Reklama

Walka o życie za 300 złotych! - Psi gladiatorzy

23/04/2002 12:22
Walki psów - tania brutalna rozrywka, sposób na szybkie pieniądze dotarły do Płocka. Na ulicach widać coraz więcej psów ras obronnych: pit bull terierów, bullterierów, czy staffordshire terierów. Na szczęście nie wszystkie walczą, nie wszystkie przechodzą mordercze „treningi”, nie wszystkie mają do końca życia zwichniętą psychikę. Nie wszystkie, ale coraz liczniejsze.- W niedzielę szedłem ze swoim pit bullem na długi spacer na lotnisko. Obok giełdy samochodowej mijałem dwóch chłopaków z psami. Myślałem, że może mają szczeniaki na sprzedaż. Ich psy pokryte były bliznami, miały też bardzo krótko przystrzyżone uszy. Wyglądały jakby stoczyły niejedną walkę. Jeden pit bull zaczął warczeć na mojego młodego jeszcze rocznego psiaka, który głupio zaczął się wyrywać. Wtedy zapytali mnie, czy nie chciałbym sprawdzić, który pies jest lepszy - opowiada Jacek. Za tę pierwszą walkę miał dostać 250 zł. Oczywiście pod warunkiem, że jego pies wygra. - Chciałem sprawdzić swojego psa - kontynuuje - Umówiliśmy się na spotkanie na wiosce pod Płockiem. Jako pierwsze miały ze sobą walczyć owczarek niemiecki i staffordshire terier. - Wilczura wystawiał jakiś chłop ze wsi. Wszyscy się z niego śmieli. Co to za pies obronny, w porównaniu z tym zabójcą?- pytali. Za chwilę wszyscy stanęli w kole. Psy zaczęły ujadać. Kiedy puścili je ze smyczy, wilczur błyskawicznie wbił się w gardło przeciwnika. Nie odpuszczał ani przez chwilę i to było jego szczęście. Stafford był, tak jak mój pies, jeszcze bardzo młody i niedoświadczony. Wyrywał się. Starał się uchwycić wilczura za uszy, ale ten ciągle dobierał mu się do skóry. Na pyskach psów obficie pojawiła się krew. Po 10 minutach walki psy były wyczerpane. Nikt nie przerywał starcia. Właściciele powtarzali „dobry piesek”, „trzymaj go”. To samo miało za chwilę spotkać mojego psa. Jestem pewien, że wyznaczony dla niego przeciwnik 5-letni, zahartowany w bojach, pit bull zrobiłby z niego ścierwo, gdym się nie wycofał - twierdzi Jacek. Nie było to proste zadanie. Trzeba było jeszcze zapłacić. Nie wszyscy właściciele psów obronnych dbają tak o zdrowie swoich pupili. -Dzień lub dwa przed walką nie daję psu nic do jedzenia. Jest wtedy bardziej zażarty, a pojedynki mojego stafforda są po prostu piękne. Te psy mają agresję w genach. Potrafią bawić się ofiarą. Wykańczają powoli. Uwielbiają zapach krwi. To wszystko sprawia, że nigdy nie przerywam walki. Poza tym pies im więcej walk stoczy, tym ma większe doświadczanie, a ja więcej pieniędzy. Pies mnie do tej pory nie zawiódł. Za wygraną walkę czasami mogę dostać 600 złotych - mówi Piotrek. Jest to jego pierwszy tej rasy pies, który wygrał dla niego dużo, ponad 3000 zł. Wcześniej miał dobermana, którego niestety musiał uśpić z powodu ran. - Miał m.in. zmiażdżone dwie łapy po starciu z bullterierem. Nie potrzebuje kaleki, u mnie pies musi zarabiać na siebie. Smyczą po pysku Żeby pies zaczął „zarabiać” na pana, potrzebny jest odpowiedni „trening”. - Przed treningiem mój pies był pupilem całego osiedla, nawet kotów nie ganiał. Teraz nikt do niego nie podchodzi. Swojego pit bulla przywiązuję do drzewa i do chwili, gdy zaczyna dostawać piany na pysku, okładam smyczą, albo pałką. Potem pies rzuca się na każdego, kto wykona nieodpowiedni ruch ręką. Ale pies musi być agresywny, żeby mieć wolę walki i żeby wygrywać. W ten sposób nawet z jamika można zrobić wojownika - doradza Arek. - Pies po prostu musi też wiedzieć, kto jest panem. Musi reagować na każde moje polecenie, inaczej spotka go kara. Jak mojemu każę leżeć, to choćby się paliło, nie wstanie. „Treningi” wzbogacane są też odpowiednią dietą, dlatego często psy do walk wyglądają nieco inaczej niż przedstawiciele ich rasy. Są większe, mają rozbudowane mięśnie, to efekt sterydów dodawanych do posiłków. Pies do walk musi też odznaczać się takimi cechami jak: zwinność, ogólna siła, spryt, mocny uścisk szczęk. Pomaga w tym wybór odpowiedniej rasy. Portret zabójcy Oto krótka charakterystyka najpopularniejszych w Płocku ras. Dog argentyński ma wyjątkowo silną szczękę, jest wytrzymały i odporny na ból. Pit bull terier uznawany jest za wyjątkowo agresywnego, łatwo go sprowokować do starcia. Często walczy do śmierci swojej lub przeciwnika. Mastiff z natury spokojny, rozdrażniony znienacka atakuje. Amerykański staffordshire terier zwinny i szybki, nadaje się tylko dla ludzi, którzy mogą zapewnić mu konsekwentne wychowanie. Bullterier muskularny i bardzo szybki. Wyróżnia się ciętością i odwagą. Może być bardzo niebezpieczny, zaatakowany zaciekle walczy. Buldog amerykański pozornie ociężały, mało wrażliwy na ból, wymaga twardej ręki. Te psy dobrze traktowane i wychowane mogą być przyjaciółmi człowieka, w złych rękach przeistaczają się w bestie, których reakcje trudno przewidzieć. Z pewnością wytrzymają ustalone 10 min. walki, polegną na polu walki, jeśli sędzia nie wycofa ich z powodu odniesionych ran. Walki tych psich gladiatorów mogą chyba jednak rozgrzać jedynie hazardzistów, często bardzo młodych miłośników krwawej rozrywki, liczących przede wszystkim na duży zysk. - Zdarza się także, że widzowie chcą odkupić psy po walkach, bo chcieliby mieć takich obrońców w obejściu. Zdarzają się również kradzieże. To jednak bardzo nierozważne posunięcie. Taki pies ma tylko jednego właściciela - zaznacza Arek. Wyprowadzając swojego psa, wygląda na to, że to on z nim wychodzi na spacer. - Ale to dobrze, że ludzie się boją, że nie utrzymam pit bulla. Nawet kolesie z „siłowni” wyciskający 200 kg, uciekają jak spuszczę go ze smyczy. Wytresować właściciela! Walki psów znane są nie od dziś. Od lat krzyżowano pewne rasy, by stworzyć wyjątkowo agresywne mieszanki. W Anglii kojarzono np. buldogi z terierami. W ten sposób powstali przodkowie bullteriera i amerykańskiego staffordshire teriera. Z kolei amerykańskie pit bull teriery wywodzą się od angielskiego pit bull teriera i buldoga. Prawdopodobnie mają też domieszkę krwi boksera. Swój udział mają też Rosjanie, którzy stworzyli do walk pewne linie owczarka kaukaskiego. - O wiele większe zagrożenie (nie tylko dla psów) stanowią jednak ich właściciele. Niestety w polskim prawie są duże luki. Co z tego, że jest wystosowana lista 11 ras psów niebezpiecznych, gdzie wyszczególnione są m.in. rottweilery, pit bulle, bullteriery, czy owczarki kaukaskie, na których hodowle ludzie powinni otrzymywać pozwolenie władz gminnych, kiedy obejmuje ona tylko psy z rodowodem. Ustawa nic nie mówi, o psach bez rodowodu, albo mieszańcach, których jest faktycznie o wiele więcej i również stanowią autentyczne zagrożenie. Poza tym niebezpiecznych ras jest o wiele więcej niż wskazanych 11. Co np. z owczarkiem południoworosyjskim? - pyta przewodnicząca Polskiego Klubu Psa Rasowego i specjalistka od psiej psychologii - Joanna Kosińska. Wskazuje ona także na konieczność przejścia odpowiedniego kursu. Trzeba jednak uważać. W Polsce szkoleniem psów zajmował się niegdyś związek kynologiczny. Dziś szkołę tresury może otworzyć każdy, kto ma na to ochotę. Jedynym wymogiem jest zarejestrowanie działalności gospodarczej. - Poza tym, niestety, w Polsce szkoli się tylko psy, a powinno również właścicieli, zwłaszcza psów ras obronnych - twierdzi przewodnicząca. - Taki pies wymaga bowiem konsekwencji i stanowczości w wychowaniu do końca jego życia. Nie można zrobić miesiąca przerwy. Właściciel takiego czworonoga musi mieć silny charakter. Jeśli się na niego zdecyduje, nie może kierować się modą. Zwłaszcza na posiadanie psa obronnego trzeba mieć czas, warunki. Ludziom o słabszej psychice polecam raczej psy pasterskie albo ozdobne. Agresja rodzi strach, częściej agresję Wielokrotnie psy agresywne chcą mieć ludzie, którzy mają kompleksy. Często są to młodzi chłopcy, którzy chcieliby się kosztem psa dowartościować i zdobyć uznanie środowiska. Stosują wspomniane wcześniej brutalne metody wychowania wobec zwierzaków. Biciem, kopaniem, znęcaniem się wypaczają psychikę psa, wytrącają go z równowagi i wpędzają w nerwicę. Później reakcji takiego psa nie można przewidzieć. Może przestać reagować na komendy odwołania, może rzucić się na właściciela. Znany jest przypadek w Płocku bullteriera, który nie wytrzymał takiego katowania i pogryzł swojego 18-letniego pana. Zwierzę poszło do uśpienia, właściciel tydzień spędził w domu. Do dziś ma na ciele pamiątkę po tym wydarzeniu. Warto pamiętać o tym, że agresja budzi w psie nie tylko strach, ale też i agresję. Może także przytrafić się taka sytuacja, która spotkała mieszkankę osiedla „Międzytorze” - Moja suka nie zwracała uwagi na nadciągającego stafforda. Pies suki przecież nie gryzie. Ta bestia jednak jakby mogła, zdarłaby z Saby skórę - opowiada kobieta. Nie pomagały komendy właściciela, a suka cudem uszła z życiem. W pobliskiej lecznicy kilka godzin trwało doszywanie skóry do gardła. Czy nikt się nie znęca? Źle wychowane psy, wyczuwając także osłabienie sił swojego pana, mogą chcieć przejąć rządy w domu. Fatalnie może się to skończyć zwłaszcza dla naszych dzieci. Czy to wina psów, że stają się agresywne? Czy może jednak ludzi, którzy nieprawidłowo je ułożyli. Przy nieszczęśliwych wypadkach nasze prawo nakazuje uśpienie zwierzęcia. Kiedy człowiek stosuje morderczy trening, wypuszcza na walki, czy topi małe szczeniaki, też trudno pozbawić go praw. - Zwierzęta chronią jedynie przepisy mówiące o wszelkich formach znęcania się nad zwierzętami. Po zgłoszeniu na policję sprawy, określamy, czy jest to przestępstwo, zbieramy dowody i wszczynamy postępowanie. W Płocku jednak do tej pory nie prowadziliśmy takich spraw - twierdzi rzecznik prasowy Policji Jarosław Brach. O poranionych po walkach psach nie wspominają także płockie lecznice - Oczywiście pogryzienia przez psy zdarzają się codziennie. Nie ma jednak powodów do niepokoju. Psy obronne do nas raczej nie trafiają, a tym bardziej ich ofiary - mówi doktor Radomyski z lecznicy dla zwierząt „Chiron”. Czy to oznacza, że nie ma problemu? Przecież to wszystko dzieje się naprawdę. Wystarczy się tylko rozejrzeć, bo sami poszkodowani - chociażby psi gladiatorzy - nikomu się nie poskarżą. Elwira Bielska ps. Imiona właścicieli psów zostały zmienione.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości