Wspomnienia nabierają kształtu i kolorytu, gdy opis wzbogacimy o nasze wrażenia zmysłowe. Bo kiedy wspominamy morze, trudno pominąć szum fal i słoność wody. Jeśli w dodatku jest to Bałtyk, to możemy dodać jeszcze piekący ziąb, kiedy zanurzamy w nim ciało. Tak się jakoś składa, że najsilniej w pamięć wpisują się zapachy i smaki dzieciństwa, młodości. Mój Ojciec do dzisiaj z rozrzewnieniem wspomina smak bułki z pasztetową, którą poczęstował go w Tarnowie znajomy jego taty, gdy był kilkuletnim chłopcem. Z kolei mój mąż wspomina drożdżowe ciasta swojej mamy, i ich zapach kojarzy mu się z ciepłem domu rodzinnego. Stąd nie dziwi, że kiedy papież Jan Paweł II oddał się wspomnieniom o młodości w Wadowicach przypomniały mu się słynne dziś kremówki. I tak to okoliczni cukiernicy otrzymali prezent od błogosławionego. Gdyż któż nie kupi kremówki będąc w Wadowicach? Cóż interes się kręci, ku chwale Jana Pawła II i ku zadowoleniu pracowitych cukierników. Wśród wielu publikacji gazetowych (ale jest i książka, którą nawet posiadam), na temat tego co jadał papież Jan Paweł II, można znaleźć całkiem smaczne receptury. Jedną z nich jest przepis na roladki wieprzowe z ananasem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze