Owacjami na stojąco powitali Damiana Wleklaka, Rafała Kuptela i Zbigniewa Kwiatkowskiego, srebrnych medalistów Mistrzostw Świata, płoccy kibice. Trzej piłkarze zostali nagrodzeni przez prezydenta miasta Płocka, władze klubu oraz kibiców i zostali zaproszeni na oficjalne spotkanie przez prezesa PKN Orlen Piotra Kownackiego. Ponieważ od kilku tygodni w środowisku sportowym Płocka głośno jest o tym, że prezes PKN ORLEN miał zdecydować o rezygnacji z finansowania Wisły Płock, wszystkich ucieszyła obecność na trybunach prezesa Kownackiego i ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, jedynego, ale jakże ważnego płocczanina w rządzie RP. Wszyscy mieli nadzieję, że minister w ten sposób dał sygnał o zainteresowaniu płockim sportem i klub nie przestanie istnieć. A potem rozegrany został mecz. W 10 min. Wisła objęła prowadzenie 4:3 i nie oddała go do końca, powiększając przewagę. Po przerwie miało być jeszcze lepiej, ale w pewnym momencie zupełnie przestał bronić, doskonale do tej pory się spisujący Marcin Wichary i z wyniku 18:13 z początku II połowy, zrobiło się 19:18 w 39 min. Goście, wicemistrzowie Polski „mieli na widelcu” mistrzów Polski. Niestety, nie zdołali wykorzystać tej sytuacji, płocczanie szybko złapali drugi oddech i w 49 min. prowadzili już 26:19. Po meczu obaj ważni goście zostali poproszeni o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań, które dręczą płockie środowisko. Prezes PKN Orlen zapewnił, że do 15 marca wszelkie decyzje dotyczące finansowania Wisły Płock zostaną podjęte. Ta data jest bardzo ważna, bo do tego czasu sekcja piłki nożnej musi przedstawić gwarancje na finansowanie w następnym sezonie. Niestety, na tym kończą się dobre wiadomości dla kibiców piłki nożnej. Prezes Kownacki wyraźnie powiedział: – Ja uważam, że lepiej skoncentrować się na jednym działaniu, które przynosi duże sukcesy, niż rozpraszać się na wiele (...). Myślę, że narodowy zespół piłki ręcznej, w którego składzie jest trzech płocczan, ma duże szanse na medal olimpijski. To jest to, co trzeba popierać. Prezes podkreślił, że jego obecność na meczu piłki ręcznej jest dowodem sympatii dla drużyny, nie chciał za to powiedzieć, jakie szanse mają piłkarze nożni. – To nie będzie moja jednoosobowa decyzja, Rada Nadzorcza zdecyduje, jaką dyscyplinę będzie sponsorował Orlen. Nic więcej nie powiem. Dziennikarze skorzystali także z obecności ministra Wojciecha Jasińskiego, płocczanina, który obiecał, że wszelkimi siłami będzie namawiał zarząd firmy do sponsorowania Wisły. – Ale nie mógłbym nakłaniać do niczego, gdybym to zrobił, czekałby mnie trybunał stanu. W. Jasiński obiecał, że jako płocczanin będzie się starał zrobić wszystko i będzie rozmawiał z zarządem, by nadal finansował klub. — Niestety, jako minister nie mogę powiedzieć, panie prezesie, albo pan daje, albo nie jest pan prezesem. Obaj panowie zgodnie podkreślali, skąd firma się wywodzi. – Z całą pewnością Orlen nie może zapominać, że tu są jego korzenie i tutaj zaczął się jego rozwój — mówił prezes Kowancki. – To, że dziś stał się spółką międzynarodową, nie znaczy, że zapomina o swojej historii, o swoich obowiązkach wobec płocczan i Płocka. Ale nie możemy finansować wszystkich potrzeb. Dlatego na przełomie lutego i marca zorganizujemy debatę, w trakcie której zastanowimy się, co jest, a co nie jest możliwe. A my do tematu będziemy jeszcze wracać. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze