W kalendarzu liturgicznym jest zaledwie kilka wydarzeń, które aktywizują wiernych do religijnego ożywienia. Jednym z nich jest święcenie pokarmów (dla części osób przede wszystkim jajek) w Wielką Sobotę. Dawniej zwyczaj ten nie sprowadzał się do przyniesienia do kościoła (ewentualnie pod przydrożny krzyż lub do domu, który został wyznaczony we wsi na miejsce święcenia pokarmów) koszyczka z kilkoma jajkami, kiełbasą, chlebem, maślanym barankiem oraz solą. Onegdaj w tym celu proboszcz odwiedzał dwory swojej parafii, gdzie święcił wszelkie jedzenie przygotowane na Wielkanoc. Następnie poświęcał pokarmy mieszkańców wsi, którzy czekali na to przed dworem bądź w pomieszczeniu specjalnie do tego celu przygotowanym. Święcona wówczas woda zabierana była do domu w celowo przyniesionych buteleczkach. Wodą tą święcono domowników, dom, obejście i inwentarz. Niekiedy była też pita, gdyż miała zabezpieczać przed chorobami. Pozostałą jej część przechowywano na specjalne okazje, takie jak: chrzest, kolęda czy pierwszy siew zbóż.
Obecnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych atrybutów Wielkanocy jest koszyczek ze święconką. Może warto bardziej go wyeksponować poprzez przygotowanie jego słodkiej wersji. Przez krótki czas będzie zdobił stół, dopóki dzieci go nie zjedzą.
Słodki koszyczek
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze