsny) – Tymczasem młodzież nie ma się w Wyszogrodzie gdzie podziać. Nie ma swojego miejsca. Gdyby powstała taka świetlica, mogłyby się w niej odbywać rożnego rodzaju zajęcia, czy spotkania z pedagogiem lub psychologiem – twierdzi burmistrz. Takie rozwiązanie byłoby z każdej strony z ogromną korzyścią, nie tylko dla młodszych mieszkańców Wyszogrodu. Blanka Stanuszkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze