Reklama

Urzędnicy wskrzeszają umarłych

27/10/2015 11:49
Z co najmniej dziwną, a już na pewno absurdalną interwencją zgłosiła się do nas czytelniczka. Przyniosła wezwanie do odbioru pisma z Urzędu Miasta, a do tego akt zgonu swojego byłego męża. – Już nie wiem, co mam robić. Mąż nie żyje, a urzędnicy każą mu się stawić w ratuszu – opowiada kobieta.
Twierdzi, że wezwania do jej byłego męża przychodzą systematycznie. Mężczyzna zmarł w marcu 2014 roku. – W Urzędzie starałam się dowiedzieć, o co chodzi. Ale nikt nic nie chce mi powiedzieć, bo nie do mnie są kierowane pisma. Tu jest jednak napisane, że w razie nieodebrania pisma będzie postępowanie administracyjne. Boję się tego. Nie chcę mieć problemów – mówi pani Jadwiga. Zmęczona sytuacją przyniosła w końcu do ratusza akt zgonu męża. – Znów usłyszałam, że mąż ma się stawić po odbiór pisma. Powiedziałam, żeby sami do niego poszli na cmentarz, bo jeszcze stamtąd im ucieknie – mówi zdenerwowana.
Zastanawiała się, czy może dołączyć zdjęcie męża w trumnie, żeby ktoś jej w końcu uwierzył. Udała się nawet do lekarza, który był obecny przy śmierci, żeby pomógł jej przekonać urzędników. – Lekarz śmiał się strasznie i kazał mi iść ze sprawą do gazety. No to jestem. Może to pomoże, może w końcu przestaną do mnie przychodzić te wezwania – zastanawia się pani Jadwiga.


Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości