Idea piękna – zebrać w jednym tomie teksty poetyckie o Płocku, od najdawniejszych do współczesnych. Zrealizował ją płocki oddział Związku Literatów Polskich. Antologia „Ulica Tumska” ukazała się w wydawnictwie Mariana Gałczyńskiego pod redakcją Wojciecha Łęckiego.i współczesną, znalazło się pięćdziesięciu siedmiu poetów, od Anonima Galla po Macieja Woźniaka. Wyboru autorów pierwszej części dokonała Danuta Rychlewska. Są tu między innymi: Sebastian Klonowic, Maciej Kazimierz Sarbiewski, Gustaw Zieliński, Stanisław Kostanecki, zmarły niedawno lekarz płocki Ludwik Henryk Śmigielski. Płock był miastem rodzinnym dla Broniewskiego, miastem młodości dla Stefana Gołębiowskiego, nauczyciela z Bieżunia, absolwenta Małachowianki. Broniewski, o którym czytamy w znajdującym się w antologii biogramie między innymi, że „po powrocie do kraju w 1946 roku odpowiednie czynniki dokonały ostrej redukcji jego twórczości”, ma w antologii i słusznie, najwięcej wierszy: Najbliższa ojczyzna, Dzwon w Płocku, Po co żyjemy, fragmenty Mazowsza i oczywiście Miasto rodzinne. Zabrakło Rysunku i Mojego pogrzebu. Dla Marii Konopnickiej nasze miasto kojarzyło się przede wszystkim z rozstrzelanym w Płocku „wodzem powstańców” Zygmuntem Padlewskim. Augustyn Żdżarski, nauczyciel łaciny i greki w Szkole Wojewódzkiej w Płocku, powitał wierszem odnalezienie krypty ze szczątkami Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Barokowy poeta Maciej Kazimierz Sarbiewski (urodzony w Sarbiewie koło Płońska) w apostrofie do Najświętszej Panny Jasnogórskiej prosi o łaski dla biskupa płockiego Stanisława Łubieńskiego. Pośród tylu nazwisk, dziwi brak Stefana Themersona. Czym kierowali się autorzy wyboru? Wojciech Łęcki, autor wstępu do antologii tłumaczy to w sposób następujący: Z całą pewnością zawartość antologii nie stanowi całego poetyckiego dorobku minionych pokoleń na temat Płocka. Nie obejmuje nawet wszystkich ocalałych utworów. Stanowi jednak reprezentatywny wybór wierszy płockich poetów, które przetrwały do naszych czasów. Drugą część wyboru, w której znajdują się teksty poetyckie z lat 1985-2006, otwiera Urszula Ambroziewicz wierszem, w którym powracają echa historii najnowszej. Animatorka kultury, pedagog, za działalność w Solidarności została w stanie wojennym internowana i o tym napisała w wierszu *** (zamknięta w celi, ja internowana). Wśród trzydziestu czterech nazwisk są utwory różne. Poeci wybierali chętnie pejzaż ulicy Tumskiej (Danuta Palmowska, Woj- ciech Łęcki, Krzysztof Jończyk). Poetyckie jest też Radziwie, obecne w wierszach Macieja Woźniaka, Marka Wawrzkiewicza, Daniela Ratza, Ewy Wawrzyńskiej. U Lecha Franczaka właśnie po tamtej stronie Wisły elewator zatrzymujący wiatr/ który *****uje barki/gra na skrzypcach światła/i podgląda dziewczęta obnażone słońcem. Motywy płockie to Wisła, Skarpa i katedra (Anna Sulima-Barańska), Tumskie Wzgórze (Małgorzata Płoszewska, Tomasz Opaliński). Miejsca w poezji doczekała się ulica Wyszogrodzka, o której Anna Kühn-Cichocka napisała: (...) nim się kto obejrzał/miasto przeskoczyło Wyszogrodzką/i pognało ku Warszawie... Płock zaistniał w wierszu noblistki Wisławy Szymborskiej Seans. Marek Grala zadedykował swój wiersz Płock – na mgnienie oka związanemu z Płockiem literaturoznawcy i profesorowi Uniwersytetu Warszawskiego, Janowi Zygmuntowi Jakubowskiemu, a Andrzej Dorobek – mecenasowi i historykowi sztuki Kazimierzowi Askanasowi. Jeśli zastanowić się nad wpływem dawnych poetów na późnych wnuków, z antologii wynika, że najwięcej płoccy twórcy zawdzięczają Broniewskiemu. Pojawia się w sonecie Krystyny Olędrzyńskiej Dąb płocki i Stanisława Nawrockiego *** (wieczorem do Broniewskiego wpadłem na ucztę). Jest inspiracją dla Wandy Gołębiewskiej (Rozmowa Władysława Broniewskiego z chmurami). O ile znalezienie się w gronie poetów zamieszczonych w antologii Ulica Tumska jest nobilitacją, Ziemowit Skibiński nie byłby szczęśliwy, że jego piękny wiersz Do Feliksa Rajczaka pod dębem płockim został znacznie okrojony. Zmarły w ubiegłym roku poeta, przyjeżdżał do Płocka w czasie, gdy wielu obecnych w drugiej części antologii autorów pisało pierwsze wiersze. Wykładowca, prelegent, świetnej pamięci i mądrości, poważany przez ludzi różnych środowisk. Po jednym ze spotkań w Domu Broniewskiego napisał wspomniany wiersz. Nie znalazła się w wyborze kutnowska poetka Czesława Politańska, autorka pięciu zbiorów wierszy i liryku Wisła płocka. Próżno szukać wierszy Zbigniewa Atemborskiego, Rafała Jarzębowskiego, Piotra Bytnera czy Bohdana Urbankowskiego. Jaki wpływ na biogramy mieli autorzy? Chyba niewielki. Czytamy, że Witold Mierzyński wydał dwa tomiki, co jest informacją nieaktualną, że Woźniak urodził się w Płocku, choć miejsce jego urodzin to Warszawa, szczęścia nie ma też Lech Franczak, podkreślający w biografiach wołyński rodowód. Wiersz Urbi, non Orbi Macieja Woźniaka, przywołuje postać malarza Ryszarda Koska. W druku zamiast tak brzmiącego nazwiska pojawia się forma – Kostka sugerując, że chodzi o innego artystę Edwarda Kostka. Te wszystkie błędy z pewnością wyeliminuje kolejne, poprawione i uzupełnione wydanie antologii. Być może znajdą też w niej miejsce wiersze o tematyce płockiej, nagrodzone w konkursach Jesiennej Chryzantemy i Liścia dębu. Publikacja Ulica Tumska, ukazała się w dwóch wersjach językowych. Tłumaczenia na język angielski podjął się Andrzej Dorobek we współpracy z Justyną Nowacką i Michałem Pankowskim, wziąwszy na siebie odpowiedzialność za prezentowanie płockich wierszy światu. Zadanie to karkołomne. Trójka translatorów ma oddać język i styl kilkudziesięciu indywidualnych poetów, nie za daleko odchodząc od oryginału. Jaki jest tego efekt, ocenią czytelnicy anglojęzyczni. Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze