Wakacje w mieście mogą być pełne atrakcji. Przekonują o tym dzieciaki, które w tym tygodniu spędzają wolny czas w Harcerskim Zespole Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”. W poniedziałek przebierały się w ludowe stroje, we wtorek brały udział w turnieju rycerskim, a przed nimi jeszcze rozbijanie namiotów, jak na prawdziwym obozie harcerskim, czy wycieczka do skansenu w Sierpcu a na zakończenie w sobotę - widowisko, w którym same wystąpią.
- W tym roku udało nam się dzięki partnerstwu z ORLEN-em pozyskać środki na to, by zorganizować półkolonie dla 40-osobowej grupy w ramach akcji „Wakacje z ORLEN-em” – mówi Tadeusz Milke, dyrektor zespołu.
Chętnych do skorzystania z tej oferty było zdecydowanie więcej. Przygotowany przez „Dzieci Płocka” program letniego wypoczynku dla najmłodszych spotkał się z ogromnym zainteresowaniem płocczan. W dniu zapisów już o 4 rano ustawiła się kolejka chętnych, by zapisać swoje pociechy na półkolonie i warto było tak się poświęcić. Według ustalonych zasad organizatorzy przyjęli bowiem pierwsze 40 osób. Niestety, wielu rodziców odeszło z kwitkiem, co pokazuje, jak ogromna jest potrzeba organizowania wypoczynku dla dzieci spędzających wakacje w mieście.
Półkolonie w siedzibie zespołu „Dzieci Płocka” właśnie trwają. Zajęcia organizowane są w dniach od 5 do 10 sierpnia. Uczestnicy spotykają się codziennie o godz. 7.30. Dzień zaczyna się od wspólnego śniadania. Potem są zajęcia, o godz. 13.00 obiad i o 15.30 rodzice przychodzą po swoje pociechy.
- Mamy dzieci w wieku od 7 do 13 lat. Grupa jest zróżnicowana. Ale staramy się prowadzić na tyle uniwersalnie zajęcia, by dzieciaki dobrze się z nami czuły i miło spędzały czas – tłumaczą organizatorzy.
Warto zaznaczyć, że każdy dzień półkolonii z „Dziećmi Płocka” jest inny. Pierwszy dzień był dniem regionalnym. Uczestnicy poznawały folklor poszczególnych regionów Polski. Była to też okazja do tego, by przymierzyć ludowe stroje. We wtorek zjawił się na zajęciach Jerzy Przybyła - przedstawiciel Płockiej Drużyny Kuszniczej. Dzieci wzięły udział w inscenizowanym turnieju kuszniczym oraz turnieju rycerskim. Były walki na miecze i strzelanie do celu. Ponadto dziewczynki miały okazję nauczyć się tańca dam dworu.
A w programie jest jeszcze dzień harcerski z rozbijaniem namiotu i zabawami harcerskimi czy wyjazd do Muzeum Wsi Mazowieckiej do Sierpca.
- Często jako zespół korzystamy z dobrodziejstwa skansenu ze względy i na jego urok i na jego charakter, który jest nam szczególnie bliski. Dzieciaki będą tam robiły tradycyjne lalki motanki i malowały na szkle. Zwiedzą też Sierpc. Na pamiątkę wszystkie dzieci będą miały też sesję zdjęciową w strojach ludowych – tłumaczy Tadeusz Milke.
Oprócz zwiedzania Sierpca przewidziane jest też zwiedzanie Płocka z przewodnikami Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. W sobotę na zakończenie cyklu dzieciaki dostaną dyplomy. Wystawią też legendę o księżnej Kunegundzie, w której zaprezentują wszystko to, czego nauczyły się w ciągu sześciu dni zajęć.
W organizacji półkolonii zespół wykorzystał wszystkie atuty „Dzieci Płocka” czyli ludowy taniec i śpiew ale też rycerstwo i harcerstwo.
- Realizujemy tego typu zajęcia po raz pierwszy. To dla nas taki papierek lakmusowy tego, co dzieciaki będzie interesować. W tym kierunku będziemy też kształtować naszą drogę pracy w zespole. Musimy dostosowywać się do dzieci. Zespół nie może stać w miejscu. Może też ten sposób spędzenia z nami czasu skusi dzieci do tego, by dołączyły do szeregów Dzieci Płocka na stałe – zaznacza Tadeusz Milke.
Reklama
BS
fot i film. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze