Reklama

Wygrać wysoko u siebie

03/03/2015 09:42
W Wiedniu odbyło się losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów piłki ręcznej mężczyzn. Wicemistrz Polski, drużyna Orlen Wisły Płock, trafiła na wicemistrza Macedonii Vardar Skopje. – To najmniej wygodny dla nas rywal, ale byliśmy i jesteśmy gotowi stawić czoła każdemu rywalowi – zapewniał po losowaniu Robert Raczkowski, prezes SPR Wisła Płock.
Przed losowaniem faworytem płockich zawodników i kibiców był Pick Szeged. Przeciwko tej drużynie chcieli zagrać w 1/8 finału Ligi Mistrzów, twierdząc, że Orlen Wisła miałaby największe szanse, by przejść do następnej rundy. Nikt nie chciał wylosować Vardaru Skopje, drugiej ekipy grupy C po fazie grupowej. Los w tym sezonie jednak nie był łaskawy dla płockiej ekipy, najpierw dał jej miejsce w najtrudniejszej grupie rozgrywek, teraz przeciwstawił najmniej wygodnemu rywalowi.
– Już przed losowaniem wiadomo było, że mamy ponad 30 procent szans, by rywalem w TOP 16 byli Macedończycy. Kiedy to się stało faktem, nie pozostaje nam nic innego, jak przygotowywać się do pojedynku, nastawić na wygraną, wykorzystać nasze umiejętności i stawić czoła rywalowi. Nie jesteśmy zatroskani, że nie zagramy przeciwko rywalowi, który nam bardziej pasuje, musimy wymyślić taką koncepcję, która pozwoli nam wygrać – tłumaczył prezes Raczkowski.
Zdaniem Raczkowskiego, Vardar jest ciężkim, walecznym przeciwnikiem, który podobnie jak Orlen Wisła, na swoim terenie jest bardzo groźny, a zawodników żywiołowo wspomagają kibice, stwarzając fantastyczną atmosferę. – W ostatnich meczach pokazaliśmy, że potrafimy wygrać z każdym – pokonaliśmy Barcelonę, Alingsas i Flensburg Handewitt, dlatego nie obawiamy się teraz nikogo, także Vardaru – zapewnił.
Tego samego zdania jest drugi trener Orlen Wisły Krzysztof Kisiel. – Vardar nie był faworytem większości z nas, ale los sprawił, że to z Macedończykami przyjdzie nam się teraz zmierzyć. W tej fazie rozgrywek nie ma łatwych przeciwników, a że trafiliśmy na najtrudniejszego, nie pierwszy raz mamy takie „szczęście”. Dziś trudno prorokować, jak potoczą się losy dwumeczu, naszym zadaniem jest wygrać wystarczająco wysoko u siebie, a co przyniesie rewanż, zobaczymy.
Rywal płockiej drużyny ma, przynajmniej na papierze, mocniejszy skład niż Orlen Wisła. Wzmocnił się przed sezonem: bramkarzem Arpadem Sterbikiem z Barcelony, Blazenko Lackovicem z HSV Hamburg, Sergei Gorbokiem z Rhein Neckar Lowen. W zespole grają także: Timur Dibirov i Mikhail Chipurin, reprezentanci Rosji, Hiszpan Alex Dujszebajew, syn trenera Vive Tauron Kielce, Serb Stefan Terzic oraz Macedończyk Filip Lazarov.
W sezonie 2013/2014 Vardar dotarł do 1/4 finału Ligi Mistrzów, wcześniej był w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów (1998/99, 2004/05, 2010/11). Na koncie ma osiem tytułów mistrza Macedonii, dziewięć razy sięgał po krajowy puchar. W fazie grupowej tego sezonu Vardar rywalizował z: MKB-MVM Veszprem, Rhein Neckar Lowen, Montpellier, Celje Pivovarna Lasko i Chechowskie Niedźwiedzie. W sumie wygrał siedem meczów, dwa pojedynki przegrał i raz zremisował. Spotkania Macedończyków przyciągają do hali komplet, 5,5 tys. reagujących żywiołowo widzów.
Pierwszy mecz w Płocku zostanie rozegrany między 11 a 15 marca, rewanż odbędzie się na wyjeździe między 18 a 22 marca. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości