Reklama

Śmieciowe wątpliwości

10/07/2013 10:06
Komu i do kiedy zapłacić za śmieci? Czy myć butelki i plastikowe opakowania przed wyrzuceniem? To tylko przykłady pytań, na które musi znaleźć odpowiedź statystyczny Kowalski. Wszystko z powodu wprowadzenia od 1 lipca nowych zasad gospodarki odpadami. Od ponad tygodnia za ich zbiórkę odpowiada gmina. Mieszkańcy mają jednak wciąż wiele wątpliwości. Zgłaszają też problemy, głównie przepełnione pojemniki, szczególnie do selektywnej zbiórki śmieci.
W Płocku o przygotowaniach do „śmieciowej rewolucji” zrobiło się głośno jesienią ubiegłego roku. W grudniu płocczanie poznali stawki za odbiór śmieci: 11 złotych od osoby za odpady posegregowane, 16 złotych za nieposegregowane. W marcu tego roku, po znowelizowaniu ustawy o gospodarce odpadami, Rada Miasta zdecydowała, że koszt pojemników i worków na odpady pokryje gmina. Potem przyszedł czas na składanie przez mieszkańców deklaracji o wysokości opłat oraz wybór firm, które zajmą się odbiorem śmieci. Miasto zostało podzielone na cztery sektory. Wynik przetargu poznaliśmy w maju. W sektorze I (Podolszyce Południe, Podolszyce Północ, Zielony Jar, Imielnica, Borowiczki) odpady odbiera konsorcjum firm Eko-Maz z Płocka, P.P.H.U. Hartex z Gąbina i Przedsiębiorstwo Oczyszczania Miasta z Gostynina. Z sektora drugiego (Wyszogrodzka, Międzytorze, Kolegialna, Radziwie, Góry, Ciechomice, Pradolina Wisły) śmieci odbiera firma Sita Płocka Gospodarka Komunalna. Sektor III (Dworcowa, Kochanowskiego, Tysiąclecia, Łukasiewicza, Trzepowo) obsługuje firma Remondis. W sektorze IV (Stare Miasto, Dobrzyńska, Skarpa, Winiary) wygrała Sita-PGK. – Umowy z wykonawcami podpisaliśmy na początku czerwca. Potem trzy tygodnie poświęciliśmy na dokładne określenie sposobu wdrażania nowych zasad. Widząc sytuacje, do których dochodziło w innych gminach, zastrzegliśmy, żeby wymiana pojemników na odpady zmieszane odbywała się płynnie. Nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, kiedy jedna z firm zabierze pojemnik, a druga go jeszcze nie wstawi. Firmy zbierające odpady widząc pojemnik innego odbiorcy, wstawi na to miejsce swój, a ten, który był dotychczas, zabierze. Z pojemników firmy mają się rozliczyć między sobą w swoich bazach. Być może w ubiegłym tygodniu jeszcze nie wszędzie zostały one wymienione, ale mieszkańcy mają gdzie gromadzić śmieci. Dlatego nie wywieramy na firmy presji, by pojemniki zostały wymienione natychmiast – mówi zastępca prezydenta Płocka do spraw komunalnych Krzysztof Izmajłowicz.

Komu i ile płacić za śmieci

Do 15 sierpnia należy wnieść pierwszą opłatę, za lipiec, na konto Urzędu Miasta: PKO Bank Polski 84 1020 3974 0000 5302 0248 5043. Kolejne opłaty należy wnosić do 15 dnia miesiąca za miesiąc poprzedni. – Wpłat można dokonywać przelewem bankowym, na poczcie lub kasie w Urzędzie Miasta. W tytule opłaty należy wpisać „opłata za odpady”, podać miesiąc, za jaki jest wpłacana oraz dane zawarte w złożonej wcześniej deklaracji, czyli imię, nazwisko i adres. To wystarczy do weryfikacji – informuje zastępca skarbnika Beata Łapiak.
Kasa w Urzędzie Miasta znajduje się pokoju E-45, na pierwszym piętrze (wejście od strony ulicy Kazimierza Wielkiego). Jest czynna w poniedziałki, wtorki, środy w godz. 7.30–15.00, czwartki 8.30–17.00 i piątki 8.30–15.00. Stawka opłat to oczywiście wspomniane już 11 złotych od osoby za śmieci segregowane lub 16 złotych od osoby za odpady niesegregowane.
Jednak nie wszyscy mieszkańcy będą odprowadzać opłatę za śmieci bezpośrednio do kasy miasta. To co wydaje się jasne i przejrzyste w wypadku właścicieli domków jednorodzinnych, którzy rozliczą się z ratuszem, nie jest już tak oczywiste w zabudowie wielorodzinnej. Tu brawa należą się Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej. Dostarczyła swoim mieszkańcom nie tylko ulotkę z informacją, jak segregować odpady, i z numerem konta Urzędu Miasta, ale także wyjaśniła, w jaki sposób należy wnosić opłaty. Osoby posiadające odrębne prawo własności lokali, czyli mające podpisane akty notarialne i założone księgi wieczyste, odprowadzają opłaty do kasy miasta. Lokatorzy ze spółdzielczym prawem do lokalu na podstawie umowy najmu oraz bez tytułu prawnego wnoszą opłaty na dotychczasowych zasadach do spółdzielni, która przekaże pieniądze do Urzędu Miasta. Wszyscy płocczanie powinni pamiętać jeszcze o jednym. W wypadku zmiany liczby mieszkańców lub sposobu zbierania odpadów należy złożyć korektę deklaracji. I znów osoby, które mają tytuł prawny do lokalu lub domu składają ją w Urzędzie Miasta. Osoby bez takiego tytułu (dotyczy to już tylko zabudowy wielorodzinnej) składają korektę do spółdzielni.
Być może część płocczan zastanawia się, czy istnieje możliwość wniesienia opłaty za odpady za okres dłuższy niż jeden miesiąc.
– Jest możliwość wniesienia opłaty za pół roku z góry. Już w pierwszych dniach obowiązywania nowych zasad gospodarki odpadami mieliśmy takie przypadki – tłumaczy Beata Łapiak.

Gdzie wyrzucić gazetę, a gdzie rozbitą szybę?

Obecnie chyba najwięcej emocji wzbudzają zielone pojemniki do odpadów biodegradowalnych, czyli resztek warzyw, owoców, fusów z kawy i herbaty razem z torebką lub filtrem, skorupek jaj, opakowań po jajkach z masy papierowej, zużytych ręczników papierowych i serwetek, resztek żywności, trawy, chwastów, trocin, kory, drobnych gałęzi i liści. Chociaż takie pojemniki powinny już być, to jednak wciąż są rzadkim widokiem. – Pojemniki biodegradowalne są pewnego rodzaju nowością. Zobowiązaliśmy wykonawców, żeby w ubiegłym tygodniu pojemniki zostały ustawione. Mamy jednak informacje, że jest problem z pojemnikami. Firmy odbierające odpady mają umowy na ich dostarczenie. Są one realizowane różnie przez kontrahentów – wyjaśnia Krzysztof Izmajłowicz. Warto w tym miejscu dodać, że do pojemników na śmieci biodegradowalne nie należy wrzucać chorych roślin, popiołu, śniegu, lodu czy pieluch i innych odpadów higienicznych. Odpadów „bio” nie należy też mieszać z innymi odpadami, ponieważ nie będą się nadawały na kompost.
Przezroczyste worki lub białe i zielone pojemniki są przeznaczone na szkło. Należy do nich wrzucać słoiki, butelki oraz szklane opakowania po pojemnikach. Nie wolno wrzucać szyb okiennych i samochodowych, kieliszków, kryształów, naczyń żaroodpornych, ceramiki, porcelany, szklanek, żarówek, świetlówek, opakowań po lekach i środkach chemicznych. Nie ma potrzeby mycia i usuwania etykiet z opakowań szklanych.
Do przezroczystych worków lub żółtych pojemników należy wrzucać tworzywa sztuczne, metale, opakowania wielomateriałowe: butelki z oznaczeniem PET, HDPE, LDPE, PP, opakowania z tworzyw sztucznych, puszki stalowe i aluminiowe, kartoniki po mleku i sokach, folie, reklamówki, torebki plastikowe, opakowania po kosmetykach i środkach czystości, opakowania po żywności. Nie należy wrzucać opakowań po lekach, opakowań i butelek po olejach jadalnych i silnikowych, puszek i pojemników po lakierach i farbach, opakowań po środkach chwasto- i owadobójczych, zabawek elektronicznych i zawierających baterie. Warto pamiętać o odkręceniu zakrętek z butelek oraz zgnieceniu butelek. Opakowania z plastiku i metalu powinny być pozbawione zawartości oraz względnie czyste, ale drobne zabrudzenia z pewnością im nie zaszkodzą.
Niebieskie pojemniki i przezroczyste worki są przeznaczone do papieru: czystego, niezatłuszczonego, gazet, reklam, broszur, kartonów, pudełek kartonowych, książek, zeszytów. Nie wolno do nich wrzucać zatłuszczonego i brudnego papieru, katalogów i reklam wydrukowanych na lakierowanym lub foliowanym papierze, wydruków na papierze termicznym, tapet, artykułów higienicznych, opakowań kartonowych po mleku i sokach. Należy też pamiętać, żeby makulatura była sucha. W przeciwnym razie obniży to jej wartość jako surowca wtórnego.
Raz na kwartał firmy odbierające śmieci muszą zorganizować zbiórkę odpadów wielkogabarytowych (meble wykładziny), niebezpiecznych (baterie, akumulatorki, akumulatory samochodowe, przeterminowane leki, opakowania po lekach, termometry, środki ochrony roślin, farby i lakiery). Odpady budowlane (gruz, resztki cegieł, pustaków, kafelków i płytek) będą odbierane w zależności od potrzeb.
Zbiórka odpadów elektrycznych (sprzęt AGD i RTV, żarówki, świetlówki, aparaty telefoniczne i fotograficzne, sprzęt komputerowy) jest prowadzona w każdą ostatnią sobotę miesiąca w godzinach od 9.00 do 14.00 w dwóch punktach miasta: na parkingu przy Kauflandzie przy ul. Gałczyńskiego 11 oraz na parkingu przy Auchan przy ul. Wyszogrodzkiej 140. Do mobilnych punktów zbiórki elektrośmieci można przynosić sprzęt elektryczny i elektroniczny oraz przepalone żarówki. Jeśli ktoś ma w domu popsuty sprzęt o dużych gabarytach (lodówki, pralki, zmywarki, suszarki do prania, telewizory powyżej 26 cali), może się umówić na ich bezpłatny odbiór w dogodnym dla siebie dniu. Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie internetowej www.elektrosmieci.pl lub zadzwonić pod numer telefonu 2222 333 00.

Altanki śmietnikowe muszą być czyste

Część płocczan z pewnością zastanawia się, kto będzie teraz sprzątał w altankach śmietnikowych na osiedlach. Wyjaśnia to między innymi regulamin utrzymania czystości i porządku w gminie, czyli tak naprawdę nic się nie zmienia. – Nadal są osoby odpowiadające za utrzymanie porządku na terenie danej spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Będzie się to odbywać tak jak do tej pory. Oczywiście także firmy odbierające odpady muszą pozostawić posprzątane altanki – odpowiada Krzysztof Izmajłowicz.
Ubiegły tydzień pokazał, że z przygotowaniem do „śmieciowej rewolucji” jest różnie. Na jednych osiedlach pojawiły się nowe pojemniki do segregacji odpadów i szybko były przepełnione, na innych nie było wymiany, a odpadów segregowanych nie odbierano już w czerwcu.
– U nas wymiana pojemników przebiega płynnie. Większość naszych zasobów obsługuje teraz firma Remondis, która do tej pory odpowiadała jedynie za osiedle Tysiąclecia. Jednak na pozostałych: Kochanowskiego, Łukasiewicza, Wielkiej Płycie i Dworcowej przejmuje swoje obowiązki sprawnie. Są już nowe pojemniki do zbiórki selektywnej, ale będziemy wnioskować o więcej. Brakuje na razie pojemników do bioodpadów, ale mam nadzieję, że szybko się pojawią – mówi prezes Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej Jan Rączkowski.
Płocczanie dzwonią z pytaniami nie tylko do spółdzielni mieszkaniowych, ale także do ratusza. – Pytają, jak się mają zachowywać, kiedy będą worki. Część mieszkańców w zabudowie jednorodzinnej już otrzymała worki, pozostali mieli otrzymać je do końca ubiegłego tygodnia. Z workami jest taka sama sytuacja jak z pojemnikami. Producenci nie nadążają z produkcją – mówi K. Izmajłowicz.

Masz wątpliwości – dzwoń!

Jeśli ktoś z mieszkańców Płocka ma wątpliwości związane z nowymi zasadami gospodarki odpadami, może zadzwonić do Biura Gospodarowania Odpadami Komunalnymi (tel. 24 367 16 12 lub 24 367 17 96).
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
fot. Tomasz Szatkowski
Sonda Tygodnika Płockiego
O ocenę przygotowania miasta do nowych zasad gospodarki odpadami zapytaliśmy płockich radnych:

Barbara Smardzewska-Czmiel:
Funkcjonujące od 1 lipca nowe zasady gospodarowania odpadami wprowadziły ogromny chaos organizacyjny i dezorientację, potęgowane przez niedosyt informacji. Mieszkańcy zgłaszają mi wiele problemów dotyczących wymiany pojemników, sposobu wykorzystywania otrzymanych do segregowania odpadów nowych worków oraz miejsca ich przetrzymywania. Dotychczas nierozwiązany pozostał istotny problem kontroli przez stosowne służby realizacji złożonego przez mieszkańców m.in. bloków oświadczenia woli dotyczącego segregowania śmieci. Zbiorowa odpowiedzialność finansowa za niedoskonałość zasad prawnych i brak jasnych, przejrzystych reguł dotyczących realizacji tego prawa nie jest rozwiązaniem problemu. Z mediów wiemy, iż jest to kłopot ogólnopolski, gdyż zadanie w różnym stopniu przerosło wszystkie gminy. Jako pozytywne oceniam w naszym mieście nadzorujące działania wiceprezydenta Izmajłowicza w okresie przejściowym  i decyzję o pozostawieniu dotychczas użytkowanych pojemników do czasu wymiany na nowe.

Marcin Flakiewicz
Nowe zasady gospodarowania odpadami nie tylko zmieniają funkcjonowanie miast w tym zakresie, ale jak wiele osób już wcześniej podkreślało, są swoistą „rewolucją śmieciową”. Od nas samych, ale przede wszystkim od władz miasta, które przygotowały i opracowały ten system, zależy, czy będzie to rewolucja zwycięska, porządkująca sprawę odpadów w mieście, jak było to w jej założeniu. Dziś, po kilku dniach funkcjonowania nowych zasad, trudno jednoznacznie ocenić czy Płock dobrze czy źle przygotował się do zmian. Na początku wdrażania każdego nowego systemu zawsze mogą pojawić się pewne „niespodzianki”. To dobrze, że mieszkańcy natychmiast je wychwytują i zgłaszają do odpowiednich służb. Pytanie tylko, jak szybko miasto czy firmy wyłonione w przetargu są w stanie na nie zareagować i je wyeliminować. Szybkość i poprawność reakcji to klucz, aby iść w kierunku pozytywnej oceny wprowadzonych zmian. Ważne, aby te „niespodzianki” nie zraziły nas, nie nastawiły negatywnie. Zapewne można było do pewnych spraw podejść inaczej. Choćby do kwestii samej informacji przekazywanej mieszkańcom. W obecnej chwili należy na bieżąco monitorować stan utrzymania czystości w mieście. Sprawdzać, jak firmy, które wygrały przetarg na wywóz nieczystości, wywiązują się z powierzonego zadania.

Arkadiusz Iwaniak
Ponieważ wszyscy płacą za odbiór odpadów, nikt nie powinien wywozić śmieci do lasu. Powinny zniknąć dzikie wysypiska śmieci. Takie jest główne założenie ustawy. Uważam, że Płock jest przygotowany, ale też zdaję sobie sprawę, że nie da się uniknąć problemów. Teraz trzeba przyzwyczaić mieszkańców do segregacji śmieci i nowych zasad. Myślę, że zajmie to dwa–trzy miesiące i wtedy będziemy mogli mówić o efektach.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości