Reklama

Sposoby przetrwania

24/09/2019 13:28

Rozpoczyna się jesień. Sady są jeszcze pełne owoców, w lasach pojawiają się grzyby, a kapryśna pogoda czasami wspomina lato, a czasami grozi zimą. Co by nie opowiadać, mroźna pora roku zbliża się nieuchronnie. Zwierzęta różnie radzą sobie z tym trudnym dla nich okresem. Część z nich nie zamierza walczyć z zimnem i deficytami żywności, stąd decyduje się na odlot do „ciepłych krajów”, inne zakopują się głęboko w ziemi, gdzie mróz je nie dosięgnie (żaby, ropuchy), futrzaste zmieniają futra na gęste zimowe, a wiele z nich gromadzi zapasy pożywienia. Tak czyni wiewiórka, która właśnie teraz intensywnie zbiera nasiona, orzechy i grzyby. W słoneczne dni zaś wyrusza w poszukiwaniu innych smakołyków, np. owoców. Jednak nie tylko od strony pokarmowej zabezpiecza się na zimę, ale i lokalowo. Podczas gdy temperatura na zewnątrz spada do 5 st. C, w gnieździe wiewiórki panuje temperatura pokojowa, tj. 18-20 st. C. Gdy robi się zimniej, wiewiórka zamyka wejście do gniazda i sama zapada w odrętwienie, podczas którego temperatura jej ciała obniża się o kilka stopni. Uginające się od towarów półki sklepowe spowodowały, iż przygotowywanie na zimę przetworów z owoców i warzyw stało się dla nas bardziej fanaberią, niż koniecznością. Niemniej w słoneczny dzień warto przejść się na targ po jesienne owoce i przygotować sobie dżem leczący zimową depresję.

Dżem gruszkowo-waniliowo-czekoladowy

Skład:
500 g gruszek, np. Konferencji;
350 g cukru;
120 g gorzkiej czekolady (60-70% zawartości kakao);
sok z połówki cytryny;
laska wanilii.

Wykonanie:
Gruszki starannie myjemy, obieramy ze skórki, usuwamy gniazda nasienne i bardzo drobno kroimy. Pokrojone owoce mieszamy z sokiem z cytryny, cukrem i wyjętymi z laski wanilii ziarenkami. Całość podgrzewamy na średnim ogniu, do momentu wrzenia. Następnie zdejmujemy dżem z ognia, dodajemy pokruszoną czekoladę, starannie mieszamy i po przestudzeniu wkładamy do lodówki na całą noc. Rano ponownie doprowadzamy dżem do wrzenia, gotujemy około siedmiu minut. Następnie przekładamy do wyparzonych słoików i szybko zakręcamy. Z tej porcji owoców otrzymamy dwa średniej wielkości słoiki dżemu.

Reklama

Owady mogą przeżyć zimę chowając się w galasie. Galas to nienaturalna wyrośla zlokalizowana głównie na liściach. Powstaje na skutek żerowania owadów. Samica nakłuwając liść w celu złożenia jaj, wprowadza do niego substancję, która powoduje przyspieszone podziały komórkowe, tzw. bujanie tkanek. Efektem tego jest galas o charakterystycznym dla danego gatunku owada kształcie i barwie. Bardzo pospolitym gatunkiem tworzącym kuliste galasy na dębie jest jagodnica dębianka. To malutka błonkówka o długości ciała 4 mm. W kulistych galasach rozwijają się samice. Po przezimowaniu składają niezapłodnione jaja w szczytowych pączkach dębów. Tam tworzą się niewielkie wyrośla, z których w maju, lub czerwcu, wychodzą samce i samice. To te samice po zapłodnieniu przystąpią do tworzenia galasów. Ciekawostką jest również to, że do rozwijających się galasów często składają jaja inne owady i taki galas jest schronieniem dla kilku różnych gatunków. Nie powinno nas to dziwić, wszak zimę raźniej jest spędzić w szerszym towarzystwie.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości