1 października ubiegłego roku wprowadzony został system kaucyjny dotyczący opakowań po napojach z tworzyw sztucznych. Płocczanom jednak niestraszne są nowe inicjatywy. Coraz częściej pojawiają się przed automatami z torbami pełnymi butelek i cierpliwie wkładają je niezgniecione do środka.
W Europie Zachodniej systemy kaucyjne działają od lat. W Niemczech, Norwegii i Danii butelki są zwracane masowo. Polskie przedsiębiorstwa powoli dostosowują się do nowej rzeczywistości kaucyjnej.
W Płocku butelkomaty znajdziemy głównie w dużych sklepach. To tam można oddać objęte kaucją puste pojemniki po napojach, a następnie dostać bon na zakupy lub gotówkę.
Niektóre sklepy (np. Lidl) prowadzą dobrowolne akcje pobierania butelek nieoznakowanych kaucją za 0,10 zł.
W wielu obiektach handlowych – w przypadku braku butelkomatu – butelki i puszki kaucyjne można oddawać ekspedientkom lub kierowniczkom sklepu.
Nowe prawo nakłada obowiązek przyjmowania opakowań na sklepy powyżej 200 m2, a mniejsze mogą dobrowolnie przystąpić do programu. To powoduje nierówności: duże miasta i galerie mają liczne butelkomaty, ale w mniejszych miejscowościach dostęp do zwrotu może być ograniczony.
Liczba punktów jednak stopniowo rośnie, więc warto sprawdzać aktualne lokalizacje online.
Cel unijny to min. 77% zbiórki opakowań już w 2025 r. i 90% do 2029 r. Jest to ambitny plan, niełatwy do zrealizowania bez inicjatyw takich jak butelkomaty. Oddając butelki i puszki do recyklingu, przyczyniamy się do rozwoju i wzrostu ważności gospodarki obiegu zamkniętego. Plastik, szkło czy metal zostaną ponownie wykorzystane, nawet nie dostawszy szansy na znalezienie się na wysypisku śmieci.
Fot. www.pixabay.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.