Reklama

Tworzy obrazy z blachy miedzianej, lalki ze sznurka

04/04/2019 08:20
Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od Bolka i Lolka. Bo to właśnie bajkowi bohaterowie pojawili się na pierwszym miedzianym obrazie wykonanym przez twórcę, metaloplastyka Pawła Jędrzejczaka. – Kawałek miedzianej, bardzo drogiej wówczas blachy dostaliśmy w nagrodę. Miałem wtedy 8 lat. I można powiedzieć, że byłem wtedy bardzo początkującym kandydatem do tworzenia obrazów. A tajniki ich tworzenia poznawałem pod okiem mistrza Henryka Stokowca we Włocławku – wspomina pierwsze zajęcia odkrywające tajniki tworzenia miedzianych obrazów Paweł Jędrzejczak, dodając, że trochę przypadkowe spotkanie dało początek pasji na całe życie. Pasji, którą być może przejmie syn – Paweł junior, który teraz dzielnie towarzyszy tacie w pracowni.

Dziś Paweł Jędrzejczak tworzy w swoim rodzinnym Korzeniu. Ale początek historii miał miejsce we Włocławku i wiąże się z postacią mistrza Henryka Stokowca. – Dlaczego Włocławek? Tata tam dostał pracę. I tak wywędrowaliśmy z Korzenia w gminie Łąck do Włocławka. A tam na moje szczęście spotkałem mojego mistrza Henryka Stokowca. Spotkaliśmy się w jego pracowni, kiedy miałem siedem lat. Okazało się, że z całkiem sporej grupy chetnych, którzy byli na początku, zostało nas trzech. Wśród nich ja, bardzo zafascynowany zajęciami – opowiada Paweł Jędrzejczak. Bywało tak, że do pracowni zaglądał także wtedy, kiedy była zamknięta. A pałętającego się dzieciaka pamiętają sąsiedzi, którzy widzieli, jak zaglądał do pracowni Henryka Stokowca. – Sam mistrz w końcu przyszedł do rodziców i prosił, żebym przychodził tylko na zajęcia, które były trzy dni w tygodniu. Jak widać, dla mnie, mocno zafascynowanego tematem, było to za mało – wspominał Paweł Jędrzejczak.

Miedzioryty na plebiscyt
W swojej galerii prac ma obrazy z wizerunkami świętych, Jezusa Miłosiernego, ostatnią wieczerzę. Także herby rodowe, herby miast i gmin. Robione tematycznie obrazy dla myśliwych, strażaków czy piękne obrazy z Tumskim Wzgórzem, które od 11 lat otrzymują zwycięzcy plebiscytu Tygodnika P³ockiego „Z Tumskiego Wzgórza”. W pracowni Pawła Jędrzejczaka powstały także pamiątkowe tablice, jak chociażby ta upamiętniająca ofiary Katastrofy Smoleńskiej w kościele Cudu Nad Wisłą w Radzyminie. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, by zobaczyć jakiej precyzji, cierpliwości i fachu wymaga wykucie 1200 liter.
Kolejne dzieło sztuki to mensa ołtarza w sochaczewskim kościele, herb biskupa łowickiego, tablica pamięci cichociemnych koło Brzozowa, tajnego nauczania do szkoły, orzeł zygmuntowski, herb Gostynina.


tekst i fot. Teresa Radwańska-Justyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości