Mieszkańcy Sierpca i powiatu sierpeckiego dołączyli do walki o zdrowie i życie pięcioletniego Jasia Chojnackiego. Maluszek potrzebuje kosztownej terapii immunoglobulinami. Rodzice, razem z bliskimi i rzeszą ludzi o wielkich sercach, walczą o Jasia. Jak mówią, nie pozwolą zgasnąć swojej małej iskierce. Ale w tej codziennej walce potrzebne jest im ogromne wsparcie – aby mogli spełnić swoje jedyne, lecz największe marzenie – odzyskać syna!
Zbiórka na potrzebną Jasiowi terapię prowadzona jest na stronie Fundacji Siepomaga. Osoby, firmy, które chcą wesprzeć zrozpaczonych rodziców, znajdą dane dotyczące zbiórki pod adresem: https://www.siepomaga.pl/jan-chojnacki.
W przekazanych kilka dni temu informacjach rodzice Jasia informowali, że chłopiec ma złe wyniki badań, kilka dni temu wrócił z kliniki z Gdańska. Podczas pobytu w klinice przez kilka dni miał dożylnie podawane immunoglobuliny, leki oraz suplementy. Zostały też wykonane badania. – Niestety, wyniki Jasia nie są najlepsze… Lekarze nie wyrazili zgody na dalsze leczenie antybiotykami ze względu na złe wyniki badań! Zlecono pilne wykonanie dodatkowych, bardzo kosztownych badań oraz dodatkowe konsultacje lekarskie, celem dalszego planu leczenia. Niestety podawanie samych wlewów nie pomoże Jasiowi... Jesteśmy zmuszeni zwiększyć kwotę naszej zbiórki! Błagamy, nie zostawiajcie naszego syna w tej ciężkiej walce!— zwracają się z prośbą o pomoc rodzice Jasia. –Błagam, ratujcie naszego syna! Jaś ma dopiero 5lat, a tak bardzo cierpi. Synek miał 8 miesięcy, gdy doznał pierwszego wstrząsu anafilaktycznego. Był to dla nas ogromny szok. Tego dnia nasz mały, kochany Jaś otarł się o śmierć – opisują codzienny dramat rodzice Jasia na stronie prowadzonej dla niego zbiórki.
Kiedy tylko dowiedzieli się o chorobie synka, rodzice dostosowali cały dom pod jego alergię, ustalili nową dietę, kupili bezpieczne kosmetyki, pościel. Uczyli się na nowo, by nie doprowadzić do kolejnego wstrząsu. Niestety, alergia była na tyle silna, że Jaś nie mógł funkcjonować tak jak inne dzieci. Z czasem zaczęły pojawiać się inne problemy zdrowotne: astma, padaczka, niedoczynność tarczycy, choroba mitochondrialna, choroby odkleszczowe, podejrzenie cukrzycy. – Tego było za wiele. Wiedzieliśmy już wtedy, że musimy poszerzyć diagnostykę na własną rękę i tak po 2 latach dowiedzieliśmy się o autoimmunologicznym zapaleniu mózgu. To zwaliło nas z nóg, przekreśliło szansę na spokojne życie, ale nie zamierzaliśmy się poddać! Choroba ta niszczy mózg i powoduje nieodwracalne zmiany! Układ immunologiczny Jasia nie działa już prawidłowo, a co za tym idzie, nie potrafi on się bronić przed infekcjami. Jaś miewa problemy z oddychaniem i konieczne jest podanie tlenu – opisują sytuacje rodzice.
Jaś został zakwalifikowany do leczenia nowoczesnymi terapiami IVIG i SOT. Jedyna nadzieja na powrót chłopca do zdrowia to dożylne wlewy z immunoglobuliny ludzkiej równocześnie z antybiotykoterapią, która będzie leczyć patogeny w jego organizmie. Niestety, koszty leczenia są ogromne. Początkowo, jak przedstawiają rodzice samo podanie jednej dawki IVIG wyceniono wstępnie na około 22 tys. złotych, jednak od tego czasu waga Jasia wzrosła, a co za tym idzie – cena leku również. A to nie wszystkie koszty. Bo do tego należy doliczyć leki oraz nierefundowane konsultacje lekarskie, jak również badania zarówno w Polsce, jak i za granicą. – Dziś siedzę przy łóżku, trzymam synka za rękę i nie mogę uwierzyć w to, że to małe, niewinne niczemu dziecko, znosi tak wiele. Nie potrafię powstrzymać już łez. Nie ma we mnie zgody na jego cierpienie i ból… Razem z żoną walczymy o niego każdego dnia. Nigdy nie pozwolimy naszej małej iskiereczce zgasnąć – mówi tata Jasia.
I dodaje, że nie mają innego wyboru. Ale sami dłużej nie dadzą rady, dlatego zwracają się z ogromną prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie w tej nierównej walce o zdrowie i przyszłość Jasia.
opr. rad
fundacja Siepomaga
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze