Można być zwolennikiem wielkich sklepów: łatwiej i taniej robi się w nich zakupy i to najróżniejszego rodzaju, bez problemu można obok zaparkować samochód, głodny może się pożywić, a zmęczony odpocząć.Do wad zaliczyć należy brak kontaktu ze sprzedawcą, niemożliwość sprawdzenia jakości towaru i rzadko kiedy w takim sklepie obiecają nam sprowadzić potrzebny towar na jutro. W najbliższym czasie w Płocku otwarte zostaną aż cztery nowe placówki handlowe. Dwa z nich to sklepy z artykułami spożywczymi, a dwa inne, to „dom i ogród” oraz z artykułami budowlanymi. Dwa staną w centrum miasta, na skrzyżowaniu ulic Tysiąclecia i Rembielińskiego, pozostałe na osiedlu Podolszyce. Niektórzy właściciele małych sklepów spożywczych, stoisk z takimi artykułami i małych hurtowni artykułów budowlanych, muszą z troską patrzeć w przyszłość. Auchan wtopił się w płocki krajobraz. Czy takie same szanse będą mieć nowe placówki, których mury wspinają się w górę i wkrótce otworzą swoje podwoje dla klientów? Największe kontrowersje wzbudzają powstające w centrum miasta supermarkety. W tym miejscu sklepów nie brakuje, a na dodatek jest miejskie targowisko. Dwa supermarkety na tym terenie to właściwie jedna, bezsprzeczna korzyść - bezpłatne parkingi. Najwięcej niewiadomych na dziś to dyskont spożywczy LIDL, który budowany jest na osiedlu Podolszyce. W centrali firmy powiedziano nam, że nie udziela się żadnych informacji odnośnie budowy. Wszystko ma pozostać tajemnicą? A nie jest tajemnicą, bo podobny dyskont spotkaliśmy przypadkiem w Żarach w woj. lubuskim. Miał być oddany w grudniu 2001, do dziś stoi zamknięty na cztery spusty i nie wiadomo, kiedy ruszy. Pod koniec ubiegłego roku, prezes Wektry Marek Graczykowski mówił nam, że prace powinny być zakończone do połowy marca, ale na razie trwają, choć wyraźnie widać, że zbliżają się ku końcowi. Będziemy przyglądać się tej budowli, bo przecież jednocześnie prowadzony jest nabór do pracy w LIDL-u, ludzie mają nadzieję, że ją otrzymają, zgodnie z obietnicami. Supermarket spożywczy Champion będzie miał powierzchnię sprzedaży 1500 – 2000 m kw., a zatrudnionych zostanie około 100 osób. Champion należy do sieci Carrefour, a oferuje towary spożywcze i drobne przemysłowe. Dziś jest 26 sklepów Champion na terenie całego kraju, 26 sklepów pod nazwą Globi, które przez Carrefoura zostały wykupione oraz 10 hipermarketów Carrefour. Już w najbliższym czasie, Globi i Champion będą miały jednakowy, zunifikowany wystrój, teraz jest on tylko podobny. Jak nas poinformowała Agata Paszkowska z PR Carrefour, w Polsce firma nie ma własnych marek, ale zakupy do wszystkich placówek są dokonywane centralnie. Dlatego jest tak duża oferta i promocyjne ceny. – Klienci będą otrzymywać katalogi z nasza ofertą, bo u nas promocje są przez cały rok. Klienci mogą także kupić bony. Do 31 marca oferujemy 15% gratis, ale nasza oferta jest całoroczna. Tuż obok Championa powstaje sklep należący do sieci oferującej asortyment branży „Zrób to sam”. Sklepy NOMI sprzedają ponad 20 tys. różnych produktów, a między innymi narzędzia elektronarzędzia, elementy do wyposażenia kuchni i łazienki, materiały budowlane i do ogrodu, farby, zaprawy. – Asortyment oferowany przez NOMI jest tworzony w taki sposób – wyjaśnia Jadwiga Dominek z NOMI S.A. – aby klient miał możliwość wyboru produktu, o jakości i cenie odpowiadającej jego potrzebom i możliwościom. Dzięki efektywnej organizacji oraz systemowi zakupów, NOMI gwarantuje najlepsze ceny. Musze tu dodać, ze nasi klienci mogą skorzystać również z szeregu usług: docinania drewna, mieszania farb, wypożyczania narzędzi, dorabiania kluczy oraz transportu. Płocki sklep wraz ze składem materiałów budowlanych i ogrodem zajmie powierzchnię około 8 tys. m kw. Znajdzie tu zatrudnienie około 70 mieszkańców Płocka – Stawiamy przede wszystkim na osoby otwarte, lubiące kontakt z innymi ludźmi, ale także posiadające wiedzę fachowa z zakresu, między innymi, elektryki, materiałów budowlanych, aranżacji kuchni, hydrauliki i ogrodnictwa – wyjaśnia zasady rekrutacji. W kwietniu rozpocznie się nabór pracowników do kolejnego sklepu, należącego do sieci marketów typu Dom i Ogród, czyli do OBI. W kraju dziś jest 20 takich marketów, płocki będzie 22, bo wcześniej zostanie otworzony sklep w Opolu. Na razie trwają prace przy budowie, stoi już szkielet konstrukcji, teraz będą hale obudowywane, a duża część oranżerii, w której w przyszłości będą sprzedawane rzeczy do ogrodu, jest szklona. Rozpoczynają się także prace nad budową dróg i parkingów. Architektonicznie płockie OBI będzie nieco inne niż markety pod tym szyldem w kraju. Trzeba było spełnić wymogi architekta miasta Płocka, by OBI wtopiło się w krajobraz. Sklep będzie miał około 7,5 tys. m kw. powierzchni, przynajmniej tyle ma liczyć część handlowa marketu. Zatrudnionych zostanie około 100 osób, których rekrutacja rozpocznie się w kwietniu – Naszym atutem– tłumaczy Agnieszka Martycz z OBI, jest jakość i doświadczenie personelu. Chcemy zatrudnić pracowników na długo, by utożsamiali się z firmą. Nie wymagamy szczególnego przygotowania zawodowego, wystarczy zamiłowanie do tego typu pracy. Zapraszać będziemy ludzi młodych, bez doświadczenia, absolwentów szkół, którzy mają największe trudności ze znalezieniem pracy, ale oczywiście to nie znaczy, że bez szans są ludzie starsi. Co będzie można kupić w sklepie? Wszystko to, co potrzebne jest do budowy, remontu, wykończenia i wyposażenia mieszkania lub domu. OBI nie jest sklepem meblowym, więc z mebli będą tylko krzesła, taborety i półki. Będzie za to wiele artykułów dekoracyjnych, najróżniejsze tkaniny, zasłony, dodatki, bibeloty. Zdaniem A. Martycz, to co odróżnia OBI od innych tego typu marketów, to część ogrodowa, gdzie oferują wszelkie artykuły związane z ogrodem, sprzęt, rośliny, sadzonki, nawozy, urządzenia elektryczne, jak pompy, kosiarki. Będzie można zbudować sobie oczko wodne i zakupić meble ogrodowe. Ponieważ sklep zostanie otwarty latem, na pewno zostaną wystawione artykuły campingowe. W sumie będzie to około 50 tys. artykułów. Przy OBI będzie parking na około 200 pojazdów, ale tuż obok jest przecież parking Auchana, a obie placówki nie będą w żaden sposób odgrodzone od siebie. Najbliższe miesiące obfitować będą w nowo otwarte duże sklepy branżowe. Dowiedzieliśmy się także, że Stowarzyszenie Kupców Płockich zamierza w trybie szybkim rozpocząć budowę zadaszonej hali do sprzedaży. Klient wybierze to miejsce na zakupy, gdzie będzie miał większy wybór, lepsze warunki do kupowania i niższe ceny. Już dziś drżą na pewno właściciele małych sklepów, którzy nie mają szans wynegocjować dobrych cen z producentami. Mały niestety może niewiele. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski 1. LIDL – budowa okryta tajemnicą 2. OBI – z lewej widać szkloną obecnie część ogrodu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze