Reklama

W stylu francuskim

10/07/2012 08:48
Zbliża się bardzo francuski dzień – 14 lipca. Dzień ten jest Świętem Narodowym Francji. Pewnie w niejednym francuskim mieście czy miasteczku słychać będzie strzały lecących w niebo fajerwerków. Odgłosy te będą bardzo pasowały do święta, którego data upamiętnia zdobycie przez lud paryski Bastylii. Podobno do zdobycia tej twierdzy, będącej wówczas więzieniem, nawoływał markiz de Sade (człowiek od którego nazwiska pochodzi termin sadyzm). Pomimo, iż 4 lipca na prośbę komendanta przeniesiono go do innego więzienia, to i tak po dziesięciu dniach, bez tego wichrzyciela tłumów, Bastylia upadła. Uwolniono wtenczas czterech fałszerzy, dwóch szaleńców i oskarżonego o kazirodztwo. Tak rozpoczęła się Wielka Rewolucja Francuska, która zmieniła oblicze Europy. Rewolucja Francuska, która z jednej strony była nadzieją mas na lepsze jutro i natchnieniem malarzy, a z drugiej strony – ślepą maszyną do zabijania (której ofiar do dziś nie można policzyć). Stąd dzisiaj znacznie przyjemniej jest podumać nad kuchnią francuską, która w założeniu i w wykonaniu jest jedynie cudowna. Świat zupełnie inaczej wygląda, gdy na śniadanie spożyjemy brioszkę z dżemem i popijemy ją kubkiem kawy z mlekiem. Wówczas Francja jawić się nam będzie tylko rozkoszną i elegancką.

Brioszki
Skład:

40 dag mąki;
4 dag cukru pudru;
2,5 dag świeżych drożdży;
1,2 szklanki mleka;
4 jajka;
15 dag masła;
łyżeczka soli;
tłuszcz do wysmarowania foremek.

Wykonanie:
Do miski wlewamy ciepłe mleko. Następnie wkruszamy do niego świeże drożdże, dodajemy łyżkę cukru pudru i mąki. Tak przygotowany rozczyn pozostawiamy do wyrośnięcia. Rozpuszczamy masło i odstawiamy, aby przestygło. Po chwili, kiedy zauważymy, że rozczyn już ruszył, dodajemy do niego szczyptę soli, jajka, resztę cukru i mąkę. Całość dokładnie mieszamy. Dodajemy letnie masło i wyrabiamy ciasto, aż stanie się elastyczne i jednolite. Tak przygotowane, przekładamy do miski i przykrywamy, np. folią aluminiową, a później wkładamy, na noc, do lodówki. Następnego dnia krótko wyrabiamy ciasto i przekładamy do foremek (np. takich jak do mufinek). W tym celu formujemy kulki, połowę większych i połowę mniejszych. Wkładamy do foremki jedną większą i jedną mniejszą kulkę. Uformowane brioszki odstawiamy jeszcze na godzinę do wyrośnięcia. Przed włożeniem do piekarnika smarujemy je roztrzepanym jajkiem i pieczemy ok. 20 minut w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku.


Umiłowanie sztuki i dobrego jedzenia powodowało, że Francja z niejednego nieszczęścia wychodziła jakby nietknięta. Autorka książki „Ostatnia szansa, żeby dobrze zjeść” Gina Mallet wspomina, że po II wojnie światowej, gdy Brytyjczycy jedli skromne i ohydne jedzenie, we Francji nadal raczono się dobrą strawą, a kolejni kucharze brylowali na eleganckich salonach. Czuło się jakby w ogóle nie było wojny. Niemniej należy pamiętać, że wszystko toczy się w tym kraju spokojnie, póki w skarbcu państwa są pieniądze. To między innymi bankructwo państwa spowodowało wybuch rewolucji, której ideę równości najlepiej realizowała gilotyna (na marginesie, markiz de Sade też od niej zginął). Jednakowoż, czy o takiej równości marzymy?
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości