„Coraz szybsze tempo codziennego życia (...), coraz większa produkcja przemysłu spożywczego i zapotrzebowanie na półfabrykaty garmażeryjne powodują pogłębiające się zobojętnienie na uroki i uciechy stołu”
Biruta Markuza – Bieniecka
„Kuchnia regionalna wczoraj i dziś”
Cytat ten, który pasowałby do opisu współczesności, pochodzi ze wstępu do książki kucharskiej z 1978 roku poświęconej potrawom polskiej kuchni regionalnej. Już wówczas zauważono, że na skutek zmian w modelu odżywiania, przemian upodobań kulinarnych oraz mody na nowe urządzenia w gospodarstwie domowym, dawne potrawy tradycyjnej i ludowej kuchni odeszły w zapomnienie. Paradoksalnie, w tym samym czasie kuchnia regionalna zaczęła przeżywać swój awans w postaci pojawiających się licznie wyspecjalizowanych w niej restauracji. Jednakże serwowane w nich dania były ówczesnymi impresjami kulinarnymi na tematy regionalne, a nie autentycznymi starymi, regionalnymi potrawami. Od wydania wspomnianej książki o kuchni regionalnej minęło 38 lat i od tego czasu moda na regionalne jedzenie zdążyła kilka razy przeżyć swój renesans. Objawiało się to wydaniem kolejnych książek z obowiązkowym wstępem, w którym autor bądź autorzy deklarowali pracę na rzecz uratowania dawnych, dobrych przepisów, jak też pojawieniem się restauracji stylizowanych na stare karczmy, których wnętrze wypełniały dawne sprzęty kuchenne. Dzisiaj śledząc wypowiedzi celebrytów „świata kucharskiego” przekonujemy się, iż ponownie doświadczamy okresu odrodzenia kuchni regionalnej. Według nich restauracje, które nie posiadają w swej ofercie choćby dań opartych na lokalnych produktach są demode. Nadążając za modą, ale też wykorzystując obecnie dostępny młody groszek, przygotujmy kurczę z groszkiem według receptury zaczerpniętej z jednej ze starych książek o kuchni regionalnej.
Kurczak z zielonym groszkiem
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze