Reklama

Walczą z żywiołami każdego dnia. Druhowie i druhny ze Staroźreb

26/12/2021 11:57

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Staroźrebach funkcjonuje już od 112 lat. W ciągu tego czasu wiele się zmieniło w ich otoczeniu, ale jedno pozostało niezmienne – waleczne serce wszystkich, którzy w niej służyli i służą. Obecnie w jednostce działa 90 druhen i druhów, którzy stoją na straży bezpieczeństwa mieszkańców. To dzięki ich pasji i zaangażowaniu jednostka i jej członkowie cały czas się rozwijają. A wszystko to, aby jeszcze lepiej służyć społeczeństwu i nieść pomoc.

Strażacy ze Staroźreb to ludzie pełni pasji, którzy cały czas, w dzień i w nocy są gotowi, by nieść pomoc. Ich jednostka należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, co jest ogromnym wyróżnieniem, ale jednocześnie wypadkową ich dotychczasowej pracy i zaangażowania. Bo bez tego nie udałoby się im być tam, gdzie się teraz znajdują.
O ich służbie wiele powiedzieć mogą liczby. W tym roku ochotnicy interweniowali już blisko 150 razy. Zdarzenia, do których wyjeżdżają, są bardzo różnorodne. To nie tylko pożary czy wypadki, ale także m.in. pomoc zwierzętom, które znalazły się w tarapatach. – Jesteśmy wzywani do różnych zdarzeń, bo ludzie doskonale wiedzą o tym, że zawsze mogą na nas liczyć. Są to pożary, zdarzenia drogowe, usuwanie skutków nawałnic, skutków powodzi, kokonów owadów błonkoskrzydłych (szerszeni) czy zabezpieczanie lądowiska dla lotniczego pogotowia ratunkowego (LPR). Są też inne zdarzenia, takie jak pomoc kotu, który wpadł do studni – mówi prezes jednostki Marek Ciećwierz.
W tym roku Płock i powiat płocki nawiedziły nieprzewidywalne nawałnice, które łamały drzewa czy zrywały dachy. W takich sytuacjach strażacy mają ręce pełne pracy. To właśnie oni robią wszystko, aby jak najszybciej usunąć zagrożenie czy odblokować drogi. Usuwanie skutków takich nawałnic to bardzo trudne akcje ze względu na ogrom pracy. – Usuwaliśmy powalone drzewa oraz zabezpieczaliśmy uszkodzone poszycia dachowe na budynkach mieszkalnych i inwentarskich. Podczas letnich nawałnic jednocześnie wyjeżdżaliśmy do akcji trzema zastępami – mówi wiceprezes Przemysław Chrzanowski.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

(ek)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości