To wyjątkowa akcja. Można oddać elektryczne śmieci, by pomóc w walce z chorobą 6-letniemu Alanowi Raczkowskiemu z Brwilna. Chłopczyk potrzebuje zebrać 17 mln zł na ratującą go terapię genową w USA. W tej akcji z pomocą mogą przyjść mieszkańcy gm. Stara Biała.
- Każdy, kto odda zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny pomoże w zbiórce środków finansowych na najdroższy lek świata – tłumaczą organizatorzy akcji Fundacja Odzyskaj Środowisko oraz MB Recycling.
Zbiórka rozpoczęła się w czwartek, 29 maja i potrwa do soboty - 7 czerwca. Kontener stanął na ternie gminnego PSZOK-u przy ulicy Bielskiej 11 w Ogorzelicach (gm. Stara Biała).
- Alan to nasz mały bohater. Codziennie pokazuje nam jak walczyć i nie poddawać się. Choć szybko się męczy, wytrwale powtarza ćwiczenia, bo wie, że są one dla jego dobra i zdrowia. Jako rodzice robimy wszystko, by zapewnić mu najlepszą opiekę i leczenie. Jednak koszty terapii są ogromne, a wsparcie finansowe niezbędne, by dać mu szansę na lepsze życie . Dlatego bardzo proszę wszystkich o to, by nam pomogli zebrać kolosalną sumę, która jest nam niezbędna do tego, by wyjechać do Stanów i podać Alanowi lek. Proszę zróbcie porządki i oddajcie elektroodpady – mówi tata Alana, Przemysław Raczkowski.
Reklama
Mieszkańcy będą mogli pozbyć się zarówno większego zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego jak np. pralek, lodówek czy mikrofalówek, jak i mniejszych urządzeń (telefony, czytniki, tablety). Elektroodpady trafią do profesjonalnych zakładów przetwarzania MB Recycling.
- Prawdziwą siłą człowieka jest jego wrażliwość, dlatego jestem przekonana, że mieszkańcy Gminy Stara Biała zaangażują się w zbiórkę i oddadzą zalegające w ich domach i mieszkaniach elektryczne śmieci. Każdy kilogram ma znaczenie, bo przybliża Alana do podjęcia terapii w Bostonie, z drugiej strony warto pamiętać, że elektryczne śmieci zawierają w sobie wiele substancji niebezpiecznych, dlatego też – w trosce o siebie, swoich najbliższych i środowisko naturalne- warto oddać je w czasie zbiórki, by trafiły do recyklingu – dodaje Kinga Rodkiewicz z Fundacji Odzyskaj Środowisko.
Reklama
Alana można także wesprzeć poprzez zbiórkę działającą na portalu Się pomaga. Znajdziecie ją pod linkiem https://www.siepomaga.pl/ratuj-alana
Opisana jest tam cała historia chłopca. Zmaga się on z dystrofią mięśniową Duchenne'a. O chorobie synka rodzina dowiedziała się rok temu.
-Alanek był bardzo niski, jak na swój wiek i to dlatego postanowiliśmy zasięgnąć rady lekarza. Nie sądziliśmy jednak, że po badaniach otrzymamy informacje, że nasze dziecko cierpi na chorobę, która odbierze mu wszystko – możliwość poruszania się, oddychania, aż w końcu zatrzyma się jego serce...- mówi mama Alana.
Reklama
Choroba postępuje bardzo szybko, Alan ma coraz większe problemy z poruszaniem się i oddychaniem. Bieganie jest dla niego coraz trudniejsze, a wchodzenie po schodach możliwe tylko, gdy się przytrzymuje.
- Nasza codzienność to nieustanna rehabilitacja i wizyty lekarskie, co 3 miesiące musimy kontrolować serduszko synka. Każda taka wizyta to dla nas niewyobrażalny strach, bo widzimy wtedy na własne oczy, jak niewiele mamy już czasu, by uratować nasze dziecko – opisują trudną sytuację rodzice.
Do tej pory udało się zebrać ponad 290 tys zł. To niecałe 2% całej potrzebnej na leczenie kwoty...
fot. arch rodziny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze