Reklama

Wielki zawód po ośmiu latach czekania. Mieszkanie nowiutkie, a już zawilgocone

08/01/2023 10:40

2 września 2022 roku był jednym z najszczęśliwszych dni w życiu pani Kasi. Po ośmiu latach czekania, pisania wniosków, dołączania dokumentów – nasza czytelniczka wreszcie doczekała się informacji, że dostała przydział na lokal przy ul. Miodowej 29. Niestety, radość trwała bardzo krótko, a dziś pani Kasia przeklina dzień, w którym odebrała klucze.

Nasza czytelniczka nie mogła obejrzeć lokalu przed przyjęciem kluczy, ale któż mógłby przewidzieć, że stan nowiutkiego przecież mieszkania okaże się, delikatnie mówiąc, wątpliwy. W tamtym momencie pani Kasia odetchnęła z ulgą, że po latach starań ona i jej dzieci będą mieszkać w normalnych warunkach. Jednak jej radość nie trwała zbyt długo.

- Gdybym zobaczyła to mieszkanie wcześniej, nie wzięłabym go. Ale przecież nie spodziewałam się, że będą z nim takie kłopoty. Szybko wyszło na jaw, że jest tam wilgoć. Wystarczyło kilka tygodni i nowe meble, które kupiłam do domu, już śmierdzą wilgocią. A kosztowało mnie to około 15 tys. zł. Chciałam, żeby wszystko było cudowne, a teraz meble nadają się tylko do wyrzucenia – mówi rozgoryczona pani Kasia.

Reklama

Jaka jest przyczyna zbierania się wody w mieszkaniu? Tego nie wie nikt. Tymczasem dzieci brodzą w swoim pokoju w kałużach, podobna sytuacja ma miejsce w łazience. Komisja, która przyszła do mieszkania sprawdzić usterki, zdejmowała nawet obudowę od wanny. Ale nic z tej kontroli nie wynikło.

Hubert Woźniak z biura prasowego urzędu miasta zapewnia, że do zgłoszenia czytelniczki urzędnicy podeszli poważnie. Jak czytamy w oświadczeniu: „W tygodniu poprzedzającym święta Bożego Narodzenia przedstawiciele Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, Wydziału Zarządzania Nieruchomościami Urzędu Miasta Płocka, Wydziału Inwestycji i Remontów UMP oraz wykonawcy, który postawił blok przy ul. Miodowej 29, wykonali oględziny lokalu i ścian wskazanych przez lokatorkę jako miejsc, w których występuje zawilgocenie i zagrzybienie. Nic takiego nie znaleźliśmy. Wszystko jest w porządku. (...) Nie znaleźliśmy śladów zawilgocenia na podłodze, nie dostrzegliśmy też zniszczonego przez wodę wyposażenia mieszkania. Umówioną kontrolę miejsc, w których stoi woda, lokatorka sama odwołała. Zaleciliśmy montaż okapu w kuchni, który będzie pochłaniał wilgoć podczas gotowania, oraz wietrzenie mieszkania. A także obserwację wybranych miejsc na ścianach” – czytamy w wyjaśnieniu.

Reklama

Całość oświadczenia i ciąg dalszy artykułu we wtorkowym Tygodniku Płockim

Jol.

zdj. poglądowe

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2023-01-10 19:07:17

    Pan prezydent nie ma czasu na nadzorowanie inwestycji… Jedyne czy się interesuje to ciagle zwiększanie budżetu … Tylko czy właściwie nadzoruje jego realizacje ?! Kolejne inwestycje to potwierdzają !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości