Prokuratura Rejowa w Płocku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko księdzu Krzysztofowi L. Mężczyzna usłyszał sześć zarzutów, w tym między innymi zarzut doprowadzenia małoletniego podstępem do obcowania płciowego. Na początku tego roku sad zdecydował o tymczasowym aresztowaniu oskarżonego. O sprawie pisaliśmy już na łamach Tygodnika Płockiego na początku tego roku.
Fakt skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko księdzu Krzysztofowi L. skomentowała płocka Kuria Diecezjalna. – Pragniemy wyrazić głęboki ból i żal z powodu krzywd, jakich doznały ofiary tego duchownego. Kolejny raz przepraszamy je za doznane cierpienie. Przepraszamy również wszystkich, których ks. Krzysztof L. zgorszył i zranił swoim postępowaniem, niegodnym kapłana i człowieka. Deklarujemy dalszą pomoc i wsparcie jego ofiarom. Informujemy również, że w sprawie przestępstw tego duchownego, zgłoszonych do Prokuratury w dniu 21 września 2019 r., przez delegata Biskupa Płockiego ds. ochrony dzieci i młodzieży, w dalszym ciągu współpracujemy z organami ścigania. Mamy nadzieję, że wkrótce zapadnie sprawiedliwy wyrok – napisała dr. Elżbieta Grzybowska, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej Płockiej.
Śledztwo w tej sprawie trwa od połowy października ubiegłego roku, ale zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez księdza przebywającego w Domu Księży Emerytów w Płocku, którego ofiarą padł nieletni już we wrześniu złożył Delegata Biskupa Płockiego Ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. - W wyniku podjętych na tym etapie czynności procesowych, w tym na podstawie zeznań matki i babci ustalono, że znajomość pokrzywdzonego z księdzem zaczęła się w 2015 roku, gdy był ministrantem w jednej z parafii. Ksiądz zagadnął go i przekazał numer swojego telefonu. Zaczęli utrzymywać kontakt telefoniczny, sms-owy i mailowy. Ksiądz odwiedzał chłopca w domu, a rodzina nie widziała nic złego w częstych kontaktach pomiędzy nimi. W lipcu 2015 roku miał miejsce pierwszy wspólny wyjazd do Zakopanego, a później kolejne m.in. do Warszawy, na pizzę, na basen. Pierwsze „dziwne zachowania księdza” miały miejsce latem 2015 roku. Po tym zdarzeniu kontakty były rzadsze – informowała w styczniu tego roku w komunikacie prasowym Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(jac)
Zdjęcie poglądowe
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze