Reklama

Trzy siódemki mogą pomóc

31/01/2007 12:56
Narzeczeni niemal w całej Polsce, a przede wszystkim w dużych miastach, już od dawna zarezerwowali sobie datę 07.07.07 na zawarcie związku małżeńskiego. W Płocku tylko jedna para zarezerwowała ten dzień na rozpoczęcie wspólnego życia. – Może po waszej publikacji coś się ruszy, ludzie zaczną dzwonić z pytaniami, bo na razie zainteresowania nie ma żadnego – mówi kierownik płockiego USC Elżbieta Wasilewska.
W płockim USC, pod datą 07.07.07 jest na razie zarezerwowana tylko godz. 17.00. Inne są wolne, w każdej chwili można się na nie zapisać. – Chyba u nas nikt nie uznał tej daty za magiczną – dodaje E. Wasilewska. – Z drugiej strony doskonale wiemy, że młodzi ludzie znają tajemną siłę siódemek. Jak przychodzą siódmego dnia miesiąca zarejestrować się albo otrzymują akt ślubu z numerem, w którym występuje ta cyfra, wtedy się uśmiechają i komentują. Być może my płocczanie nie jesteśmy przesądni.
Urodzić się, albo wziąć ślub w dniu 07.07.07, pozwala nam przypuszczać, że będziemy skazani na szczęście. Bo trzy siódemki razem muszą to szczęście przynieść. Ta cyfra od wieków była uważana za magiczną, za symbol doskonałości i boskości. Było siedem cudów świata, który zresztą został stworzony w siedem dni, jest siedem krasnoludków sierotki Marysi, które mogą się czuć jak w siódmym niebie.
Tę datę, 07.07.07, upatrzyli sobie nie tylko nowożeńcy, ale także Joanne K. Rowling, która ponoć zapowiedziała, że w tym dniu wyjdzie jej ostatnia, siódma już książka o Harym Potterze, który z magią miał wszystko wspólne. Trudno się więc dziwić, że ten dzień przez niektórych uważany jest za wyjątkowo szczęśliwy.
Ale nie dla ludzi mieszkających w naszym rejonie. – Owszem ta data będzie ładnie wyglądać na zaproszeniach i będzie ją łatwo zapamiętać – twierdzi jedna z czytelniczek. – Gdyby siódmy lipca nie był w tym roku w sobotę, na pewno nie byłoby tego całego zamieszania. Na datę ślubu to nie jest dobry dzień, w miesiącu lipcu nie ma literki „r”, a to ona jest gwarancją szczęścia w małżeństwie.
Podobnego zdania jest urzędniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Gostyninie. – Nie mamy nikogo chętnego na zawarcie związku małżeńskiego tego dnia, nawet się nikt o taką możliwość nie pytał – tłumaczy. – Widać nasi mieszkańcy nie przywiązują żadnej wagi do magicznych siódemek. U nas każdego roku w lipcu jest bardzo mało ślubów, właśnie z powodu braku literki „r” w nazwie. Na razie można zarezerwować dowolną godzinę, nawet 17, choć zwykle śluby są u nas od godz. 12.00 do 14.00. Myślę jednak, że to jeszcze za wcześnie, może w maju lub czerwcu pojawią się chętni. Zwykle nikt tak wcześnie nie rezerwuje terminu, nie było takich przypadków. Nawet nikt się nie pytał o taką możliwość.
W Gostyninie w maju, lipcu i listopadzie zawsze jest mało ślubów. Nieco inaczej jest w styczniu i lutym, bo to miesiące karnawałowe i choć nie mają literki „r” w nazwie, to chętni na zawieranie ślubów są. Może jak narzeczeni z Polski się dowiedzą, że jest tu dużo wolnych terminów, to zdecydują się zawrzeć związek małżeński właśnie na naszym terenie, bo jest taka możliwość. Wystarczy mieć komplet dokumentów i już można zarezerwować wymarzoną datę ślubu.
W Bielsku też nie ma żadnej rezerwacji na dzień 07.07.07. – Pewnie dlatego, że to zbyt odległy termin – słyszymy w USC. – Zgodnie z przepisami, narzeczeni muszą przyjść wcześniej do Urzędu, przynieść dokumenty i złożyć zapewnienie, że nie ma żadnych przeszkód do zawarcia małżeństwa. Ale takie zapewnienie ważne jest tylko 3 miesiące i pewnie pierwsi chętni pojawią się dopiero w kwietniu. Owszem, można u nas wcześniej rezerwować terminy, ale nigdy czegoś takiego nie było, żeby wcześniej niż trzy miesiące przed ślubem składać dokumenty.
Również żadnych rezerwacji nie ma w USC w Wyszogrodzie, ani w Słupnie, gdzie również nikt nie wyraził zainteresowania tą datą. Można to zrobić w każdej chwili, ale jak widać na razie dla narzeczonych ten termin wcale nie jest szczególny. – Jak się dwoje ludzi nie będzie kochać, to nawet trzy siódemki w dacie im nie pomogą – komentują sprawę. – Poza tym, nie dla wszystkich właśnie siódemki są szczęśliwymi liczbami. Znam takich, którzy za szczęśliwą uważają trzynastkę.
Tegoroczna sobota 7 lipca może być szczęśliwa dla tych, którzy tego dnia dopiero przyjdą na świat, ale w tym przypadku trudno rezerwować termin i liczyć, że zostanie dotrzymany. Bez wątpienia taka data urodzin będzie bardzo łatwa do zapamiętania.
W przyszłym roku będzie również data złożona z trzech jednakowych cyfr, ale ósemek. Chodzi o piątek 8 sierpnia 2008 roku. Chyba jednak możemy być pewni, że ten dzień nie zostanie szczególnie potraktowany przez narzeczonych. Piątek, jak piątek. 
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości