Jednym z tematów obrad ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta był transport substancji niebezpiecznych przez Płock.
Jeszcze przed rozpoczęciem sesji radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej zapowiedzieli, że 15 maja zablokują drogę krajową nr 10 w Górze.
– To nasza kolejna akcja, która ma pokazać problem związany z przewozem substancji niebezpiecznych przez Płock oraz dojazdem do naszego miasta. Wciąż zbieramy podpisy pod petycją do rządu. Zebraliśmy już około 3 tysięcy podpisów. Ich zbieranie zakończymy w czerwcu i pojedziemy do Warszawy, żeby je przekazać premierowi i minister Bieńkowskiej – powiedział szef klubu radnych SLD Arkadiusz Iwaniak.
Podczas sesji o założeniach programu „Stop tirom” wiceprezydent Krzysztof Izmajłowicz mówił:
– Transport materiałów niebezpiecznych jest tym bardziej uciążliwy, że w Płocku znajduje się ich duży producent. Chcemy stworzyć system bezpieczeństwa, ograniczyć transporty materiałów niebezpiecznych. Są prowadzone również działania inwestycyjne zmierzające do udrożnienia systemu komunikacyjnego.
Realizacja programu „Stop tirom” będzie mogła się rozpocząć po wybudowaniu wiaduktu nad al. Piłsudskiego oraz pierwszego odcinka obwodnicy, czyli jesienią tego roku. – Ograniczenie ruchu samochodów ciężarowych w mieście, także tych z substancjami niebezpiecznymi nie oznacza, że takie pojazdy znikną z ulic. Są przecież stacje benzynowe, do których trzeba dowieźć paliwo. Tiry będą miały specjalne zezwolenia. Nie możemy przecież sparaliżować funkcjonowania płockich firm – dodał Krzysztof Izmajłowicz. Na razie nie ma szans, żeby budowa płockiej obwodnicy została sfinansowana ze środków budżetu państwa. – GDDKiA nie widzi takiej możliwości do 2020 roku. Dlatego sami podjęliśmy się tego zadania – tłumaczył pełnomocnik do spraw inwestycji strategicznych Jacek Terebus.
Dyrektor ratuszowego Wydziału Architektury Leszek Narkowicz zapewniał, że realne jest wybudowanie połączenia kolejowego Płocka z Modlinem, które ma pozwolić na wyprowadzenie ruchu kolejowego, głównie z substancjami niebezpiecznymi z centrum miasta. Jednak radni widzą też zagrożenia związane z budową linii kolejowej. Piotr Nowicki z SLD i Paweł Kolczyński z partii Polska Razem zwracali uwagę na zwiększenie ruchu kolejowego, gdyż nowa linia ma obsługiwać port lotniczy cargo w Modlinie. Pojawił się też pomysł wybudowania dworca kolejowego w Trzepowie.
– W związku z perspektywą zwiększenia ruchu kolejowego nie widzę innego rozwiązania, jak poprowadzić drogę kolejową poza miastem – mówił Paweł Kolczyński.
Arkadiusz Iwaniak zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą transport substancji niebezpiecznych. – Nie chodzi tu o kolizję samochodu z pociągiem, ale o awarie hamulców w pociągu czy rozszczelnienie cystern. Strefa rażenia wynosi półtora kilometra. Gdyby do wycieku doszło na torach w rejonie ogrodu zoologicznego, skażona zostałaby Wisła.
Radni mówili też o stanie technicznym najstarszego płockiego mostu przez Wisłę i proponowali rozważenie budowy kolejnej przeprawy. – Realizacja takiej inwestycji byłaby trudna ze względu na koszty. Byłyby też protesty, którędy mają przechodzić tory. Stary most przechodzi regularne przeglądy. W 2006 roku był remont, wymiana nitów. Teraz przygotowujemy się do remontu nawierzchni – tłumaczył prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze