Reklama

Staropolska Strzecha podbija serca i podniebienia. W Płocku są już 4 sklepy firmowe!

A jednak można powrócić do starych, dobrych smaków z dzieciństwa... Wiele osób ich szuka, pamiętając o smacznej, soczystej szynce albo o dobrej, swojskiej czosnkowej kiełbasie, jaką można było zjeść niegdyś u dziadków na wsi. Znajdziecie je w sieci sklepów firmy Staropolska Strzecha w Płocku, Sierpcu, a także w Warszawie. Czekają tu na was i szynka chłopska, i schab rycerski, i kiełbasa babci. Na ladach jest jak na staropolskim stole – bogato, smacznie i tradycyjnie. 

Staropolska Strzecha powstała w odpowiedzi na potrzeby rynku, na którym brakowało prawdziwie polskich wyrobów mięsnych. Mirosław Nadratowski, założyciel firmy, wspomina, że w jego rodzinnym domu tata sam przygotowywał wędliny na święta. Do dziś pamięta ich smak. W sklepach – pomimo ogromnego wyboru wyrobów z mięsa i wędlin wszelakich – trudno było mu znaleźć podobne. A w tych poszukiwaniach nie był sam. Wiele osób wciąż szuka tradycyjnych polskich smaków, takich jak za dawnych lat...

- Pomyśleliśmy z żoną, że warto byłoby wejść na rynek jako lokalny producent wędlin tradycyjnych, zwłaszcza że udało się zachować rodzinne receptury. Niektóre mają dziś ponad 60 lat – mówi Mirosław Nadratowski, właściciel Staropolskiej Strzechy, który już od blisko 20 lat prowadzi firmę wraz z żoną.  

Reklama

 

Obok cennych receptur miał też doświadczenie. Pochodzi z niewielkiej miejscowości, gdzie odbywały się tzw. świniobicia, a w gospodarstwach produkowano wędliny na własne potrzeby.

Staropolska Strzecha Królewiecka Płock

 

Z miłości do tradycji

- Z mojego rodzinnego domu pochodzi większość tradycyjnych, stosowanych dziś w mojej firmie receptur. Postanowiliśmy wykorzystać nasze atuty. Zaadaptowaliśmy dawną stołówkę i kuchnię pracowniczą i ruszyliśmy z produkcją tradycyjnych wędlin – tłumaczy Mirosław Nadratowski.

 

Staropolska Strzecha powstała w 2007 roku. W tym czasie wejście na rynek pełen wielkich producentów i masowej produkcji było dość trudne. Jednak Mirosław Nadratowski odważnie postawił na ten biznes, stawiając na jakość swoich produktów oraz polską tradycję.

Reklama

- Wszystkie nasze wyroby wędliniarskie powstają ze świeżego mięsa o najwyższej jakości, od lokalnych dostawców. Są one doprawiane świeżym czosnkiem, pieprzem, majerankiem, zielem angielskim i solą, a następnie wędzone w tradycyjnych wędzarniach, opalanych drewnem olchowym i bukowym – wymienia. 

 

Ta wysoka jakość, jak i produkcja na mniejszą skalę powodowała, że ceny jego produktów były dość wysokie, przez co trudniej było debiutującej firmie znaleźć klientów od razu. Kto jednak raz spróbował kiełbasy dziadka czy polędwicy staropolskiej, wracał po więcej.

Reklama

- Cierpliwie trzymaliśmy się swojej idei, iż produkujemy tylko smacznie i dobrze, nawiązując do tradycji i do moich korzeni – zaznacza z dumą Mirosław Nadratowski.

 

Z jego rodzinnego domu pochodzi większa część receptur, które stosuje przy produkcji kiełbas cienkich, grubych, wędzonek oraz pasztetowych czy kaszanek. Są one nieszablonowe, nietuzinkowe i nadają wędlinom niepowtarzalny smak i charakter. Technologia, w których utrzymywana jest produkcja wyrobów, także jest tradycyjna.

- Stosował je mój ojciec i niektóre z nich liczą sobie nawet i 60 lat – tłumaczy szef Staropolskiej Strzechy.

Reklama

 

Klienci docenili i wciąż doceniają to, że wędliny ze Staropolskiej Strzechy nie zawierają żadnych polepszaczy ani substytutów dymu wędzarniczego.

- Do wędzenia używamy drewna olchowego i bukowego, czasami także igliwia jałowcowego. Nasze wyroby są prawdziwe, staramy się jak najlepiej odtworzyć to, co kiedyś mieli do zaoferowania rzeźnicy małych gospodarskich produkcji. Wkładamy dużo serca w produkty i myślę, że da się to odczuć – zaznacza Mirosław Nadratowski.

 

Jak przekonuje, misją Staropolskiej Strzechy jest nie tylko odtwarzanie dawnych smaków, ale też dążenie do coraz wyższej jakości. To z pewnością przemawia do klientów, i to nie tylko tych starszych.

Reklama

Firma istnieje na rynku od blisko 20 lat. Sklepy firmowe znajdziemy nie tylko w Sierpcu, ale też w Płocku, w którym działają już 4 punkty, co świadczy o rosnącej popularności wyrobów Staropolskiej Strzechy. Swoich wiernych fanów ma typowo czosnkowa kiełbasa dziadka, która jest robiona według najstarszej receptury. Ale to nie jedyny hit i każdy znajdzie tu coś dla siebie – i na co dzień, i od święta. Przed świętami wielkanocnymi dużym powodzeniem w sklepach cieszy się np. biała kiełbasa. A na miejscu w sklepie można do niej dokupić też chrzan, ćwikłę z chrzanem, musztardy itp. 

Staropolska Strzecha Lew Biznesu 2013

Reklama

 

Uznanie ekspertów i klientów

Jakość wędlin czy kiełbas podkreślają również uzyskane przez firmę certyfikaty i nagrody. Produkty Staropolskiej Strzechy zostały wielokrotnie docenione choćby przez Lożę Ekspertów programu „Doceń polskie”. Zasiadają w niej specjaliści zawodowo związani z żywnością i technologią żywienia. To m.in. członkowie Klubu Szefów Kuchni.

Eksperci oceniali: Szynkę z nogą, Schab szlachecki, Szynkę Babci, Kiełbasę Dziadka, Kiełbasę żywiecką. Pod uwagę brali smak, wygląd, jak również stosunek jakości do ceny. Wszystkie wyroby przeszły test rewelacyjnie i otrzymały logo „Doceń polskie”. A godło programu wyróżnia produkty na półkach sklepowych, pomaga w budowaniu wiarygodności marki i przyciąga świadomych konsumentów, którzy poszukują sprawdzonych, lokalnych wyrobów. Pokazuje też, że polscy producenci nie ustępują jakością najlepszym zagranicznym markom. Polska żywność jest naszym skarbem narodowym.  

Reklama

Działania Staropolskiej Strzechy zostały też docenione przez Europejskie Centrum Jakości i Promocji, które przyznało masarni certyfikat gwarancji tradycyjnego smaku. Misją Lilli i Mirosława Nadratowskich jest nieustanne doskonalenie produktów ich firmy. Aby zapewnić gwarancję jakości i bezpieczeństwa podczas każdego z etapów produkcji, właściciele wdrożyli System Jakości HACCP, podlegają również stałemu nadzorowi Inspekcji Weterynaryjnej

 

Wędliny na każdą okazję

Ogromnym wyróżnieniem dla smaku i jakości wyrobów Staropolskiej Strzechy jest ich częsty wybór na tzw. „wiejskie stoły”, które są atrakcją i ozdobą weselnych przyjęć, firmowych bankietów czy rodzinnych uroczystości. Efektownie serwowane, przyciągają licznych degustatorów. Idealnie też uzupełniają menu oraz zdobią biesiadną salę. Zamawiający mogą skomponować dowolną kompozycję smaków z dostępnej oferty Staropolskiej Strzechy.

Reklama

Dzięki tej dbałości nawet o najmniejsze szczegóły stoiska Staropolskiej Strzechy przyciągają też uwagę wielu osób podczas prezentacji na różnego rodzaju wydarzeniach typu targi czy jarmarki. Nie da się przejść obojętnie obok 100-letniego starego wozu i kucharza ubranego w strój z początku XX wieku, zapraszającego do kosztowania najlepszych mięsnych wyrobów. To wszystko sprawia, że wędliny z Sierpca przywołują niezapomniany smak tradycji.

 

Cenione w Polsce i za granicą

Firma nie zwalnia tempa. Nowością w ofercie są tradycyjne pasztety, bez zbędnych dodatków. Dopytywali o nie sami klienci. Mirosław Nadratowski również od dawna myślał o wprowadzeniu tego przysmaku.

Reklama

- Zauważyliśmy na rynku ogromne zapotrzebowanie na prawdziwe, smaczne pasztety, których Staropolska Strzecha w swojej ofercie nie posiadała. Warto zauważyć, że pasztet to produkt, w którym producenci mogą wiele zamaskować. My chcemy produkować prawdziwe pasztety – takie, jakie kiedyś gościły na wiejskich stołach – dowiadujemy się w firmie.

 

Staropolska Strzecha Wicemistrz Agroliga

 

Co więcej, Staropolska Strzecha chce dotrzeć również do Polaków mieszkających za granicą.

- Chcemy również zaistnieć na nowym rynku – rynku zachodnim. Na świecie są miejsca, jak np. Wielka Brytania, gdzie mieszka dużo Polaków, a oni poszukują i tęsknią za smakami ojczyzny. Dlatego chcemy wyjść im naprzeciw z naszą ofertą – ofertą dobrych, tradycyjnych wędlin – mówi o planach na przyszłość Mirosław Nadratowski.

Reklama

 

W tym miejscu warto podać pewną ciekawostkę. W 2015 r. angielska telewizja BBC wyemitowała program „Kudłacze na motorach”. Pokazano w nim cały tradycyjny proces produkcyjny polskich kiełbas i wędlin. Program powstał w domu rodzinnym państwa Nadratowskich. Mirosław Nadratowski wystąpił w nim jako ekspert w tej dziedzinie. 

Po tym programie do szefa Staropolskiej Strzechy rozdzwoniły się telefony z Wysp Brytyjskich z propozycją współpracy.

- Miło było gościć wtedy ekipę BBC i pokazać trochę polskiej tradycji w zakresie kulinariów, miejsce, gdzie się wychowałem, a także moich rodziców, którzy całe życie poświęcili pracy na wsi i wychowaniu siódemki potomstwa. Bardzo mi miło, że do realizacji tego programu wybrano mój rodzinny dom – wspomina Mirosław Nadratowski.

 

Kto wie, czy ten program nie był jednak zapowiedzią tego, by właśnie w przyszłości zainteresować się rynkiem brytyjskim, zwłaszcza że już 10 lat temu odzew był tak duży.

Staropolska Strzecha Kobylińskiego Płock

 

7 sklepów w Płocku, Sierpcu i Warszawie

Masarnia Staropolska Strzecha jest firmą czerpiącą z najlepszych zwyczajów polskiej kuchni. Z całą pewnością powstała z miłości do tradycji wędliniarskich, kultywowanych w rodzinie założycieli od pokoleń i tej misji będzie wierna. Szeroka gama produktów oferowanych przez Staropolską Strzechę spełni oczekiwania najbardziej wymagającego podniebienia. Produkty Staropolskiej Strzechy dostępne są w Sierpcu (ul. Wiosny Ludów 8, ul. Jana Pawła II 1C), w Płocku (ul. Jana Pawła II 92, al. Kobylińskiego 6/3, ul. Armii Krajowej 12 oraz ul. Królewiecka 23) oraz ul. Warszawskiej 58c – Ursus, DH GAWRA).

 

Fot. Karolina Wiśniewska, Laura Pawlak, archiwum prywatne

* Materiał przygotowany przy współpracy z firmą Staropolska Strzecha

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości