Któż nie pamięta jego wyjątkowych interpretacji polskich wierszy, charakterystycznych pauz, akcentów i komentarzy. Uczył, jak czytać Mickiewicza, Słowackiego, Różewicza i Białoszewskiego. 21 kwietnia na koncercie w Płocku żarliwie przekonywał do Chopina i Norwida. W drodze powrotnej doznał poważnych obrażeń w wyniku wypadku drogowego w Ruszkach pod Sochaczewem. Zmarł w warszawskim szpitalu. Pożegnaliśmy Wojciecha Siemiona 7 maja na warszawskich Powązkach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze