To był wyjątkowy dzień. Część uczniów III Liceum Ogólnokształcącego w Płocku wybrała się we wtorek do szkoły w piżamach. Te niecodzienne stroje niosły ze sobą ważne przesłanie, by wspierać w ciężkiej chorobie 6-letniego braciszka ich szkolnego kolegi!
Akcja charytatywna spotkała się z ogromnym zainteresowaniem, zwłaszcza, że towarzyszyły jej również dodatkowe atrakcje typu bieg w piżamach wokół Orlen Areny, czy kiermasz, podczas którego uczniowie przygotowali dla swoich kolegów kanapki, muffinki i inne pyszności.
- Dzień Piżamy w III LO zorganizowano za sprawą Aleksandry Kaczanowskiej i Małgorzaty Gronkowskiej. Inicjatywa ta, pod hasłem „Obudź w sobie Anioła”- to część ogólnopolskiego wydarzenia, które organizuje Fundacja „Gdy Liczy się Czas”. To przede wszystkim czas poświęcony uwrażliwieniu społeczności szkolnej na potrzeby innych i krzewieniu postawy empatycznej – podkreśla Małgorzata Starzyńska, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Dąbrowskiej w Płocku.
Reklama
Opowiada również, dlaczego akurat w tak nietypowy strój jak piżama ubrani byli uczestnicy wtorkowej akcji.
- To standardowe ubranie chorych dzieci, a celem organizacji tego wydarzenia było wsparcie właśnie ich, ze szczególnym uwzględnieniem Alana Raczkowskiego, brata jednego z uczniów III Liceum, zmagającego się z dystrofią mięśniową – mówi dyrektorka III LO.
W ramach akcji uczniowie wraz z nauczycielami wzięli też udział w biegu lub spacerze w piżamach. Do akcji dołączył również Łukasz Jankowski, zastępca prezydenta Płocka. Trasa prowadziła wokół Orlen Areny. Wszyscy uczestnicy dzielnie poradzili sobie z wyzwaniem. Ponadto na terenie szkoły przez cały dzień wolontariusze zbierali datki, a także zorganizowano kiermasz pod hasłem „Śniadanie w Piżamie”, podczas którego uczniowie sprzedawali własnoręcznie wykonane przysmaki.
- Akcja ma na celu nie tylko pomoc dzieciom w potrzebie, ale także wsparcie naszego wychowanka oraz jego rodziny w tej trudnej walce. To dla nas szczególnie ważny moment, by wspólnie pokazać solidarność z naszymi uczniami i ich bliskimi, którzy każdego dnia zmagają się z chorobą – podkreślają nauczyciele i przypominają, że można pomóc Alanowi, wpłacając datki na zbiórkę internetową, dostępną pod linkiem https://www.siepomaga.pl/ratuj-alana.
Na portalu Się pomaga opisana jest szczegółowo historia chłopca. Zmaga się on z dystrofią mięśniową Duchenne'a. O chorobie synka rodzina dowiedziała się rok temu.
-Alanek był bardzo niski, jak na swój wiek i to dlatego postanowiliśmy zasięgnąć rady lekarza. Nie sądziliśmy jednak, że po badaniach otrzymamy informacje, że nasze dziecko cierpi na chorobę, która odbierze mu wszystko – możliwość poruszania się, oddychania, aż w końcu zatrzyma się jego serce...- mówi mama Alana.
Choroba postępuje bardzo szybko, Alan ma coraz większe problemy z poruszaniem się i oddychaniem. Bieganie jest dla niego coraz trudniejsze, a wchodzenie po schodach możliwe tylko, gdy się przytrzymuje.
- Nasza codzienność to nieustanna rehabilitacja i wizyty lekarskie, co 3 miesiące musimy kontrolować serduszko synka. Każda taka wizyta to dla nas niewyobrażalny strach, bo widzimy wtedy na własne oczy, jak niewiele mamy już czasu, by uratować nasze dziecko – opisują trudną sytuację rodzice.
Żeby ratować chłopca, potrzebna jest terapia genowa, którą mogą przeprowadzić jedynie lekarze specjaliści ze Stanów Zjednoczonych. Jest ona bardzo kosztowna. Potrzeba 17 mln zł. Do tej pory - podczas prowadzonej internetowej zbiórki - udało się zebrać ponad 350 tys zł. Brakuje jednak jeszcze astronomicznej sumy ponad 16 mln zł! To zaledwie 2% całej potrzebnej na leczenie kwoty...
fot. arch. szkoły
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze