Reklama

Tragedia na Kolegialnej

14/03/2007 09:41
Dwie osoby zginęły, a trzy trafiły do szpitala w wyniku pożaru, który wybuchł w bloku przy Kolegialnej 26B w Płocku. Strażacy ewakuowali część mieszkańców budynku. Prawdopodobną przyczyną tragedii mogło być umyślne podpalenie, ale jej ustaleniem zajmą się policjanci oraz prokurator.
Pożar wybuchł w piątek, 9 marca, kilka minut po godzinie 5.00. Część mieszkańców bloku widząc co się dzieje, sama wybiegła na zewnątrz, pozostałych musieli ewakuować strażacy. Ogień strawił doszczętnie mieszkanie na trzecim piętrze.
– Zgłoszenie dostaliśmy o godzinie 5.17 i już wtedy poinformowano nas, że z okien mieszkania wydobywają się płomienie. Na miejscu strażacy rozpoczęli gaszenie płonącego mieszkania z klatki schodowej i stojącego na zewnątrz podnośnika – powiedziała Anna Czemerys, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.
Z płonącego mieszkania udało się wydostać na dach trzem osobom: ojcu z ośmioletnią córką i piętnastoletnim synem. Cała trójka została przewieziona do szpitala, ale po kilkudziesięciu minutach mężczyzna był znów na Kolegialnej. W mieszkaniu została 38-letnia matka i 18-letnia córka. Obie kobiety zginęły w płomieniach.
– Ludzie krzyczeli, żeby skakały, ale one się bały – mówią świadkowie.
Gdy strażacy znaleźli w spalonym mieszkaniu zwęglone zwłoki, na miejscu zjawiło się wyjątkowo dużo funkcjonariuszy operacyjnych policji. W krótkim czasie policjanci z Sekcji Kryminalnej przepytali mieszkańców bloku, w którym doszło do tragedii. Odwiedzili też mieszkania w sąsiednich budynkach. Kilku funkcjonariuszy obserwowało ludzi zgromadzonych wokół. Pojawiła się nieoficjalna informacja, że na chwilę przed wybuchem pożaru do klatki wszedł mężczyzna, niosący dwa kanistry z benzyną. Moment później ten sam mężczyzna wybiegł z budynku.
– Przystępujemy do oględzin. Będziemy zbierać materiał dowodowy, który pozwoli ustalić przyczynę tego pożaru. Musimy też dokładnie ustalić miejsce wybuchu pożaru. Na razie z całą pewnością mogę powiedzieć, że dwie osoby zginęły, a dwoje dzieci zostało przewiezionych do szpitala. Za wcześnie jest wnioskować, że przyczyną pożaru było podpalenie, ale myślę, że zebrany materiał dowodowy pozwoli zweryfikować tę wersję zdarzenia – powiedział oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula. 
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości