Reklama

W Płocku walczyli ratownicy z całego kraju

23/09/2014 10:44
Ekipa z Tarnowa mistrzem Polski
Grzegorz Barcik, Paweł Kukla, Witold Duda, czyli najlepsza ekipa ratownicza w kraju. Podczas rozgrywanych w Płocku XIII mistrzostw Polski w ratownictwie medycznym tarnowiczanie ponownie najlepiej poradzili sobie z przygotowanymi zadaniami i obronili mistrzowski tytuł. Płocka ekipa zajęła czwarte miejsce.
Mistrzowska drużyna tuż po ogłoszeniu wyników mistrzostw przyznawała, że warto było przyjechać do Płocka. – Było wiele emocji, napięcia, czuło się ducha rywalizacji – dzielił się pierwszymi wrażeniami tuż po odebraniu pucharu mistrza Grzegorz Barcik.
– Sędziowie zaskoczyli nas trudnymi, dobrze zorganizowanymi, przemyślanymi zadaniami. Ale o to właśnie chodziło.

GALERIA ZDJĘĆ

Paweł Kukla, drugi z ratowników mistrzowskiej ekipy, przyznaje, że przygotowania były intensywne. Przed przyjazdem do Płocka ćwiczyli wszystkie sytuacje, które mogą zdarzyć się i w życiu i na zawodach. – Na przygotowanie się do zawodów poświęcaliśmy cztery tygodnie, po kilkanaście godzin dziennie. Trzeba ćwiczyć, bo mistrzostwa rządzą się trochę innymi prawami niż codzienna praca. Nie wszystko można w realny sposób przenieść na ćwiczenia. Ale postępowanie z pacjentem jest takie samo jak podczas ćwiczeń. Staraliśmy się przygotować jak najlepiej, czyli były zdarzenia masowe, wypadki pediatryczne, ćwiczenia z pacjentami urazowymi. Najtrudniejsze było zdarzenie masowe, bo jeśli jest kilku pacjentów w stanie ciężkim, a działamy tylko w trzech, to trzeba ich zabezpieczyć we właściwej kolejności. Bardzo duża jest tu rola lidera zespołu, zgranie i koordynacja – mówił Paweł Kukla.
W mistrzowskim składzie pracują razem w tarnowskiej stacji pogotowia ratunkowego od dziesięciu lat. Jak dodają mistrzowie, jest to bardzo ważne, bo musi być wiedza, doświadczenie i zgranie. – Jeśli te trzy elementy uda się dobrze połączyć, to jest szansa na sukces – dodał Paweł Kukla.
W przypadku tarnowskiego zespołu ta metoda pracy sprawdziła się, bo na rozgrywanych w Płocku mistrzostwach obronił on tytuł mistrza Polski w Ratownictwie Medycznym. W dwóch zadaniach sędziowie najlepiej ocenili jego pracę i przyznali najwięcej punktów.
– Każda konkurencja to też praca na czas. Czas zdecydowanie nas dopingował, zwłaszcza w przypadku zadań, gdzie mieliśmy do czynienia ze zdarzeniami masowymi, jak np. to przygotowane na lotnisku, gdzie była katastrofa lotnicza. Tu tylko szybka, przemyślana organizacja pracy ratowniczej jest w stanie pozwolić na właściwe zaopatrzenie chorych – mówił Grzegorz Barcik.
To, że mistrzostwa są ważnym sprawdzianem wiedzy dla ratowników, podkreślał także Jakub Domański z płockiej ekipy. – Podobnie jak w naszej codziennej pracy trzeba wiele skupienia, uwagi i maksymalnej koncentracji, żeby czegoś nie przeoczyć, nie stracić. Tym bardziej że – podobnie tak jak i podczas prawdziwego wezwania – przyjeżdżaliśmy do poszczególnych zadań i nie wiedzieliśmy, co zastaniemy – mówił Jakub Domański.



Robert Symonowicz, drugi z płockich ratowników, przyznaje, że poprzeczka na mistrzostwach ustawiona była wysoko. – Zadania przygotowano tak, aby sprawdzić zespół w każdym zakresie: merytorycznym, sprawnościowym i taktycznym. Świadomość, że walczymy z najlepszymi zespołami w kraju też ma znaczenie, dopinguje. Emocje spore, tym bardziej że dla naszego zespołu jest to debiutancki start – mówił Robert Symonowicz.
Jak się przygotowywała płocka ekipa? – Staraliśmy się przeznaczyć na przygotowania jak najwięcej czasu, aby nasz debiut wypadł jak najlepiej. Presja czasu przy poszczególnych zadaniach dopinguje i stresuje. Podczas bardzo realnego sprawdzianu naszych umiejętności, podchodzeniu do kolejnych zadań zasada jest taka sama jak w codziennej pracy: jak najszybciej i najlepiej pomóc chorym – mówił Jakub Wonsowski, trzeci członek płockiego zespołu ratowniczego.
Podczas trzynastych mistrzostw w Płocku rywalizowało 39 najlepszych załóg ratowniczych z całego kraju. – Zespoły mówią, że konkurencje były trudne, ale o to chodzi, bo to, co łatwe, to wszyscy powinniśmy znać, a uczymy się na trudnych przypadkach. Wszystkie zadania odzwierciedlały rzeczywiste sytuacje z jakimi zespoły ratownictwa medycznego muszą radzić sobie w codziennej pracy. Miały one szansę sprawdzić swoje umiejętności podczas sześciu konkurencji: pięciu medycznych i jednej sprawnościowej. Wszystkie z nich zorganizowano na terenie powiatów płockiego i gostynińskiego – mówiła Lucyna Kęsicka, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku.
Zadania dla uczestników mistrzostw przygotowywali lekarze i ratownicy medyczni z Płocka, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, Ostrołęki i Siedlec.
T. Radwańska-Justyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości