Reklama

W kwietniu 11 tys. obiadów w stołówce Caritasu

11/05/2010 14:11
Płocki Caritas na terenie naszej diecezji rozda w tym roku ponad 800 ton żywności najuboższym. W zeszłym roku było podobnie.
– Rozdysponowaliśmy 857 ton żywności za 1 000 809 zł. Gdybyśmy otrzymali większą ilość, też by się nie zmarnowała – tłumaczy ks. Adam Przeradzki, zastępca dyrektora Caritas Płock. Makaron, dżemy, mąka trafią m.in. do trzech DPS-ów, kilku stowarzyszeń i wielu parafii z Płocka  i okolic. Produkty zostaną również wykorzystane do przygotowywania posiłków w dwóch stołówkach Caritasu w Płocku. – Dziennie stołuje się u nas 500 najuboższych osób – mówi ksiądz. – Tylko na stołówce przy ul. Sienkiewicza 34 w kwietniu wydaliśmy 11 tys. obiadów – dodaje Katarzyna Matusiak, kierownik stołówki przy ul. Sienkiewicza 34.

Diecezja płocka od kilku lat uczestniczy w programie PETA, związanym z dostarczaniem nadwyżek żywności dla najuboższej ludności europejskiej. Czy jesteśmy najuboższym krajem? Oczywiście nie. Do programu należą wszystkie kraje Unii Europejskiej, nie tylko z dawnego Bloku Wschodniego, ale także Włochy i Francja. Wszędzie znajdziemy osoby, które borykają się z problemem biedy.
Z unijnego programu PETA żywność dla Polski pozyskuje Polska Agencja Rynku Rolnego, która współpracuje z Federacją Banków Żywności, Polskim Komitetem Pomocy Społecznej, Polskim Czerwonym Krzyżem. Jednak to Caritas Polska jest największym odbiorcą, a później dystrybutorem darów wśród najuboższych. To stąd do Płocka trafi 800 ton żywności. Ile osób można dzięki tej ilości wykarmić? – Trudno konkretnie powiedzieć. Od lat współpracujemy z parafiami, stowarzyszeniami i DPS-ami. Ciągle przybywa nowych chętnych. Współpracujemy też z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Płocku, dzięki czemu wiemy, że trafiamy do osób, które naprawdę tej pomocy potrzebują – mówi zastępca dyrektora Caritas Płock.
Diecezja płocka liczy ponad 800 tys. ludzi. Z Caritasem Płock w ubiegłym roku współpracowały 53 placówki, w tym Domy Pomocy Społecznej w Koszelewie, Ołdakach i Szczutowie, Katolickie Stowarzyszenie Brata Alberta i przede wszystkim parafie. Najaktywniej i od wielu lat z pomocą najbiedniejszym wychodzą: parafia Świętej Jadwigi, parafia Świętego Bartłomieja, Stanisławówka, kościół w Radziwiu oraz w Imielnicy. Powoli przygotowuje się do współpracy parafia Świętego Wojciecha.
Fara pomaga
250 rodzinom
W tym roku Caritas Płock otworzył w mieście nowoczesny magazyn, co usprawniło dystrybucję żywności do poszczególnych placówek na terenie diecezji (do tej pory produkty żywnościowe przywożone były z magazynu Caritas Polska z Warszawy). Obiekt powstał w wyremontowanych budynkach na terenie Wyższego Seminarium Duchownego przy ul. Nowowiejskiego.

Przyjeżdżają tutaj załadowane towarem tiry z różnych firm i zakładów produkcyjnych. Dowożą m.in.: mleko, mąkę, makaron, kaszę, cukier, dżem, herbatniki, dania gotowe, płatki kukurydziane. Trafią one m.in. do parafii Świętego Bartłomieja w Płocku. – Co miesiąc pomoc od nas otrzymuje 250 rodzin. W ubiegłym roku rozdaliśmy 19 ton żywności – tłumaczy ks. Wiesław Gutowski, proboszcz fary.
W tej parafii są odpowiednie warunki do przechowywania żywności. Jest to jeden z podstawowych warunków prowadzenia tego typu działalności charytatywnej. Drugi wymóg to stworzenie Zespołu Charytatywnego lub Parafialnych Zespołów Caritas, odpowiedzialnych za rozdawanie żywności osobom, które tej pomocy naprawdę potrzebują.
– Są różne kryteria przydzielania żywności. Przede wszystkim pod uwagę brana jest sytuacja ekonomiczna rodziny, poświadczona przez oświadczenia z ośrodków pomocy społecznej. Pomagamy też niepełnosprawnym, bezdomnym, osobom borykającym się z długotrwałą chorobą, alkoholizmem, samotnym matkom, rodzinom wielodzietnym. W tamtym roku z naszej pomocy korzystało też m.in. kilka parafii dotkniętych gradobiciem. Osób, którym trzeba pomóc, nigdy nie brakuje – dowiadujemy się w Caritas Płock.
Żeby dla wszystkich tego wsparcia starczyło, osoby, które odbierają żywność z Caritasu, podpisują zobowiązania, że nie korzystają z innych źródeł pomocy, płynących np. z PCK czy Banku Żywności.
Życie jest za drogie...
Systematycznie na placu przy plebanii obok fary ustawia się spora kolejka. Przypominają się lata 80., gdy w kościołach rozdawane były kostki pomarańczowego holenderskiego sera, mleko w proszku dla dzieci i metalowe puszki z olejem. Wtedy jednak sklepowe półki świeciły pustkami. Dziś sytuacja się zmieniła, ale wielu osób nie stać na zakupy w wypełnionych towarami sklepach. Tak jest w przypadku 43-letniej płocczanki. Nie chce zdradzać swoich danych. – W pewnym momencie okazało się, że życie jest dla mnie za drogie. Musiałam schować honor do kieszeni i szukać pomocy w kościele – tłumaczy. Z pozoru żyje w normalnej rodzinie. Ma swój dom, samochód, ale w ramach restrukturyzacji w firmie została przeniesiona na mniej płatne stanowisko, a mąż nie miał zleceń w swojej firmie. Co miesiąc do zapłacenia były rachunki i raty za kredyt. Kobieta stanęła przed wyborem: albo spłacać pożyczki, albo ugotować coś dzieciom na obiad. – W końcu trafiłam do Caritasu. Dalej staram się jakoś związać koniec z końcem, ale jest już nieco łatwiej – dodaje.
Zespół Charytatywny działający przy farze reaktywował swoją działalność rok temu. – Niestety, obserwujemy, że ludzi potrzebujących naszej pomocy wciąż przybywa – mówi ksiądz proboszcz Wiesław Gutowski.
Zespół nie tylko rozdaje żywność. Prowadzi też przy kościele zbiórki mebli i odzieży. – Zdarza się też, że bezpośrednio do drzwi plebanii pukają o pomoc osoby bezdomne czy będące w trudnej sytuacji, które nie są objęte pomocą zespołu charytatywnego. Pomagamy im w miarę możliwości indywidualnie – tłumaczy proboszcz.
W parafii Świętej Jadwigi również nie brakuje pracy. W grupie charytatywnej działa tu 12 członków ze Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. – Kiedy zaczynaliśmy pracę 5 lat temu, pomagaliśmy 180 osobom. Dziś miesięcznie wydajemy żywność dla 740 osób. Rocznie jest to 80 ton żywności. Ludzie są coraz biedniejsi – mówi Mieczysław Sitek.
Paczki trafiają do osób, których dochód miesięczny nie przekracza granicy 500 zł. Zdarzają się rodziny wielodzietne, są też osoby samotne, takie jak kobieta, której zmarł niedawno mąż i musi się utrzymywać z jednej marnej renty. Ci najbardziej potrzebujący wsparcia wyłuskiwani są przez sąsiadów, środowiska parafialne, księdza proboszcza... Ale są tacy, którzy sami się zgłaszają. – Dostają m.in. 4 litry mleka, 2 kg mąki czy cukru. W dobrych miesiącach w paczkach rozdajemy po 11 produktów. To oczywiście nie pozwoli na przeżycie całego miesiąca, ale na pewno odciąży domowe budżety – tłumaczy Mieczysław Sitek.
Jedyny taki obiad
Caritas Płock wykorzystuje również część produktów do przygotowania codziennych obiadów dla potrzebujących w stołówkach przy ul. Sienkiewicza 34 i 54. – Obiady są częściowo dotowane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Płocku i stąd wskazane przez MOPS osoby mogą z nich korzystać. Co miesiąc ilość wydawanych obiadów się zmienia. Raz jest 500, raz 550. Nie zdarza się jednak, żeby stołówka nie miała pracy – mówi Katarzyna Matusiak, kierownik stołówki.
Zawsze są to obiady dwudaniowe. W środę serwowana była zupa pomidorowa, a na drugie danie kotlet, ziemniaki i surówka. Podopieczni z MOPS-u podpisują listę i wymieniają talony na obiad. – Ale ludzie z miasta też mogą do nas przyjść. Zupa kosztuje 2 zł, drugie danie 5 zł. Jeżeli nie stać ich na obiad, mogą dostać za darmo zupę – dowiadujemy się na stołówce.
Codziennie chętnych na ten ciepły posiłek nie brakuje. Wciąż pojawiają się na obiadach te same osoby. Sporadycznie przemyka jakaś nowa twarz. W okresie zimowym jest oczywiście więcej osób niezarejestrowanych w MOPS-ie i niepłacących, których po prostu nie stać na uiszczenie opłaty za posiłek w stołówce Caritasu. To zarówno bezdomni, jak i alkoholicy, ale też ludzie biedni. Ta sytuacja od lat się utrzymuje. – Prowadzony przez nas program żywnościowy to tylko forma pomocy najuboższym. Zdajemy sobie sprawę, że nie zmieni sytuacji życiowej naszych podopiecznych, ale najważniejsze, że pomoże im przetrwać – mówi ksiądz Adam Przeradzki.

Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
blanka@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości