Reklama

To była studnia tajemnic, a ścieki płynęły do Wisły.

29/07/2020 21:47

Wszystko zaczęło się od anonimowego zgłoszenia do Straży Miejskiej o wpuszczaniu do Wisły ścieków. Patrol pojechał we wskazane miejsce i znalazł rurę, wystająca z ziemi, z której wprost do rzeki wypływały nieczystości. Funkcjonariusze wytypowali posesję, z której mogły one płynąć, by przeprowadzić rutynową kontrolę dotyczącą odprowadzanie ścieków.

- Właściciel nieruchomości usilnie przekonywał strażników, że nieczystości ciekłe z domu spływają do starej studni, która została wybudowana jeszcze przez jego ojca. Nie mają zbiornika bezodpływowego, a studnia przykryta jest betonowymi płytami. Niestety, mężczyzna nie posiadał żadnych rachunków na wywóz nieczystości ciekłych ze zbiornika bezodpływowego – mówi Jolanta Głowacka rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.

W tej sytuacji konieczne było dalsze dochodzenie. A wystarczyło odkręcenie kurka kranu w domu, by z rury zaczęły wylewać się do rzeki śmierdzące nieczystości. W końcu mężczyzna przyznał się strażnikom do winy. We wspomnianej studni gromadził nieczystości ciekłe, a dzięki doprowadzonej rurze ścieki wpływały do Wisły.

Reklama

- Strażnicy podejrzewając, że proceder ten może trwać od kilku lat, jak również ze względu na skalę zagrożenia środowiska skierowali przeciwko mężczyźnie wniosek o ukaranie do Sądu. Polecili jednocześnie natychmiastowe zablokowanie rury, tak aby nieczystości ze studni nie wpływały do Wisły – tłumaczy Jolanta Głowacka.

Przypomina również, że polskie przepisy regulują konieczność udokumentowania wywozu nieczystości ciekłych z nieruchomości (wykonanego przez podmiot posiadający stosowne uprawnienia). Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek przyłączenia nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacyjnej, lub w przypadku gdy budowa takiej sieci jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona, wyposażenia nieruchomości w zbiornik bezodpływowy nieczystości ciekłych lub w przydomową oczyszczalnię ścieków bytowych, spełniające wymagania określone w przepisach odrębnych. W tym przypadku, przepisy nakazują udokumentowanie wywozu nieczystości płynnych z nieruchomości. Dowodem na przestrzeganie przepisów są umowy z firmami zajmującymi się wywozem nieczystości oraz rachunki za regularnie wykonane usługi. Bardzo ważne jest, aby umowy były podpisane z przedsiębiorstwem, które posiada pozwolenie na opróżnianie zbiorników bezodpływowych oraz transportowanie nieczystości płynnych. Tego typu dokumentacja potwierdza, że właściciel działki nie pozbywa się nieczystości w nielegalny sposób. Ponadto każdy właściciel nieruchomości zobowiązany jest do okazywania ich na każde wezwanie organu kontrolującego w tym Straży Miejskiej.

Reklama

To niestety nie jedyny przypadek lekceważenia przez płocczan obowiązujących przepisów. 1 lipca przestał istnieć na Radziwiu Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. - Osoby, które o tym nie wiedziały iż, ten punkt został zlikwidowany i  przywiozły do niego posegregowane odpady niestety nie zabrały i nie dowiozły ich do Kobiernik, tylko utworzyły nowe wysypisko śmieci. Teraz te śmieci zgodnie z przepisami będą musieli usunąć na własny koszt właściciele działek na których zostały one porzucone – dowiadujemy sięw Straży Miejskiej.

Teren nowego wysypiska śmieci objęty jest obecnie częstszymi kontrolami strażników. Pojawiły się tam także fotopułapki. Dzięki nim sprawcy zaśmiecania terenu mogą liczyć się z konsekwencjami tj. wnioski o ukaranie do Sądu.

Reklama

Ceb

fot. arch. Straż Miejska

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-30 11:03:04

    Brawo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-07-30 15:02:49

    Brawo. Ok. Ale kogo masz na myśli? Pomysłowego Dobromira czy straż miejską?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości