Ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał obywatel Ukrainy, którego płoccy policjanci zatrzymali w Cekanowie. Kierowca tira wypadł z szoferki wprost przed jeden z wyprzedzających go samochodów. Niecodzienne sceny rozegrały się rano w piątek, 2 lutego, w podpłockim Cekanowie. Kierowcy jadący w kierunku Warszawy zwrócili uwagę na wolno jadącego tira na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Ciężarówkę zaczęły wyprzedzać kolejne pojazdy. W pewnym momencie, tuż przed maską kolejnego kierowcy, który stracił cierpliwość otworzyły się drzwi szoferki ciągnika siodłowego i na jezdnię wypadł mężczyzna. Gdy na miejscu zjawili się policjanci okazało się, że Ukrainiec jest tak pijany, że nie dał rady utrzymać się w kabinie swojego pojazdu. Okazało się, że pijany szofer przespał noc przed hurtownią w jednej z podpłockich miejscowości. Rano postanowił wyruszyć z ładunkiem w kierunku Ukrainy. Ponieważ był sam, postanowił umilić sobie podróż butelką wódki. Do chwili niespodziewanego „opuszczenia” szoferki zdążył wychylić pół flaszki. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie. – To już 40 pijany kierowca zatrzymany przez naszych funkcjonariuszy od początku roku – oficer prasowy płockiej policji, sierż. sztab. Mariusz Gierula ograniczył się w tej sprawie jedynie do tak krótkiego komentarza. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze