Reklama

Urząd Statystyczny podsumował ruch turystyczny w Płocku. Ponad 41 tysięcy gości odwiedziło miasto. Mniej turystów i noclegów

Najnowsze dane Urzędu Statystycznego w Warszawie przynoszą podsumowanie ruchu turystycznego w Płocku za 2025 rok. Statystyki pokazują niewielkie spadki zarówno w liczbie odwiedzających, jak i w ogólnej liczbie udzielonych noclegów. Spadł również stopień wykorzystania bazy hotelowej.

W 2025 roku z turystycznych obiektów noclegowych w Płocku skorzystało 41,4 tys. turystów, co oznacza spadek o 3,5% w porównaniu z rokiem poprzednim. W strukturze odwiedzających goście zagraniczni stanowili 9,6% wszystkich osób decydujących się na pobyt w naszym mieście. Łącznie w Płocku udzielono 77,7 tys. noclegów i jest to wynik o 5,9% niższy niż w 2024 roku. W przypadku turystów zagranicznych ich udział w ogólnej liczbie udzielonych noclegów ukształtował się na poziomie 11,3%.

 

Hotele dominują na lokalnym rynku

Zgodnie ze stanem z końca lipca 2025 roku, w Płocku funkcjonowało 12 turystycznych obiektów noclegowych posiadających 10 lub więcej miejsc noclegowych. Liczba ta nie zmieniła się w porównaniu z lipcem 2024 roku. Lokalne obiekty były przygotowane na przyjęcie 673 turystów (spadek o 0,3% rok do roku), a w samych obiektach hotelowych na gości czekały 342 pokoje (o 0,6% mniej).

Reklama

Najliczniejszą grupą obiektów noclegowych w Płocku pozostają hotele. Struktura płockiej bazy hotelowej w 2025 roku prezentowała się następująco: jeden hotel jednogwiazdkowy (oferujący 49 miejsc noclegowych), dwa hotele dwugwiazdkowe (łącznie 122 miejsca), dwa hotele trzygwiazdkowe (łącznie 143 miejsca), trzy hotele czterogwiazdkowe (dysponujące 260 miejscami).

 

Spadki w wykorzystaniu bazy noclegowej

Mniejsza liczba odwiedzających przełożyła się bezpośrednio na wskaźniki obłożenia płockich obiektów. W 2025 roku stopień wykorzystania miejsc noclegowych w Płocku wyniósł 31,0%. W zestawieniu z rokiem wcześniejszym oznacza to spadek o 1,6 punktu procentowego.

Reklama

Jeszcze wyraźniejszą korektę w dół zanotowano w sektorze hotelarskim. Stopień wykorzystania pokoi w obiektach hotelowych osiągnął poziom 44,0%, co oznacza spadek o 4,5 punktu procentowego w stosunku do analogicznego okresu rok do roku.

 

Gdzie leżą przyczyny spadku?

Oficjalne raporty Głównego Urzędu Statystycznego czy Urzędu Statystycznego w Warszawie zazwyczaj ograniczają się do samych twardych liczb i nie podają bezpośrednich przyczyn natury ekonomicznej czy społecznej w swoich biuletynach.

Patrząc jednak na realia gospodarcze i specyfikę lokalnego rynku, eksperci i analitycy branżowi najczęściej wskazują na trzy główne czynniki, które decydują o wahaniach w płockiej turystyce.

Reklama

Pierwszy to specyfika turystyki biznesowej i przemysłowej. Płock nie jest typowym kurortem wypoczynkowym – tutejsza baza noclegowa, a zwłaszcza hotele trzy- i czterogwiazdkowe (które dominują w mieście), w ogromnej mierze żyją z turystyki biznesowej. Obłożenie generują menedżerowie, audytorzy, inżynierowie oraz pracownicy kontraktowi związani z Orlenem i firmami współpracującymi. Zakończenie dużych etapów inwestycji przemysłowych (jak np. kluczowych prac przy kompleksie Olefin III) lub okresowe przestoje w wielkich projektach modernizacyjnych automatycznie przekładają się na mniejsze zapotrzebowanie na noclegi w mieście.

Druga przyczyna to związana jest z kalendarzem imprez masowych i festiwali. Ruch turystyczny o charakterze typowo wypoczynkowym w Płocku jest mocno skorelowany z dużymi wydarzeniami plenerowymi na nadwiślańskiej plaży. Wszelkie zmiany w organizacji festiwali (na przykład przeniesienie Audioriver do Łodzi), mniejsza liczba dużych koncertów masowych w danym sezonie letnim lub po prostu niesprzyjająca, deszczowa pogoda podczas kluczowych weekendów eventowych potrafią wyraźnie uszczuplić statystyki noclegowe w skali całego roku.

Reklama

Kolejny powód mniejszego ruchu turystycznego to rosnące koszty i konkurencja krótkoterminowa. Spadek stopnia wykorzystania pokoi hotelowych (aż o 4,5 punktu procentowego) przy jednoczesnym utrzymaniu tej samej liczby obiektów sugeruje również presję kosztową. Rosnące ceny usług hotelowych (wywołane kosztami energii i pracy) mogły skłonić część osób do poszukiwania alternatyw. Ponieważ dane GUS obejmują wyłącznie obiekty posiadające 10 lub więcej miejsc noclegowych, statystyki te nie wyłapują szarej strefy oraz dynamicznie rosnącego rynku mniejszych apartamentów na wynajem krótkoterminowy (np. przez platformy typu Airbnb), do których mogła odpłynąć część turystów.

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości