Reklama

Wracamy do sprawy księdza podejrzanego o pedofilię. Jest akt oskarżenia i 6 zarzutów

15/11/2020 17:30

Prokuratura Rejowa w Płocku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko księdzu Krzysztofowi L. Mężczyzna usłyszał sześć zarzutów, w tym między innymi zarzut doprowadzenia małoletniego podstępem do obcowania płciowego. Na początku tego roku sad zdecydował o tymczasowym aresztowaniu oskarżonego. O sprawie pisaliśmy już na łamach Tygodnika Płockiego na początku tego roku.

Fakt skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko księdzu Krzysztofowi L. skomentowała płocka Kuria Diecezjalna. – Pragniemy wyrazić głęboki ból i żal z powodu krzywd, jakich doznały ofiary tego duchownego. Kolejny raz przepraszamy je za doznane cierpienie. Przepraszamy również wszystkich, których ks. Krzysztof L. zgorszył i zranił swoim postępowaniem, niegodnym kapłana i człowieka. Deklarujemy dalszą pomoc i wsparcie jego ofiarom. Informujemy również, że w sprawie przestępstw tego duchownego, zgłoszonych do Prokuratury w dniu 21 września 2019 r., przez delegata Biskupa Płockiego ds. ochrony dzieci i młodzieży, w dalszym ciągu współpracujemy z organami ścigania. Mamy nadzieję, że wkrótce zapadnie sprawiedliwy wyrok – napisała dr. Elżbieta Grzybowska, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej Płockiej.
Śledztwo w tej sprawie trwa od połowy października ubiegłego roku, ale zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez księdza przebywającego w Domu Księży Emerytów w Płocku, którego ofiarą padł nieletni już we wrześniu złożył Delegata Biskupa Płockiego Ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. - W wyniku podjętych na tym etapie czynności procesowych, w tym na podstawie zeznań matki i babci ustalono, że znajomość pokrzywdzonego z księdzem zaczęła się w 2015 roku, gdy był ministrantem w jednej z parafii. Ksiądz zagadnął go i przekazał numer swojego telefonu. Zaczęli utrzymywać kontakt telefoniczny, sms-owy i mailowy. Ksiądz odwiedzał chłopca w domu, a rodzina nie widziała nic złego w częstych kontaktach pomiędzy nimi. W lipcu 2015 roku miał miejsce pierwszy wspólny wyjazd do Zakopanego, a później kolejne m.in. do Warszawy, na pizzę, na basen. Pierwsze „dziwne zachowania księdza” miały miejsce latem 2015 roku. Po tym zdarzeniu kontakty były rzadsze – informowała w styczniu tego roku w komunikacie prasowym Prokuratura Okręgowa w Płocku.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

(jac)

Zdjęcie poglądowe

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości