Turystę, który przyjechał do Płocka i chciałby wysłać kartkę z widokiem naszego pięknego miasta, spotka spory zawód. Takich widokówek po prostu nie ma. Tak przynajmniej twierdzi nasz czytelnik, który zwiedził spory kawałek miasta w poszukiwaniu tego typu pocztówek. I pyta, dlaczego władze Płocka nie zadbają o tak prostą wydawałoby się formę promocji miasta? W ratuszowym Wydziale Promocji i Informacji odpowiadają, że pocztówki z Płockiem będą w nowym sezonie turystycznym. Ale… nie będzie można ich kupić. Bo Urząd Miasta nie może prowadzić handlu widokówkami, będzie więc je rozdawał, np. podczas Reggaelandu. Okazuje się, że opinia, iż Płock dużo wydaje na promocję, trochę odstaje od rzeczywistości. W budżecie miasta, sięgającym ponad 750 mln zł, wydatki na promocję stanowią de facto ok. 0,3 proc.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze