Piłkarze ręczni Wisły Płock, z trzema srebrnymi medalistami Mistrzostw Świata w składzie, walczą o jak najlepsze miejsce, by w play offach rozgrywek ekstraklasy seniorów, mieć dobrą pozycję wyjściową. Mecz ligowy z Olimpią Piekary Śląskie zostanie rozegrany 24 lutego o godz. 18.45. Oczywiście piłkarze mają nadzieję, że atmosfera na hali będzie podobna jak podczas spotkania z Chrobrym Głogów, kiedy to na trybunach zasiadł komplet widzów, a zgromadzeni goście mogli się przekonać, że w Płocku kocha się piłkę ręczną. Bo chyba rzeczywiście się kocha, a wychodzi na to, że już od nowego sezonu będzie to jedyna dyscyplina sportu na tak wysokim poziomie, która gromadzić będzie na trybunach kibiców. Bo co by nie powiedzieć o innych dziedzinach sportu, to one sprowadzają na zawody głównie rodziców i przyjaciół zawodników. Chociaż wstęp jest wolny, to niewiele osób wierzy, że na meczach tenisa stołowego, zawodach pływania, regatach wioślarskich czy nawet turniejach piłki nożnej, można przeżyć prawdziwe emocje. Do końca rundy zasadniczej ekstraklasy piłki ręcznej pozostało pięć spotkań. Wisła zagra 24 lutego z Olimpią, 10 marca z Azotami Puławy i na koniec, 17 marca z MMTS Kwidzyn w Płocku oraz 3 marca z Techtransem w Elblągu i 14 marca z Travelandem Olsztyn. Teoretycznie wszystkie mecze Wisła powinna wygrać, ale raczej małe są szanse na to, by zakończyła rundę zasadniczą na wyższym, niż III miejsce. Co prawda rozgrywki zakończą się szlagierowym pojedynkiem w Lubinie, gdzie tamtejsze Zagłębie podejmować będzie VIVE Kielce, ale raczej nie zmieni to układu w tabeli, a zwłaszcza pozycji Nafciarzy. Po ostatnim meczu rundy zasadniczej kibice nie będą mieli chwili odpoczynku, bo od razu rozpoczynają się rozgrywki play off. Pierwsza runda została zaplanowana na 24, 28 i ewentualnie 31 marca (mecze rozgrywa się do dwóch wygranych), druga runda na 21, 25 i 28 kwietnia (także do dwóch wygranych) i spotkania finałowe na 5 i 6, potem 12 i 13 i ewentualnie 19 maja, kiedy to najpóźniej zakończy się ten sezon. Ostatnią rundę rozgrywa się do trzech zwycięstw. Na 19 maja przewidziano ostateczne zakończenie sezonu 2006/2007. Najpóźniej tego dnia zostaną rozdane złote i srebrne medale Mistrzostw Polski. Wcześniej, bo 11 i 15 kwietnia odbędą się finałowe mecze Pucharu Polski. W 2008 roku odbędą się w Pekinie Igrzyska Olimpijskie. Start w nich ma zapewniony Mistrz Świata – Niemcy. Polacy, jako wicemistrz mają szansę na organizację turnieju przedolimpijskiego. Będzie więc na co popatrzeć, a w kraju już zaczęły się targi, gdzie ten turniej rozegrać. Teoretycznie mógłby on odbyć się w Płocku, ale, jak wszyscy wiedzą, brakuje tu hali z prawdziwego zdarzenia. Wisła, zresztą Mistrz Polski, gra swoje mecze ligowe w warunkach wprost nieprawdopodobnych. Chyba to jedyny mistrz, który nie ma bazy do uprawiania sportu. Wszyscy pamiętamy, że mecze Ligi Mistrzów Wisła musiała rozgrywać w Łącku, ale w tym przypadku Łąck szans na organizację turnieju mieć nie będzie. Prawdopodobnie więc wygra Gdańsk, bo ma odpowiednie hale, lub Kielce, gdzie jest hala i są kibice. Ale widząc akcję prowadzoną przez Dziennik Bałtycki, sponsorów, kibiców, władze miasta i innych zainteresowanych, by ta dyscyplina wróciła na Wybrzeże, to większe szanse należy dać Gdańskowi. Płock nie ma i przez najbliższe co najmniej dwa lata, hali mieć nie będzie. Oby się nie okazało, że kiedy już stanie i zostanie oficjalnie otwarta, to nie będzie drużyny, która mogłaby tam rozgrywać swoje mistrzowskie mecze. A jak doświadczeni kibice wiedzą, taki pesymistyczny scenariusz jest możliwy. Niestety, piłka ręczna tak szybko jak zdobywała popularność w Polsce dzięki sukcesom narodowej drużyny, tak szybko ją traci. Kibice z Płocka, doskonale znający się na tej dyscyplinie często z zażenowaniem obserwowali reportaże z Niemiec, opinie wydawane przez fachowców, którzy chyba po raz pierwszy oglądali mecze piłki ręcznej. Reprezentacja powróciła w Niemiec, odbyło się oficjalne powitanie i cisza. Ponoć miał być wyemitowany reportaż w TVN, ale z jakichś powodów, być może merytorycznych, reportażu nie było. I tak jak wszyscy mówili podczas mistrzostw o piłce ręcznej, tak niemal nigdzie nie można było znaleźć wyników aktualnej kolejki rozgrywek tej dyscypliny. Stacje radiowe, które wcześniej zachłystywały się piłką ręczną, teraz milczały. Czyli wszystko wróciło do normy, a zgodnie z pesymistycznymi przepowiedniami fachowców od tej dyscypliny, sukcesu nie da się wykorzystać. Na szczęście płoccy kibice są wierni swoim ulubieńcom i nadal będą przychodzić na mecze, dopingując zawodników, śledzić ich postępy i leczenie z kontuzji. Nadal będą szukać aktualnych informacji o reprezentacji, choć nie będzie to już takie łatwe, jak przed kilkoma tygodniami. Wielka szkoda, ale może następny taki szał będzie z okazji turnieju przedolimpijskiego, a kolejny w przyszłym roku, gdy Polska będzie walczyć o tytuł Mistrza Olimpijskiego. Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze