„Uchodźcy mile widziani” – pod takim hasłem na płockim Starym Rynku odbył się happening zwolenników przyjmowania uchodźców w Polsce. W tym samym miejscu w niedzielę, 20 września o godz. 13.00 mają się spotkać przeciwnicy takiej inicjatywy.
Płocki happening był jednym z akcentów ogólnopolskiej akcji zorganizowanej przez nieformalną grupę „Chlebem i solą”. Przedsięwzięcie zorganizowała Monika Niedźwiecka, nauczycielka z Ekonomika. Zapraszając na happening, napisała na facebooku: „Spotykamy się w Płocku, aby wyrazić naszą solidarność z uchodźcami i pokazać, że chcemy i jesteśmy gotowi im pomagać. Jest nam wstyd za wypowiedzi wielu polskich polityków, dziennikarzy i liczne głosy w mediach społecznościowych protestujące przeciw solidarnemu rozwiązywaniu problemu uchodźców w gronie europejskich państw. Uważamy, że naszym moralnym obowiązkiem jest pomóc ludziom uciekającym przed wojną i prześladowaniami, bez względu na ich rasę, narodowość czy wyznanie”.
Na Starym Rynku pojawiło się kilkadziesiąt osób biorących udział w happeningu. Zachęcali do podpisywania listów do polskich władz, a także petycji do przywódców państw europejskich i Unii Europejskiej w sprawie uchodźców. Były też transparenty z hasłami „Żaden człowiek nie jest nielegalny”, „Nie islamofobii, tak dla uchodźców”. Równie licznie przybyła grupa przeciwników przyjmowania uchodźców, która pojawiła się na Starym Rynku. – Polakom wstyd. Nie jesteście nawet jednym procentem. Dlaczego nie weźmiecie Polaków z Kazachstanu? – padało ze strony przeciwników. Doszło do kilku słownych utarczek, a obie grupy rozdzieliła policja i straż miejska. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze