Reklama

Wyjątkowo słodki biznes, czyli warto być pracowitym jak pszczoła

26/01/2021 08:00

Rozmowa z Arkadiuszem Sadowskim - założycielem i współwłaścicielem firmy Pasieki Rodziny Sadowskich

Kto produkuje miód musi mieć słodkie życie. A już na poważnie, co było impulsem do tego, by założyć firmę o takim profilu działalności?
- Większość historii pszczelarskich jakie znamy, to takie, w których ule otrzymuje się w spadku po ojcu, dziadku, czy od dalszej rodziny - w komplecie z pasją i wiedzą, jak pracować przy pszczołach. Ja tego nie miałem. Pierwszy kontakt z pszczołami przytrafił mi się w najdłuższe wakacje życia, czyli między maturą a studiami. Jako nastolatek szukałem wakacyjnej pracy, by zarobić na fajne wakacje. Szybko jednak złapałem bakcyla i wakacje musiały być skromniejsze, bo większość zarobionych pieniędzy przeznaczyłem na zakup pierwszych uli. I tak z przypadku zrodziła się pasja, a z pasji - sposób na życie słodkie jak miód.
Firma Pasieki Rodziny Sadowskich łączy potencjał wielu osób. Co każdy wniósł do firmy?
- Początkowo zaczynałem sam, mając jednak wsparcie w rodzicach. Z czasem dołączyli do mnie najbliżsi mi ludzie - rodzina i przyjaciele. Bez ich wsparcia, odwagi i umiejętności, które wnieśli do firmy, nic nie wyglądałoby tak jak teraz. Po 11 latach, kiedy moja pszczelarska zajawka urosła z kilku własnych uli do jednego z najważniejszych biznesów pszczelarskich w Polsce, mogę im wyłącznie podziękować. Łączy nas miłość do natury, dobrego jedzenia i wyjątkowych produktów, ale też biznesowe zacięcie i podobna filozofia. Wspólnie możemy więcej! Dołączył do mnie mój wieloletni przyjaciel, Jakub Wilgosiewicz, który odpowiada za sprzedaż i zadowolenie naszych klientów oraz Łukasz Michalak i Tomasz Barski. Obecnie dajemy zatrudnienie ponad 60 osobom z Płocka i okolic, a współpracujemy z osobami w całej Polsce. Każda osoba wnosi swoje najlepsze kompetencje, a my staramy się to spinać w jedną, harmonijnie działającą całość. Stworzyliśmy zgrany team zdolny do realizacji szalonych pomysłów.

Reklama


Pszczelarz, pasieka, miody - pierwsze skojarzenia, które przychodzą do głowy to sielankowe życie na wsi, zajęcie kojarzące się bardziej z emeryturą niż z biznesem operatywnych młodych ludzi. A jednak pokazał Pan, że to prawdziwa żyła złota i także w branży rolnej można stworzyć nowoczesną firmę, jeśli spełni się określone warunki. Właśnie – jakie?
- Pszczelarskie zapędy - u mnie jako młokosa - mogły skończyć się jak wiele takich historii - wypaleniem, zmęczeniem niepowodzeniami, albo wygasnąć razem z pierwszą chorobą pszczół. Nie odpuściłem jednak, ani z powodu znudzenia, ani przez napotykane po drodze problemy. Wbrew pozorom to, że zaczynałem jako laik, bardzo mi pomogło nie stracić iskry. Ciągle się uczyłem, a do tego często na własnych błędach. Dodatkowo wszczepiłem w swój charakter gen potrzeby nieustającego rozwoju. Taka nauka, mimo że gorzko smakuje, bo jest wymagająca i okupiona poświęceniami w życiu prywatnym to daje najlepsze efekty!
Z czasem zaczęła ze mnie wychodzić żyłka biznesmena, a praca pochłaniała mnie bez reszty. Przez ostatnie dwanaście lat jednocześnie prowadziłem własną pasiekę (dostawiając co roku coraz więcej uli) oraz pracowałem jako doradca firm farmaceutycznych, tworząc strategię działania zespołów sprzedaży. Do niedawna, to głównie moja dodatkowa praca finansowała rozwój firmy. Poza pieniędzmi dała mi również bardzo ważne umiejętności, a smykałka do budowania najlepszych drużyn, sprawdziła się i na pszczelej ścieżce - wokół siebie udało mi się zebrać najlepszych wspólników i świetną ekipę pracowników. Jak widać, mój entuzjazm bywa zaraźliwy! Tym sposobem - mając najlepszy, naturalny produkt; dużą odwagę w działaniu a także rodzinę i przyjaciół u boku można podbijać świat. I to właśnie robimy!


Okazało się, że Pasieki Rodziny Sadowskich to strzał w przysłowiową dziesiątkę. Firma wymieniana jest jako lider przedsiębiorczości. Jakie są wasze najważniejsze osiągnięcia?
- Strzał w dziesiątkę kojarzyć się może z fartem, czymś co łatwo przyszło. U nas to były lata mozolnej pracy - ona doprowadziła nas w miejsce, w którym teraz jesteśmy. Zaczynałem od kilku uli, a w tym roku zamierzamy ich mieć nawet 3000. Zostaniemy tym samym największym gospodarstwem pasiecznym w Polsce. Mając takie zaplecze, z odwagą wchodzimy w nowe tematy. W tym roku np. przedstawiliśmy naszym klientom oleje tłoczone na zimno. To nasza kolejna fascynacja i nasi klienci to docenili. Pszczoły jednak nadal są dla nas najważniejsze! A zaraz po nich klienci.

Reklama


Wasze miody na rynku wybijają się na tle innych. Powodów ku temu jest kilka. To m.in. dbałość o jakość produktów, czy ich ekspozycję w ciekawych opakowaniach, a z drugiej strony często odważne połączenia smaków. Czy to było duże ryzyko połączyć miód z imbirem, czy kakao albo malinami i czy trudno było przekonać odbiorców do degustacji? Co jest największym firmowym hitem?
- W odpowiednim momencie zrobiliśmy coś, na co czekali świadomi konsumenci. Ostatnie lata to czas rewolucji marek rzemieślniczych, łączących nowatorski produkt, najwyższą jakość składników, ciekawą historię i wyróżniający się wygląd. Uważamy, że trend, który stworzyliśmy, dorównuje temu, co stało się na rynku piw kraftowych, czy kosmetyków naturalnych. Od początku stawialiśmy na unikalny wygląd naszych produktów. Zauważyliśmy, że miody dostępne na rynku, mimo że pyszne, mają wspólną cechę - niezmienny od tysięcy lat (sic!) wybór gatunków i niezbyt atrakcyjną szatę graficzną. Postanowiliśmy to zmienić, tworząc odważne połączenia smaków, jak również niezwykły, nowoczesny design produktów. Cała identyfikacja (w tym etykiety, ilustracje, zestawy miodów) projektowane są przez wyjątkowo zdolną projektantkę graficzną, absolwentkę wydziału sztuk pięknych UMK - Iwonę Jasińską. Te profesjonalne działania prowadzone w wielu obszarach pozwoliły wyróżnić nasze produkty na dość skostniałym wtedy rynku pszczelarskim. Połączyliśmy wszystkie elementy w całość i ruszyło! Nasze miody ozdabiają teraz kuchnie w całej Polsce i nie tylko, a nasz słoik można spotkać na niejednym pięknie zastawionym stole. Znacie drugi produkt w słoiku, który można postawić prosto na białym obrusie?
Wszyscy w ekipie pszczelarskiej jesteśmy koneserami dobrych smaków - odważnie je łączymy i nie boimy się próbować. Z czasem ta odwaga jest tylko większa! Nasze miody z naturalnymi dodatkami to z jednej strony klasyka smaku - miód z maliną czy miód z cytryną to połączenia, które same cisną się na myśl. Natomiast mamy też w ofercie takie pozycje, jak rozgrzewający miód z kurkumą i pieprzem cayenne, orzeźwiający miód z miętą czy nieoczywisty słodko-ostry i bardzo aromatyczny miód z imbirem i czosnkiem. Każdy z nich ma swoich zagorzałych fanów!


Czy konkurencja nie śpi i was np. kopiuje? Jak sobie z tym radzicie?
- Co do konkurencji - oczywiście. Liderzy zazwyczaj wyznaczają pewne trendy - z nami nie jest inaczej. Kiedy zaczynaliśmy odnosić widoczne sukcesy, zdobywać wyróżnienia i certyfikaty oraz dobre oceny zadowolonych z miodów klientów, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać podobne do naszych produkty. Były mniej lub bardziej inspirowane naszymi działaniami. Czy czujemy oddech konkurencji na plecach? Nie. Naśladowanie nas to największy komplement. Pokazuje że stworzyliśmy coś, co wielu zachwyca. Robimy swoje i patrzymy przed siebie, a tam nikogo nie ma, jest tylko morze możliwości.
Dodajmy, że wszystko zaczęło się od miodu z własnych uli. Wasze pasieki są dalekie od tych, które kojarzą się przeciętnemu zjadaczowi miodu. Są bardzo nowoczesne, wprowadzacie nowoczesne technologie. Skąd to doświadczenie?  Jak dbacie o jego jakość, bo miód zwłaszcza z dodatkami to chyba wymagający specjalnego traktowania produkt?

Reklama


- Wbrew pozorom maszyny, które ułatwiają nam pracę przy miodobraniu (jak np. wirówka do miodu) nie są bardzo zaawansowane technologicznie. To nadal stare, dobre odwirowywanie miodu zebranego z ramek. Mimo posiadanej też odsklepiarki, nadal część ramek trzeba odsklepiać ręcznie. Tak robi się to po prostu dokładniej. Proces pozyskiwania miodu jest więc nadal tradycyjny, mimo całej aparatury, która niewątpliwie ułatwia pracę przy skali jaką mamy. Nieoceniona w tym temacie jest pszczelarska wiedza Łukasza Michalaka, jednego ze wspólników, który jako jedyny w naszej ekipie ma pszczelarskie korzenie i część wiedzy wyniósł z domu. To on  dwa lata temu przejął pełną odpowiedzialność za dobrostan naszych pszczół [wcześniej ja tym kierowałem], daje nam też największe know-how pszczelarskie i od początku jest głównym opiekunem naszych pszczół.


Gdyby nie pszczoły nie byłoby Pasieki Rodziny Sadowskich i miodu. Dużo ostatnio się mówi o ochronie pszczół, które masowo giną, choćby przez nierozważne stosowanie przez rolników różnego rodzaju szkodliwych środków ochrony roślin. Jak radzicie sobie z tym problemem? Macie sposoby na ochronę tych cennych owadów?
- W obecnych warunkach środowiskowych, gdzie tereny zielone są masowo wycinane lub stanowią monokultury rolne, pszczoły same nie przeżyją. Potrzebna jest im działalność człowieka. Jako ludzkość mamy w tym swój interes, ponieważ pszczoły to główni zapylacze. Bez nich nie byłoby wielu kwiatów, drzew czy owoców. Obecnie w naszych ulach znajduje dom 100 milionów pszczół, a każdy słoik miodu kupiony w naszej pasiece przyczynia się do zwiększenia populacji. Prowadzimy również działania edukacyjne, np. co sezon, wiosną dodajemy do zamówień nasiona roślin miododajnych i zachęcamy do wysiewania ich w domach. Dają one pożytek pszczołom, które szukają pożywienia. Sami w naszych działaniach nie stosujemy środków chemicznych ani antybiotyków. Nie ingerujemy ponad miarę w naturę, uważamy że ona sama dobrze wie, co robi. Nie wolno tylko jej przeszkadzać, a odwdzięczy się sowicie. Na przykład złotym miodem!

Reklama


To na pewno nie koniec pomysłów Pasieki Rodziny Sadowskich na rozwój firmy, jak również osłodzenie życia miłośnikom miodu?
- Mamy głowy pełne pomysłów i jesteśmy odważni w ich realizacji. Niektórzy mogliby nazwać to brawurą, ale jak widać - warto czasem wyjść i działać poza schematami. Mamy w zanadrzu kilka solidnych niespodzianek i ambitne plany na ten rok i następne lata. A jakich? Niech zostanie to naszą słodką tajemnicą!
Dziękuję za rozmowę  

Naturalne i zaskakujące

Miody Pasieki Rodziny Sadowskich to idealny wybór jeśli szukacie miodów sprawdzonych i w 100% naturalnych. Firma dba nie tylko o najwyższą jakość swoich wyrobów, ale też po mistrzowsku potrafi łączyć miody z zaskakującymi dodatkami, które zaskoczą zarówno fana słodkości, jak i kulinarnych eksperymentów. To produkty cenione i rozpoznawalne na rynku. Chętnie po nie sięgamy dzięki efektownym, miłym dla oka opakowaniom. To kolejny plus, który sprawia, że tym słodkościom po prostu nie możemy się oprzeć. Możemy jednak mieć pewność, że to nie tylko piękna, estetyczna fasada. To przede wszystkim najlepsze, sprawdzone i zdrowe produkty, stworzone przez ludzi z pasją, a główną ich bazą jest najwyższej jakości miód.

Reklama

Nikogo nie trzeba przekonywać do dobroczynnego wpływu miodu dla naszego zdrowia. Wzmacnia on serce, koi nerwy, ożywia mózg, goi rany. Dodatkowo ma właściwości antybakteryjne. Aby cieszyć się z tych zalet musimy spełnić jeden warunek – musimy zdobyć miód naturalny, wytwarzany przez pszczoły.
Na sklepowych półkach w marketach zamiast prawdziwego miodu często sprzedawany jest miód sztuczny. To właściwie cukrowy syrop, który w bardzo ograniczonym stopniu jest substytutem miodu naturalnego. Poza słodkim smakiem nie da nam zupełnie nic, a już na pewno nie pomoże w dbaniu o zdrowie.   
Najlepsze miody znajdziemy w sprawdzonych pasiekach u polskich pszczelarzy. Szukajmy ich np. w Pasiekach Rodziny Sadowskich. Dzięki temu zyskamy produkty, które sprawdzą się w kuchni, w terapiach leczniczych oraz w kosmetyce i codziennej pielęgnacji.
W szerokiej ofercie Pasieki Rodziny Sadowskich znajdziemy bardzo bogaty wybór naturalnych miodów klasycznych, które swoim smakiem nie raz potrafią jednak pozytywnie zaskoczyć. - Bywają słodsze, ostrzejsze, bardziej i mniej wyraziste, o kwiatowym lub kwaskowym aromacie. W zależności od tego, z jakich roślin zbierany jest nektar, każdy prawdziwy miód smakuje i pachnie trochę inaczej – dowiadujemy się w firmie.
Pasieki Rodziny Sadowskich prowadzą również sprzedaż miodów smakowych. Sława miodu z czosnkiem i imbirem, czy miodu z malinami dawno już przekroczyła granice naszego regionu. Są to prawdziwe miody wzbogacone naturalnymi dodatkami takimi jak owoce liofilizowane, przyprawy.To nadal naturalne miody, choć dzięki dodatkom zyskują ciekawszy smak, jak również lepsze właściwości terapeutyczne.

Reklama

Na stronie internetowej www.pasiekisadowskich.pl zaprezentowane są wszystkie dostępne produkty Pasieki Rodziny Sadowskich. Można o nich poczytać, można je również zamówić. Znajdziecie tu również wiele cennych informacji na temat miodu i jego dobroczynnych właściwości.   

Słodki prezent na Walentynki i...

Przed nami najsłodsze święta w roku – Walentynki. Szukacie idealnego i jednocześnie wyjątkowego prezentu dla ukochanej osoby? Nie ma nic słodszego niż miód, a sprezentowany w efektownej drewnianej skrzyneczce ze specjalnym, dedykowanym bilecikiem zrobi niezapomniane wrażenie na obdarowanej osobie.

Reklama

Oczywiście, w firmie Pasieki Rodziny Sadowskich znajdziecie prezenty nie tylko na Walentynki. Naturalne miody z rodzinnej pasieki to doskonały i sprawdzony sposób na prezent pasujący do wielu różnorodnych okazji - dla seniorów na Dzień Babci i Dziadka, dla najbliższych na Święta. Zestawy pysznych miodów sprawdzą się również jako niecodzienny i zaskakujący podarunek na różnego rodzaju spotkaniach.
- Oferujemy zestawy prezentowe dla firm, a przedsiębiorstwa chętnie korzystają z możliwości personalizacji i brandingu swoich słodkich zestawów prezentowych - dla pracowników, kontrahentów czy klientów – dowiadujemy się w  Pasiekach Rodziny Sadowskich.


Co istotne, są do wyboru różne opcje – od wielkości zestawu po smaki do wyboru. Możemy więc zrobić wielką niespodziankę lub mały słodki upominek. Wybrane produkty pakowane są m.in. w ozdobne, drewniane skrzynki, tekturowe pudełka lub lniane woreczki.
Jak wyglądają takie zestawy? Zajrzyjcie na stronę internetową www.pasiekisadowskich.pl. Można tutaj również zamówić prezenty i wysłać je pod wskazany adres w całej Polsce, jak również za granicę do wielu krajów. 

Reklama

 

Cud miód. Malina, imbir i inni tajni agenci

Miód z maliną? A może miód z imbirem i czosnkiem? Próbowaliście już takich smakołyków? Kryją się w one w skarbnicy firmy Pasieki Rodziny Sadowskich. Znajdziemy tutaj też wiele innych wyjątkowych produktów z linii miodów smakowych z dodatkami. To prawdziwy hit, a do tego bardzo zdrowy, konsumencki wybór dla osób, które szukają smakowych wrażeń. Poznajcie je bliżej. Warto.

Tajemnicą smaku są oczywiście dodatki takie jak liofilizaty owoców, czy zmielone przyprawy. Co istotne, to wszystko naturalne składniki. Dzięki nim udaje się zyskać wyjątkowy smak, ale często też i kolor. Bonusem są również dodatkowe właściwości prozdrowotne, jak np. dzięki dodaniu malin do miodu wielokwiatowego.
Dzięki udanym eksperymentom w Pasiekach Rodziny Sadowskich udało się też stworzyć zdrowe słodycze, które uwielbiają dzieci. Co powiecie na miodowy odpowiednik popularnego kremu orzechowego? Wystarczyło do miodu wielokwiatowego dodać kakao i  rozdrobnione orzechy laskowe. Test jakości i smakowitości tego smakołyku u wszystkich milusińskich zaliczony jest na szóstkę z plusem.

Reklama

Dodajmy, że każdy słoik miodu zawiera 15% orzechów laskowych i 5% prawdziwego kakao. Idealnie nadaje się do naleśników, pankejków, kanapek. I nie ustalono jakim cudownym sposobem słoik z miodem, kakao i orzechami tak szybko robi się pusty. Jeśli w domu mamy wielu łasuchów, warto zrobić solidny zapas.

W Pasiece Rodziny Sadowskich z linii miodów smakowych z dodatkami dosłownie każdy znajdzie coś dla siebie. Do wyboru i do koloru są nie tylko smaki słodkie i kwaśne – tu mile zaskoczy was miód z porzeczką. Warto również poszukać czegoś wyjątkowego wśród smaków wytrawnych. No właśnie… A próbowaliście jak smakuje miód z czosnkiem i z imbirem? To bardzo odważne połączenie, które idealnie spełnia marzenia fanów eksperymentów kulinarnych. Po drugie – nie ma nic lepszego na przeziębienie.

Reklama

Skąd ten pomysł?
- Zafascynowani tym, jak wielu z naszych klientów codziennie pije miód z własnoręcznie dodanym czosnkiem i imbirem, postanowiliśmy to ułatwić tworząc gotową recepturę gotową wesprzeć organizm w trudnych dla niego momentach – zdradzają swoje sekrety znawcy miodów.
Tak powstał kremowy miód wielokwiatowy z dodatkiem 5% suszonego imbiru i 2% czosnku.
Dlaczego to słodko-ostre połączenie wzmacnia naszą odporność i jest idealne na przeziębienie? Ten miód ma działanie rozgrzewające, antybakteryjne oraz przeciwzapalne przy czym zachowuje wszystkie właściwości miodu wielokwiatowego. Stosowany regularnie nie tylko wzmacnia odporność, ale obniża też ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Ale to nie wszystko. To produkt, który idealnie sprawdzi się w kuchni. Jest idealną i praktycznie gotową marynatą do mięs.

 Macie apetyt na więcej? W takim razie zdradzimy wam co jeszcze znajdziecie w Pasiekach Rodziny Sadowskich na półkach miodów smakowych z dodatkami. Może skusicie się również na miód z miętą, albo na miód z propolisem i pyłkiem. Takie dodatki doskonale sprawdzą się jako orzeźwiający składnik lemoniady lub dodatek do herbaty.

Nowy w rodzinie. Olej dobry jak miód!

Czas na oleje tłoczone na zimno. To nowa linia produktów pod brandem - Manufaktura Rodziny Sadowskich. Oleje roślinne tłoczone przez Manufakturę Sadowskich są w 100% naturalne, nierafinowane i z pierwszego tłoczenia. Można je stosować w kuchni, dla zdrowia a także do zabiegów kosmetycznych.

Głównymi bohaterami są tutaj: olej rzepakowy, olej z czarnuszki, olej lniany, olej z ostropestu, olej konopny, olej z wiesiołka, olej z orzechów włoskich, olej kokosowy. Każdy z nich to inne nasiona wyciskane powoli między tłokami, inny smak, inne wartości odżywcze i inne zastosowanie.
Wszystkie oleje tłoczone są na zimno, w małej olejarni. Do ich produkcji dobierane są produkty najwyższej jakości. - Ciągła kontrola jakości pozwala na utrzymanie wysokiej jakości oleju. Olej tłoczony jest w małych partiach, do klienta trafia więc na pewno świeży produkt – zapewniają producenci.
To bardzo ważne informacje. Na wartości odżywcze olejów roślinnych, które spożywamy na co dzień znacząco wpływa proces ich pozyskiwania. Podstawą są ziarna. Im wyższej jakości, tym lepsza jakość oleju. W  Manufakturze Rodziny Sadowskich olej rzepakowy tłoczony jest z nasion rzepaku, który uprawiany jest specjalnie po to, aby produkować z niego olej. - Znamy więc pochodzenie składników i dokładnie im się przyglądamy, zanim zdecydujemy się na tłoczenie – podkreślają specjaliści.
Samo tłoczenie odbywa się powoli, na zimno, zachowując przy tym temperaturę nie przekraczającą 35 stopni Celsjusza. Sprawia to, że oleje roślinne zachowują swoje wartości odżywcze. - Oleje tłoczymy zawsze w małych partiach - nigdy nie stoją u nas w magazynie, na półce czy w sklepie, oczekując na klienta. Wiemy, że cenne oleje Omega-3 i Omega-6 oraz Omega-9 ulatują z olejów z czasem – stąd nasi klienci zawsze dostają butelkę świeżego oleju, bogatą w składniki odżywcze i cenne kwasy tłuszczowe – dowiadujemy się w Manufakturze.
 A wprowadzenie oleju do diety przynosi wiele korzyści zdrowotnych. Jakich? Tłuszcz jest konieczny, aby nasza dieta była poprawnie zbilansowana. Oleje roślinne są zdrowe, ponieważ zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe.  Warto nimi zastępować szkodliwe tłuszcze nasycone i tłuszcze trans prowadzące choćby do pikowania cholesterolu we krwi.
Wśród olejów roślinnych możemy wręcz przebierać! Oprócz klasycznych, dobrze nam znanych pozycji jak olej rzepakowy, jest również np. olej kokosowy, olej lniany, olej z czarnuszki czy olej z ostropestu. W zależności od użytych w nich ziaren mogą mieć inny smak, jak również właściwości prozdrowotne. Są oleje dobre na odporność, na cholesterol, na trawienie…  
  Od czego zacząć kulinarną przygodę z olejami? Najlepiej zacząć je dodawać do potraw na zimno. Szybko zobaczycie, jak potrafią wzbogacić smak dań.
Ale oleje roślinne to nie tylko świetny dodatek do potraw. Od stuleci są one wykorzystywane również w kosmetyce. To często podstawy baz kosmetycznych. Olej z wiesiołka m.in. reguluje gospodarkę hormonalną, ułatwia odchudzanie, wspomaga leczenie trądziku i chorób skóry, wzmacnia odporność i odtruwa organizm, a stosowany na skórę i włosy pomaga utrzymać ich nawilżenie, a zatem wpływa na ich zdrowy i piękny wygląd. Podobnie na naszą urodę działa również olej kokosowy. To także idealna baza do maseczek i peelingów. A może czas na olej z czarnuszki? Pomaga zwalczać alergie i infekcje górnych dróg oddechowych, działa wspomagająco w zwalczaniu chorób przewodu pokarmowego, ale też szczególnie polecany jest w chorobach skóry, takich jak atopowe zapalenie skóry, trądzik, liszaje, egzema, łuszczyca. Ułatwia gojenie się zmian skórnych i drobnych ran.

Takie oleje to super oleje do zadań specjalnych. Przydadzą się każdemu, nie tylko w kuchni ale i w kosmetyczce.  

 

Najlepszy na zimową porę

Co możemy polecić naszym czytelnikom na zimową aurę z bogatej oferty produktów Pasiek Rodziny Sadowskich? Na pewno warto zainteresować się kremowanym miodem wielokwiatowym z dodatkiem pyłku pszczelego i propolisu. To zdobywca certyfikatu Top Produkt Doceń Polskie.

Świetnie sprawdza się przy wsparciu odporności dzieci w sezonie jesienno-zimowym. Zawiera 5% rozdrobnionego pyłku kwiatowego oraz 1% zmielonego propolisu. Właśnie dzięki tym dodatkom to wyjątkowy produkt, który pomoże nam wzmocnić odporność w czasie sezonowych infekcji.
Dodatkowo pyłek kwiatowy wpływa na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi, zapobiega miażdżycy, wspomaga krążenie krwi oraz korzystnie wpływa na funkcjonowanie wątroby. Natomiast propolis ma działanie antybakteryjne i jest uważany za naturalny antybiotyk.


Warto wiedzieć, że regularne spożywanie pyłku dostarcza witamin, których często brakuje w naszym codziennym pożywieniu. Pyłek zawiera bowiem witaminy: A, B, E, P, kwas pantotenowy, biotynę, sole mineralne oraz substancje aktywne biologicznie.
Dopadło was zapalenie gardła? Ten miód wam pomoże. Dodatkowo łagodzi  ból. Jest również pomocny przy leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych oraz zatok.
To też idealny miód dla… sportowców. Zawiera łatwo przyswajalne cukry proste oraz dużą ilość protein.
Jednym zdaniem ten miód jest pyszny, zdrowy i słodki. Nie może go zabraknąć w domowych spiżarniach nie tylko zimą. Doskonale się sprawdzi w naszym codziennym menu przez cały rok.

Przepis na “odpornościowy” sos do sałatki

Jak zapewniają nas w Pasiekach Rodziny Sadowskich pyłek pszczeli to prawdziwy mocarz. Najlepiej wiedzą o tym pszczoły, dla których pyłek jest pokarmem i daje im mnóstwo siły. Bierzmy przykład z tych pracowitych owadów, zwłaszcza, że pyłek jest również dobry i dla nas.

Możemy go śmiało stosować w diecie zarówno dorosłych, jak i dzieci, zwłaszcza, że zawiera wiele witamin, kwas pantotenowy, biotynę, sole mineralne oraz substancje aktywne biologicznie.  Wspomaga również naszą naturalną odporność.
Najpierw kupujemy więc pyłek w Pasiekach Rodzin Sadowskich, a potem stosujemy go np. w „odpornościowym” sosie do sałatki.

Przepis
1 część pyłku w miodzie
1 część soku z cytryny lub limonki
1 część ulubionej musztardy
3 części oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
odrobina świeżo mielonego pieprzu

Składniki dokładnie mieszamy. Najlepiej i najskuteczniej zrobić to w szklanym słoiku. Wystarczy wlać do niego wszystkie składniki, zakręcić dokładnie pokrywkę i energicznie potrząsać. Gotowy sos wylewamy na sałatkę. Będzie się on idealnie komponować także ze świeżymi figami, malinami, dobrym serem i orzechami.
Zalety sosu? Słodko-ostry, wyważony smak z nutką cytrusową, no i ta niezrównana moc pyłku pszczelego! Smacznego i na zdrowie!

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    malinowy_czaj - niezalogowany 2021-02-18 01:12:21

    Super, że stosujecie liofilizowane owoce. Liofilizacja jest obecnie najlepszą metodą przedłużenia trwałości z uwagi brak dodatkowej chemii --> https://frostx.pl/pl/blog/czym-jest-liofilizacja/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości