Reklama

Wycieńczony pies przywiązany smyczą do siedzenia w nagrzanym aucie. Strażnicy Miejscy musieli błyskawicznie wybić szybę

17/08/2022 13:55

Skomlący pies w nagrzanym od upału samochodzie zwrócił uwagę kobiety. Przez szybę widać też było, że zwierzak traci siły. Potrzebna była natychmiastowa reakcja. Do zdarzenia doszło dziś po godz. 10.00 przy ul. Czwartaków obok Pasażu Paderewskiego.

Na miejscu zjawił się wezwany patrol Straży Miejskiej. - Funkcjonariusze zauważyli, że w stojącym w pełnym słońcu w aucie, pies jest przywiązany smyczą do siedzenia, co ograniczało dodatkowo jego ruchy. Świadkowie zdarzenia twierdzili, że pies w aucie przebywa już od godz. 8.00. Było wyraźnie widać, iż pies traci siły, skomlał – relacjonuje Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.

W aucie była lekko uchylona szyba. Nie zastanawiając się ani chwili strażnik wybił szybę. Zwierzak trafił szybko do chłodnego radiowozu. Dostał też wodę do picia. - Na szczęście, już po kilku minutach poczuł się lepiej – dowiadujemy się w Straży Miejskiej w Płocku.

Reklama

Dyżurny Straży Miejskiej skontaktował się ze schroniskiem dla zwierząt, aby przekazać psa pod opiekę wykwalifikowanych pracowników.  W tym czasie do samochodu wrócił też właściciel psa. - 41-letni mieszkaniec powiatu lipnowskiego był zdziwiony obecnością funkcjonariuszy. Powiedział, że nie było go około godziny, wyraził skruchę i szczerze przyznał, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swojego czynu. Pies bardzo się ucieszył na widok swojego pana – mówi Jolanta Głowacka.

Mimo skruchy mężczyzny sprawa jednak trafi do Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Policjanci ustalą, czy doszło do znęcania się nad zwierzęciem. Zgodnie z art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt, za popełnienie tego rodzaju przestępstwa grozi kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Pamiętajmy!

Nie zabierajmy ze sobą zwierząt w podróż samochodem, jeśli planujemy załatwianie różnych spraw i wiemy, że nie będziemy mogli ze sobą zabrać zwierzęcia. - Z naszego doświadczenia wynika, ze często takie osoby tłumaczą się, że wyszły tylko na chwilę, aby zrobić zakupy lub coś załatwić, albo że zostawiły w samochodzie uchyloną szybę. Nawet w ten sposób naraża się pozostawione zwierzę na zagrożenie – uchylona szyba nie poprawi cyrkulacji gorącego powietrza wewnątrz pojazdu, a pozostawienie szczeliny zachęca psa do tego, by wkładał tam pysk poszukując źródła "powiewu". Wcale też nie trzeba długiego czasu, aby zwierzę mogło ulec przegrzaniu, odwodnieniu, udarowi czy nawet uduszeniu – tłumaczy rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.

Reklama

Dodaje również, że jeśli funkcjonariusze stwierdzą, że dłuższe pozostawanie psa w aucie zagraża jego życiu, mają prawo użyć wszelkich środków, umożliwiających wydostanie go z pojazdu – włącznie z wybiciem szyby. Nieodpowiedzialnemu właścicielowi czworonoga grozi mandat karny, a w szczególnych przypadkach nawet zarzuty karne za znęcanie się nad zwierzęciem.

Nie bądźmy obojętni! Gdy zauważymy zwierzę znajdujące się w sytuacji zagrażającej jego życiu lub zdrowiu poinformujmy strażników miejskich, dzwoniąc pod numer tel. alarmowego 986.

Reklama

BS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości