Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta Płocka rozgorzała dyskusja co jest lepszym środkiem transportu masowego: tramwaj czy szynobus, a może lepiej postawić na sieć trolejbusową. Prezydent miasta Mirosław Milewski upiera się przy tramwaju, chociaż jak zaznacza, jeśli nie będzie 75-procentowego dofinansowania ze środków unijnych to inwestycja nie będzie realizowana, ponieważ miasta nie stać na wydanie 120 milionów złotych.Dwie linie tramwajowe, według zapisów w wieloletnim planie inwestycyjnym, który w ubiegłym tygodniu radni przyjeli, miałyby biec z Podolszyc Północnych i Południowych przez Wyszogrodzką, Piłsudskiego i Jachowicza do skrzyżowania ulic Kobylińskiego i Łukasiewicza. Tu zaplanowano rozgałęzienie, jedna z linii biegła by dalej w kierunku szpitala, druga do PKN ORLEN. Tory mają biec po pasie zieleni, rozdzielającym główny ciąg komunikacyjny miasta.
– Mamy komunikację miejską poprawiającą komfort jazdy pasażerów, ale w godzinach szczytu nadal występują problemy. Wybudowanie linii tramwajowych spowodowałoby rezygnację wielu mieszkańców miasta z używania samochodów. Ostatnio cztery duże miasta, w tym Warszawa i Poznań uzyskały pieniądze ze środków unijnych na rozbudowę taboru oraz linii tramwajowych – powiedział Mirosław Milewski.
Według prezydenta, na budowę linii tramwajowych w latach 2008 – 2010 miasto wyłoży taką samą kwotę jaka zostałaby przeznaczona na wymianę taboru autobusowego Komunikacji Miejskiej.
Część radnych miała jednak wątpliwości czy budowa linii tramwajowych ma sens. Podnoszono przede wszystkim kwestię skrzyżownia torów tramwajowych z kolejowymi. Na to jednak prezydent miał gotową odpowiedź. W wieloletnim planie inwestycyjnym przewidziano pieniądze na sporządzenie ekspertyzy, która pokaże czy lepiej pod torami wybudować tunel dla tramwaju, czy lepiej żeby to tramwaj przejechał górą po estakadzie.
Według radnych zamiast budować linie tramwajowe, miasto powinno zadbać, by jak najszybciej, powstały drogi dojazdowe do nowego mostu oraz obwodnice, które nie tylko wyprowadzą ruch tranzytowy z wąskich ulic miasta, ale także ułatwią dojazd do koncernu naftowego mieszkańcom Podolszyc czy Słupna.
Zdaniem radnego Andrzeja Nowakowskiego po wybudowaniu obwodnic na ulicach zrobi się luźniej i budowa linii tramwajowych nie jest konieczna. Lepiej natomiast rozważyć możliwość zakupienia przez miasto szynobusów, które mogłyby być alternatywą transportu dla mieszkańców Radziwia. Ten pomysł wydaje się godny rozważenia, szczególnie z powodu zawieszenia i tak nielicznych połączeń kolejowych z Płocka do Kutna.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze