Reklama

Wielka Orkiestra w hojnym Płocku

16/01/2014 08:12
Ponad 173 tysiące złotych zebrali płocczanie i na tym jeszcze nie koniec, bo trwają jeszcze np. specjalne aukcje na Allegro. Obecnie najbardziej w cenie jest kawa z inwestorem Mariuszem Patrowiczem licytowana do środy. W poniedziałek cena stanęła na nieco ponad 2 tys. zł. Za wynajęcie na jeden dzień do pracy prezydenta Andrzeja Nowakowskiego proponowano z kolei nieco ponad 1 tys. zł. A to tylko niektóre atrakcje tegorocznego 22. już finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Płocku. Tym razem cała Polska zbierała na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej i godnej opieki medycznej seniorów.
Tegoroczny finał akcji nie należał do najłatwiejszych. Na początek deszcz, wiatr i przejmujące zimno chciały mocno ostudzić zapały wolontariuszy przemierzających ulice Płocka z puszkami. Można się było tego spodziewać, mamy w końcu zimę.
– Najważniejsze, że ludzie byli do nas pozytywnie nastawieni. Mamy lekkie puszki, ale tylko dlatego, że są tam banknoty – cieszyły się Maria Sulińska z Gimnazjum nr 13 oraz Ewelina Kowalczyk z Gimnazjum nr 8.
Potem okazało się, że w sztabie mieszczącym się w Młodzieżowym Domu Kultury popsuła się maszyna do liczenia pieniędzy. Padła około godz. 22.00 po przeliczeniu 140 tys. zł. Wszyscy zabrali się do liczenia ręcznego. Za chwilę jednak Komunikacja Miejska podesłała swój sprzęt. Dowiózł go sam prezes Janusz Majchrzak. Rzeka pieniędzy znów wartko popłynęła przez ramiona mechanicznych liczydeł. – Jesteście wspaniali – dziękowała przyjaciołom z KM Litosława Koper, szefowa MDK-u.

Czerwone serduszka
w galeriach

A Płock ma już sporą wprawę w organizowaniu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Żeby zwiększyć swoje szanse w starciu z zimową aurą, szereg aukcji, koncertów i sztab wolontariuszy mieliśmy w przytulnie ciepłych płockich galeriach handlowych, w których zawsze roi się od klientów i potencjalnych dawców datków na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Przewidywania się sprawdziły. Przez cały dzień aż mieniło się tu w oczach od czerwonych serduszek na kurtkach, czapkach i torbach płocczan.
Galeria Mazovia, Wisła, Atrium Mosty prześcigały się w atrakcjach. Na scenach artyści zmieniali się jak w kalejdoskopie. W ramach orkiestry wystąpili Ryszard Wolbach, a także piękna płocczanka o cudownym głosie, zdobywczyni wielu tytułów miss Monika Lewczuk. Były też występy dzieci choćby z Miejskiego Przedszkola nr 27 oraz seniorów z kabaretu „Z kapelusza” z Klubu Osiedla Dworcowa Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Okazji do prezentacji w szczytnym celu nie zaprzepaściły również zespoły z POKiS-u, w tym Chór Vox Singers czy też Zespół Pieśni i Tańca Wisła. Każdy pokazał to, co najlepiej potrafi. Były więc taniec, śpiew, a nawet rzuty i pady małych judoków z drużyny Eljot, a na dokładkę taniec brzucha w wykonaniu Agnieszki Świeczkowskiej. Programy artystyczne przeplatały się z aukcjami. Dla bardziej nieśmiałych ustawiono stoły z wszelkiego rodzaju gadżetami, które można było zdobyć za symboliczny datek.
Z puszkami można było spotkać znane płockie osobistości. Każdy się starał, by właśnie do jego puszki wpadły datki. Poseł Piotr Zgorzelski, prezydent Andrzej Nowakowski, Joana Banasiak dyrektor Książnicy Płockiej, czy Adam Mieczykowski dyrektor orkiestry symfonicznej jako znane w mieście osobistości miały bardzo ułatwione zadanie. Adam Mieczykowski pochwalił się swoim wynikiem. Zebrał w puszce aż 1800 zł. To nie do niego należy jednak tegoroczny puszkowy rekord. Płocczanin, stały bywalec orkiestry Andrzej Wojciechowski, w swojej puszce przyniósł do sztabu 3330,24 zł. – To efekt pracy od rana do nocy – zdradza rekordzista.
W galeriach handlowych nikt nie śmiał przejść obojętnie obok grup rekonstrukcyjnych, które specjalnie na tę okazję wystąpiły w pełnym umundurowaniu, z replikami broni, a nawet wozami bojowymi. Grupa Miłośników Militariów Sfora Płock zapraszała do przymierzania strojów i robienia pamiątkowych zdjęć, a do swoich czterech puszek zebrała 4337 zł.
Ze względu na fatalną aurę w nieco gorszej sytuacji był płocki ogród zoologiczny, w którym również przewidziano szereg wydarzeń związanych z orkiestrą. Jak się jednak okazało, na fanów zoo zawsze można liczyć. W nagrodę, że tu przyszli, mogli pogłaskać węża i zdobyć piękną fotograficzną pamiątkę w wykonaniu Płockiej Grupy Fotograficznej.
W Wielką Orkiestrę włączyła się też Płocka Orkiestra Symfoniczna. W piątek przy pełnej sali zagrała udany „Koncert karnawałowy”. Ze sceny popłynęły gorące utwory południowoamerykańskie w wykonaniu Anny Serafińskiej i Janusza Szroma. Przy okazji do puszek udało się zebrać 750 zł. Teatr Dramatyczny nie był gorszy. Przeprowadził weekendowe zbiórki przed spektaklami i uzyskał dodatkowe 2 tys. zł na rzecz WOŚP. Dodatkowe, bo ogłosił również aukcje internetowe, na których można było zdobyć role w Szopce Noworocznej. – Licytacja zakończona z kwotą 120 zł. Wygląda na to, że w naszej Szopce Noworocznej wystąpią Daniel Urbański i Anna Kosewska, radna Rady Mieszkańców Osiedla Kochanowskiego. Trzymamy kciuki za świeżo upieczonych aktorów – informuje płocki teatr.
W sztabie w MDK-u
Przez cały dzień wrzało jak w ulu. Każdą nową puszkę witano okrzykami radości, a każda pełna godzina pokazywała, jak hojni są płocczanie. Pod wieczór imponujące wrażenie robiły ustawione w rzędzie worki pieniędzy pilnowane przez eskortę ochrony. Kryły ponad 170 tys. zł.
W liczenie datków włączyli się specjaliści od liczenia pieniędzy – pracownicy banku. Było ich w sumie 400. Gros z nich to dzieci i młodzież. Ale nie tylko. 1800 złotych w puszce przyniosła Roma Ludwicka-Mierzejewska. Nie zawiedli też stali bywalcy: Zofia Ogieniewska i Piotr Tolik. Po raz pierwszy włączyło się w płocką edycję WOŚP płockie Bractwo Brąsów. Każdy, kto wrzucił datek do ich puszki, otrzymywał wąsaty gadżet. – Kalendarzyki rozeszły się w ekspresowym tempie – mówi Jakub Chochera, szef Bractwa.
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się pod ratuszem. Wszystkim wolontariuszom, a także płocczanom za każdą kwotę, którą wrzucili do puszek, podziękowali wspólnie m.in. prezydent Płocka Andrzej Nowakowski i Litosława Koper. Z koncertami na starówce wystąpili Lipali, Reszta Pokolenia, Muchy, GroupThink, Fear Inside of Me. W deszczu i śniegu na Starym Rynku mieliśmy porwane porywistym wiatrem światełko do nieba.
Teraz czekamy na ostateczny wynik zbiórki. Rok temu Płock zebrał ponad 189 tysięcy. To suma wraz z wpływami z aukcji włącznie. Jest szansa, że zbliżymy się do tego wyniku, jeśli wysoko zakończą się tegoroczne płockie aukcje WOŚP-u. Czekają tu na chętnych kolacje dla dwojga, spotkania ze znanymi płocczanami oraz gadżety, z których największą popularnością cieszy się m.in. kalendarz płockich motocyklistek. W poniedziałek walczyło o niego 9 osób. Najwyższa proponowana stawka to 510 zł. W cenie jest też sesja zdjęciowa w plenerze Arka Gmurczyka. Ostatnio oscylowała w granicach 590 złotych. O obiad z posłami Ryszardem Kaliszem i Piotrem Zgorzelskim również toczy się walka. Na razie koszty niewielkie, bo około 400 złotych. Można jeszcze podbijać stawkę
Blanka Stanuszkiewic-Cegłowska
Teresa Radwańska-Justyńska
fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości