Reklama

Witaj maj!

24/04/2012 09:22
Zbliża się miesiąc maj. Wokół nas coraz więcej zieleni i kwiatów. Zazwyczaj maj od maja różni się tylko pogodą. Jest jednak takie miejsce, gdzie można poszukać majów innych, majów tak pięknych, że aż nierzeczywistych w swej urodzie. Tym miejscem jest ludzka pamięć. To tam znalazłam maj 13-stoletniej Klary zesłanej wraz z rodziną na daleką Syberię. To tam, na tę „nieludzką ziemię”, po zawartej umowie przez premiera polskiego rządu na uchodźctwie Władysława Sikorskiego z rządem ZSRR, dotarła polska gazeta, a w niej wiersz pod tytułem „Maj”. Autorem jego był zesłaniec. Wiersz ten, choć był niekrótki, tak spodobał się małej Klarze, iż nauczyła się go na pamięć i pamięta go do dziś.
Nadleciał wicher z południa.
I przyniósł wspomnienie wiosny.
Zapachniał majem, czeremchą,
swobodny był i radosny.

Promienie zorzy polarnej.
Ostatnim zagrzały blaskiem.
I słońce zimowej północy,
majową darzy mnie łaską.

Czemuż więc podnieś nie mogę,
nisko spuszczonej głowy?
I czemu w sercu coś płacze,
w ten cichy ranek majowy?

Ja inne maje wspominam.
Maje pachnące jak wino.
Rozsłonecznione kwiatami,
czeremchą, bzem i jaśminem.
[...]
I choć daleka przede mną,
w nieznane ściele się droga.
I nie wiem, gdzie los mnie rzuci.
Nim stanę u domu proga.

Ale tęsknotą wiedziony.
Choćby przez krew i przez blizny.
Wrócę!, by w blasku oglądać.
Maj odzyskanej Ojczyzny.

Kiedy zaś w plenerze będziemy podziwiać ten „Maj odzyskanej Ojczyzny”, przy okazji możemy narwać świeżych listków szczawiu na zupę.

Majowa szczawiowa
Skład:

300 g kości drobiowych na rosół (np. korpusy);
2 marchewki;
1 pietruszka;
kawałek selera;
1 cebula;
1 liść laurowy;
5 ziarenek pieprzu;
150 g szczawiu;
2 łyżki masła;
150 ml słodkiej śmietanki;
1 łyżka mąki;
4 jajka ugotowane na twardo;
sól.

Wykonanie:
Opłukane kości drobiowe wkładamy do dużego garnka i zalewamy zimną wodą (ok. 2,5l), solimy i gotujemy na małym ogniu. Gdy wywar się zagotuje zbieramy szumowiny i dokładamy marchew, pietruszkę, selera, cebulę, listek laurowy i pieprz. Teraz całość gotujemy do momentu, aż mięso zacznie odchodzić od kości. Następnie przecedzamy drobiowy bulion do innego garnka, starając się jak najwięcej płynu odcisnąć z warzyw i kości (oczywiście możemy bardzo uprościć sobie przygotowanie zupy używając bulionu z kostki). Na patelni na 2 łyżkach masła przesmażamy szczaw, do momentu gdy cały straci intensywnie zielony kolor. Dodajemy go do bulionu wraz z rozprowadzoną w zimnej śmietance mąką. Całość gotujemy ok. 10 minut na małym ogniu, aż zupa zgęstnieje. Na koniec sprawdzamy czy jest wystarczająco słona. Szczawiową podajemy z połówkami jajek na twardo.

To właśnie zupą szczawiową żywili się zesłańcy na Syberii. Przepis na nią był bardzo prosty. Składała się zaledwie z wody i szczawiu. Trudno nam dziś uwierzyć, jak niewiele pokarmu potrzebuje człowiek do przeżycia. Trudno też uwierzyć, że można przyzwyczaić się do głodu. A można. Wiedzą to Ci, którzy przeżyli zsyłkę bądź wojnę. Na szczęście to już przeszłość. Jednak kiedy będziemy jeść tą naszą bardziej pożywną szczawiową pomyślmy o Sybirakach. Oni jeszcze żyją wśród nas i warto ich posłuchać.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości