Zbliża się bardzo francuski dzień – 14 lipca. Dzień ten jest Świętem Narodowym Francji. Pewnie w niejednym francuskim mieście czy miasteczku słychać będzie strzały lecących w niebo fajerwerków. Odgłosy te będą bardzo pasowały do święta, którego data upamiętnia zdobycie przez lud paryski Bastylii. Podobno do zdobycia tej twierdzy, będącej wówczas więzieniem, nawoływał markiz de Sade (człowiek od którego nazwiska pochodzi termin sadyzm). Pomimo, iż 4 lipca na prośbę komendanta przeniesiono go do innego więzienia, to i tak po dziesięciu dniach, bez tego wichrzyciela tłumów, Bastylia upadła. Uwolniono wtenczas czterech fałszerzy, dwóch szaleńców i oskarżonego o kazirodztwo. Tak rozpoczęła się Wielka Rewolucja Francuska, która zmieniła oblicze Europy. Rewolucja Francuska, która z jednej strony była nadzieją mas na lepsze jutro i natchnieniem malarzy, a z drugiej strony – ślepą maszyną do zabijania (której ofiar do dziś nie można policzyć). Stąd dzisiaj znacznie przyjemniej jest podumać nad kuchnią francuską, która w założeniu i w wykonaniu jest jedynie cudowna. Świat zupełnie inaczej wygląda, gdy na śniadanie spożyjemy brioszkę z dżemem i popijemy ją kubkiem kawy z mlekiem. Wówczas Francja jawić się nam będzie tylko rozkoszną i elegancką.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze