Reklama

Starosta płocki: Kwestie ochrony ludności były zaniedbywane przez lata. Teraz się to zmieni

Czy wejście w życie nowej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej będzie prawdziwą rewolucją do samorządów i mieszkańców? Na jakie zmiany musimy się przygotować? Jak wygląda sytuacja z działaniami przeciwpowodziowymi? Jakie inwestycje drogowe prowadzone są obecnie na terenie powiatu płockiego? O tym wszystkim rozmawiamy ze starostą płockim Sylwestrem Ziemkiewiczem.

W ostatnim czasie uczestniczył Pan w spotkaniu dotyczącym projektu ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Jakie zmiany szykują się dla samorządów? Czy wejście tej ustawy w życie będzie prawdziwą rewolucją dla samorządów i mieszkańców? 


Uważam, że są to działania bardzo potrzebne, ponieważ kwestie związane z ochroną ludności i obroną cywilną były zaniedbywane przez wiele lat. Ten pogląd jest podzielany przez wielu moich kolegów z samorządu. Pamiętam z czasów, gdy byłem wójtem gminy Radzanowo, że mieliśmy okazję oceniać nasz magazyn obrony cywilnej. Łagodnie mówiąc, magazyn nie był w dobrym stanie. Myślę, że był w stanie takim, w jakim za czasów moich poprzedników i również mój następca pewnie ten magazyn ma w podobnym stanie. Tak się dzieje w każdej gminie. Te tematy nigdy nie spotykały się z jakimś dofinansowaniem czy wsparciem. 
Teraz pojawił się projekt ustawy dotyczący tej tematyki, myślę, że bardzo potrzebny, ponieważ doskonale wiemy, jaka jest sytuacja geopolityczna. Zdajemy sobie sprawę z tego, że dbałość o bezpieczeństwo, to duże – międzynarodowe, ale również bezpieczeństwo lokalne jest bardzo ważne. Dlatego cieszymy się, że takie prace zostały podjęte. Aktualnie są one są na etapie parlamentarnym, i myślę, że już w listopadzie ta kwestia będzie procedowania w Sejmie. Zatem można założyć, że ustawa pojawi się w porządku prawnym po Nowym Roku i myślę, że musimy się do tego mocno przygotować. 
Ustawa wprowadza szereg rozwiązań. Oczywiście wiąże się to z finansami. I jeżeli chodzi o samorządy, to są to nasze największe obawy. Czy pojawią się na to środki? Czy rząd przeznaczy wsparcie finansowe? Padają deklaracje, że taka pomoc finansowa będzie, natomiast my cały czas mamy obawy, czy te środki wystarczą, aby wdrożyć wszystkie elementy nowej ustawy. Uważam, że te elementy będą wdrażane przez lata, bo ustawa zakłada rozwiązania takie jak konieczność budowy schronów, wprowadzenie systemu alarmowania, pełną koordynację działań z zakresu obrony cywilnej na poziomie powiatów i gmin. Wprowadza też obowiązek edukowania i informowania mieszkańców oraz konieczność doposażenia magazynów obrony cywilnej, o których wspominałem. Jest w niej również możliwość zaangażowania instytucji i organizacji takich jak straż pożarna, co też wiąże się z dodatkowym doposażeniem, czyli z finansami.
Są to nowe, bardzo potrzebne rozwiązania, natomiast jest duża obawa i taki znak zapytania, skąd weźmiemy na to wszystko środki. Często mówimy o tematach infrastrukturalnych, które są bardzo ważne i nośne, choćby o schronach, ale ja uważam, że kwestią elementarną w całej tej inicjatywie będzie element miękki, społeczny. Chodzi mi o edukowanie, przystosowanie nas – mieszkańców, od najmłodszych lat, do pewnych zachowań, do odpowiedniego podejścia do sytuacji kryzysowych, trudnych, które mogą się pojawić. W tym momencie nie jesteśmy na to gotowi, nie mamy świadomości i żadnej wiedzy na ten temat. Myślę, że jeżeli doszłoby do jakiejś trudnej sytuacji, byłby problem z udzieleniem pierwszej pomocy. Nie wiemy, co może się zadziać w momencie zagrożenia i dlatego tu jest potrzebna edukacja, zarówno szkolna, jak również duża akcja informacyjna dotycząca tego, jak my jako lokalna społeczność powinniśmy się zachować. To jest podstawa. 
Ważną potrzebą jest budowanie tego systemu bezpieczeństwa w dobrych relacjach z poziomu gminnego, poprzez poziom powiatowy, aż do poziomu wojewódzkiego. To jest taka siatka, która sprawdziła się bardzo dobrze w sytuacji kryzysowej zagrożenia wojennego za wschodnią granicą, kiedy musieliśmy szybko reagować, kiedy chcieliśmy zbierać dary, pomagać, kiedy przyjmowaliśmy uchodźców na naszym terenie. I to jest doskonały przykład bardzo dobrej współpracy właśnie tych trzech poziomów – wojewódzkiego, powiatowego i gminnego.

Reklama


Powódź, jaka dotknęła południowo-zachodnią Polskę, przypomniała wszystkim, jak wielki i nieprzewidywalny jest to żywioł. Czy w ostatnim czasie zmieniło się coś w temacie ochrony przeciwpowodziowej na terenie powiatu płockiego? Wiemy doskonale, że samorządowcy od lat wnoszą o to, aby Wisła była pogłębiana, a urządzenia hydrotechniczne modernizowane, ale niewiele do tej pory z tego wynikało. Czy po tej sytuacji powodziowej jest wola i chęć Wód Polskich, a także odpowiednich ministerstw do tego, żeby „na poważnie” zająć się tematem ochrony ziemi płockiej? 


Uważam, że sytuacja powodziowa na południu naszego kraju ponownie uświadomiła nam, jak duże jest to zagrożenie. I cały czas trzeba to podkreślać. Od lat mówimy o tym, że sytuacja, do której doszło w 2010 roku, czyli wielka powódź, może powrócić. Mamy analizy i badania osób, które naukowo zajmują się problematyką Wisły, z których wynika, że powódź jest kwestią czasu i potrzeba konkretnych działań, aby tego uniknąć. Dlatego też wielokrotnie alarmowaliśmy, przekazywaliśmy różnego rodzaju monity, zarówno do Wód Polskich, jak i do odpowiednich ministerstw, do polskiego rządu, o to, żeby podjąć konkretne działania.
Teren subregionu płockiego, w związku z budową tamy we Włocławku w latach 70. XX w., jest mocno zagrożony powodzią, bo powstał tu sztuczny zbiornik. Sytuacja na odcinku od Wyszogrodu do Włocławka jest dość specyficzna. Tu napływa więcej namułu niż jest rocznie wybierane. W ten sposób dochodzi do wypłycania Wisły i wielu kolejnych problemów. Dlatego też potrzebne są konkretne, duże działania, żeby zabezpieczyć mieszkańców naszego subregionu. Przez wiele lat w tej kwestii nic się nie działo. Kiedy spojrzymy na statystyki pogłębiania Wisły, to w ostatnich latach drastycznie spadła ilość wybieranego namułu. 
W marcu mieliśmy okazję spotkać się z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem, który zadeklarował wtedy konkretne działania, konkretne prace, a przede wszystkim konkretne środki na pogłębianie Wisły. Pierwsze działania dotyczące pogłębiania miały miejsce w pierwszej połowie tego roku. Cały czas czekamy na kolejne. Mamy informacje z Wód Polskich, że aby je rozpocząć, potrzebne są zgody środowiskowe, nad którymi Wody Polskie pracują. Mam nadzieję i liczę na to mocno jako samorządowiec z naszego regionu, że te nasze rozmowy z początku tego roku będą przełomowe, jeżeli chodzi o podejście do Wisły. 
Nasz odcinek Wisły wymaga szczególnych rozwiązań ze względu na tamę we Włocławku, która wpłynęła mocno na to, jak funkcjonuje Wisła w naszym terenie. Po pierwsze, tak jak wspomniałem, jest dużo tego namułu, który wypłyca Wisłę, a po drugie, nieuregulowany nurt Wisły prowadzi do uszkodzenia linii brzegowej, a w konsekwencji do uszkodzenia wałów przeciwpowodziowych. Właśnie dlatego takie działania i środki rządowe są bardzo potrzebne. Liczymy na to, że niedługo się one pojawią. Takie inwestycje nie są może spektakularne, nie widać ich od razu, natomiast miałem okazję rozmawiać z prezydentem Wrocławia i on powiedział wprost, że zbiornik Racibórz zwrócił się w ciągu tygodnia, czyli te inwestycje są bardzo potrzebne. Jeżeli mamy dbać o bezpieczeństwo i myśleć perspektywicznie, powinniśmy realizować takie działania. 
Jeżeli mówimy o powodzi, to jestem bardzo zbudowany postawą naszych mieszkańców, którzy po raz kolejny pokazali, że w tych trudnych momentach jednoczą się i pomagają. Było bardzo dużo zbiórek organizowanych przez gminy, mieszkańców czy organizacje pozarządowe. My jako samorząd powiatowy zorganizowaliśmy sześć transportów, które pojechały do Kłodzka, Lądka i do Lewina Brzeskiego. Tam pojechały te najbardziej potrzebne dary zebrane w pierwszych dniach po powodzi. W ostatnim transporcie pojechały pakiety dla mieszkańców, o które prosili samorządowcy z tamtego terenu. Składały się one z najbardziej potrzebnego sprzętu AGD. Nasi mieszkańcy po raz kolejny okazali ogromne serca i to jest budujące. Bardzo im za to dziękuję.

Reklama


Zawsze podkreśla Pan, że inwestycje drogowe są priorytetem dla władz samorządu powiatowego. Co aktualnie dzieje się na drogach w naszym regionie? 


Tak się składa, że inwestycje drogowe są kluczowe. Mieszkańcy często o nich mówią i wnioskują do nas o naprawę i remonty. Jako samorządowcy mamy tego świadomość, że właśnie infrastruktura drogowa jest najbardziej newralgiczna. Tych dróg mamy bardzo dużo, to ponad 700 kilometrów. Duża część to drogi wyeksploatowane, kilkudziesięcioletnie, które wymagają poważnych działań. Właśnie dlatego na ten obszar postanowiliśmy najbardziej ukierunkować akcent inwestycyjny. W ostatnich latach udało nam się pozyskać na ten cel około 200 milionów złotych ze środków zewnętrznych. To absolutnie historyczna kwota. Staramy się systematycznie realizować te duże inwestycje. Oczywiście do tego dokładamy te mniejsze, ale bardzo ważne dla naszych mieszkańców.
Jeżeli chodzi o duże, strategiczne działania, to na pewno należy wymienić największą inwestycję powiatową, za ponad 70 milionów złotych, dotyczącą modernizacji całego ciągu drogowego od Goślic do Smolina, do Zagroby do Przeciszewa i od Zagroby przez Mikołajewo do Opatówca. Jest to inwestycja realizowana w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Na początku tego roku podpisaliśmy umowę z wykonawcą. Na realizację pierwszych odcinków wykonawca uzyskał już odpowiednie zgody budowlane i w ostatnich tygodniach rozpoczął roboty drogowe, czyli m.in. korytowanie, poszerzenia tej drogi, bo ona w terenie często ma niecałe 4 metry szerokości, a docelowo będzie to 6 metrów. Te działania już się rozpoczęły i prawdopodobnie potrwają do połowy 2026 roku ze względu na bardzo duży zakres prac. W ramach inwestycji budujemy tę drogę od podstaw, bo jej stara nawierzchnia w żaden sposób już nie odpowiada potrzebom obecnego ruchu drogowego.
Kolejna bardzo duża inwestycja, o wartości około 17 milionów złotych, to modernizacja drogi Gromice-Mąkolin-Łętowo-Rogowo, czyli drogi łączącej gminy Bodzanów i Bulkowo wraz z budową dwóch mostów. Obecnie są tam stare drewniane mosty, dlatego mówię budową, bo tak naprawdę te stare przeprawy zostaną zdemontowane i w tym miejscu pojawią się nowoczesne rozwiązania infrastrukturalne. Nigdy nie robiliśmy takiej inwestycji, gdzie łączylibyśmy w tak dużym zakresie infrastrukturę mostową z drogową. Inwestycja ma zakończyć się za rok. Następne zadanie, jakie zakończyliśmy i myślę, że w najbliższych dniach dojdzie do jej odbioru, to droga Sędek-Staroźreby. Była to bardzo zniszczona droga, bo jest tam wiele kopalni żwiru. Inwestycja ta została wykonana w ostatnich tygodniach i w najbliższym czasie ją oddamy do użytkowania.
Kolejna bardzo ważna inwestycja to ta, na którą pozyskaliśmy dofinansowanie, wprowadzamy ją do budżetu i w przyszłym roku będziemy wykonywać, czyli modernizacja drogi między Rogozinem a Imielnicą, czyli, mówiąc wprost, jednej z najbardziej zniszczonych dróg powiatowych w powiecie płockim. Działania na tej drodze, dzięki pozyskanym środkom, rozpoczną się już niebawem.
Warto też powiedzieć o budowie ścieżek rowerowych. Złożyliśmy już wnioski do Funduszy Europejskich dla Mazowsza na budowę pierwszych ścieżek rowerowych w powiecie płockim. Jest to ścieżka Radzanowo-Rogozino i Miszewko Strzałkowskie-Słupno. Kolejne inwestycje, jeżeli chodzi o ścieżki, przygotowujemy na terenach gmin: Stara Biała, Łąck – wokół Jeziora Zdworskiego oraz Drobin. Rozmawiamy również z Bankiem Gospodarstwa Krajowego o środkach z KPO. W najbliższym czasie chcemy wybudować ścieżki na dużą skalę.
To tak w wielkim skrócie, bo tych inwestycji jest ogrom i ciężko wszystko wymienić. Natomiast jeszcze jedna bardzo ważna inwestycja, nie nasza, nie powiatowa, ale będąca przykładem dobrej współpracy samorządu gminnego, powiatowego i wojewódzkiego, czyli inwestycja wojewódzka, a mianowicie rondo w Boryszewie, które ma ogromne znaczenie dla całego naszego subregionu. Dzięki skuteczności marszałka Adama Struzika, dobrej współpracy z samorządem powiatowym i gminnym, udało się taką inwestycję wybudować. Na początku listopada dojdzie do oficjalnego odbioru ronda i nadania mu imienia.

Reklama

Dziękuję za rozmowę.


Fot. M. Wawrzyński
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości