Jedna z legend miejskich głosi, że pod Płockiem jest sieć korytarzy, którymi można przejść aż nad Wisłę. Wielu odkrywców próbowało potwierdzić tę tezę, ale z różnych względów się to nie udało. Korytarze miały m.in. łączyć schrony zlokalizowane w rejonie ul. Bielskiej, Jachowicza i Obrońców Westerplatte. Dziś wiadomo, że schronów już nie ma, ale kto wie, czy nie ma podziemnych korytarzy? Miejskich schronów, wybudowanych w latach 50. i 60. w czasach zimnej wojny, było w mieście 16, każdy z nich o powierzchni około 80 m kw. Wszystkie zlokalizowane były w rejonie ul. Bielskiej, Jachowicza i Obrońców Westerplatte. Zostały zbudowane na wypadek ataku bronią atomową, chemiczną, miały chronić przed promieniowaniem jonizującym. Zgodnie z założeniami miały być odporne na zburzenie, mieć określoną grubość stropów (dużo większą niż w normalnych budowlach), pomieszczenia miały być całkowicie szczelne, by chronić przed dostępem skażonego powietrza w przypadku skażenia chemicznego. Były również wyposażone w urządzenia filtrowentylacyjne. Schrony budowano dla mieszkańców nowo powstających budynków, dlatego ich pojemność nie była zbyt duża.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze