Reklama

W Stowarzyszeniu „Szansa na Życie” pomagają mimo pandemii

25/11/2020 16:19

Czas pandemii wymusił sporo zmian w działaniu. Szczególnie  mocno odczuwają to stowarzyszenia, które na co dzień wspierają osoby niepełnosprawne, starsze. Z podobnym problemem musiało sobie poradzić i radzi na co dzień sierpeckie Stowarzyszenie „Szansa na Życie”. Jak mówi jego prezes Wojciech Rychter: nie może być inaczej, musimy działać. 

Kiedy pytamy prezesa Rychtera, czy udaje się nadal wspierać, wspomagać podopiecznych odpowiada: – U nas musi się coś dziać, nie możemy zostawić bez pomocy naszych podopiecznych. Nie ma możliwości, aby było inaczej. Ani my, ani nasi podopieczni nie wyobrażają sobie tego, że działalność będzie zatrzymana. Oczywiście, jak wszyscy, musieliśmy znaleźć formułę, by działać bezpiecznie dla wszystkich. No i myślę, że dajemy radę.
Mimo pandemii każdy dzień spędzają pracowicie na pomaganiu innym. Jest inaczej, ale na tyle, na ile się da, stowarzyszenie realizuje swoje działania, głównie pomocowe. – Nie możemy spotykać się z taką częstotliwością jak wcześniej, to z uwagi na pogarszającą się sytuację pandemiczną uruchomiliśmy dyżury członków zarządu stowarzyszenia. Aby udzielać porad, pomóc w załatwianiu formalności. To niezwykle ważny obszar wsparcia dla naszych podopiecznych, gdzie na co dzień trzeba załatwiać wiele spraw, pomóc w przygotowaniu dokumentacji. Zatem oczywiste było, że tu musimy działać. To oczywiście niezbędne bo minimum, bo nie ma zajęć warsztatowych, za którymi nasi uczestnicy bardzo tęsknią. Brakuje im integracji, wyjazdów, spotkań, rozmów. Ale tu, no cóż, musimy czekać – przedstawia zakres działalności w czasie pandemii prezes Rychter. 
Osoby zainteresowane społecznicy z „Szansy na Życie” zapraszają do kontaktu w siedzibie Stowarzyszenia, ul. Dworcowa 1, w każdą środę od godziny 17.00 do 18.00.

Setki ton pomocy 
Przez cały czas zarząd stowarzyszenia działa także w zakresie udzielania pomocy finansowej osobom potrzebującym np. na zakup leków. A tu jak mówi Wojciech Rychter potrzeby oscylują w granicach 10 tys. złotych miesięcznie. I trzeba pozyskać jakoś pomoc. Stowarzyszenie przez cały czas trwania pandemii kontynuuje pomoc żywnościową i to nie tylko dla podopiecznych „Szansy na Życie”, ale potrzebujących rodzin z terenu całego powiatu sierpeckiego. Codziennie przekazują je osobom, rodzinom w trudnej sytuacji życiowej. Część z zebranej żywności stowarzyszenie przekazuje do Zgromadzenia sióstr Benedyktynek, gdzie także zgłaszają się potrzebujący pomocy, głównie starsze, samotne, rodziny wielodzietne. Tu po przekazywaną żywność zgłasza się także około stu osób. – Ilość przekazywanej miesięcznie pomocy idzie w setki ton. Na stałe z naszego wsparcia korzysta blisko 200 rodzin, którym kilka razy w miesiącu przekazujemy paczki żywnościowe. Gdyby policzyć, to wartość tej pomocy dla jednej rodziny w miesiącu wynosi około 800 zł. Wiemy, jak jest ważna i potrzebna. Dlatego nawet w czasie pandemii musimy ją kontynuować – zaznacza Wojciech Rychter.
Tu wsparciem jest Bank Żywności w Płocku oraz działające w Sierpcu sklepy Biedronki, z których codziennie członkowie stowarzyszenia odbierają żywność z krótkim terminem przydatności. I przygotowują setki paczek, które trzeba błyskawicznie rozdać  i dostarczyć potrzebującym. Bo niekiedy zostają tylko 2 – 3 dni przydatności produktów do spożycia. Jeśli mają pieczywo, to trzeba działać ekspresowo, wypiek z danego dnia musi być rozdany od ręki. Jak wygląda ta praca? Wolontariusze z „Szansy” po godzinach zamknięcia sklepów odbierają żywność, do późnych godzin nocnych pakują i rano rozwożą. – Wiele razy słyszymy: gdyby nie wy, nie miałabym co jeść. Szczególnie od starszych osób. Jest taka pani, ma 800 zł emerytury, po wykupieniu leków, zrobieniu opłat niewiele pozostaje jej na życie. Wspieramy rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi, gdzie jeszcze dołączyła się ciężka choroba rodziców. To są takie trudne sytuacje, gdzie bez względu na wszystko musimy i chcemy pomagać – mówi Wojciech Rychter. 
Żywność i paczki będą rozwozić nawet w Wigilię, do pierwszej gwiazdki. A po Nowym Roku jest pomysł, aby szczególnie dzieciakom, którymi opiekuje się „Szansa”, nie zabrakło spotkania z Mikołajem. – Coś z pewnością wymyślimy – zapewnia prezes „Szansy na Życie”.  

Reklama

rad
fot. Archiwum Stowarzyszenia „Szansa na Życie”

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ona - niezalogowany 2020-11-25 21:56:36

    Z jednej strony pomagają a z drugiej strony zabrali ludziom mieszkanie wpiepszyli się budziorami do budynku mieszkalnego gdzie parę rodzin starało się o mieszkanie a sam pan Wojtek jest pazerny na pieniądze tylko o stanowiska mu chodzi kiedyś to robił dla idei a teraz tylko żeby emerytura była wysoka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości