Reklama

Słowo o słowie

08/02/2007 09:13
Życzę zdrowia, więc pozdrawiam
Kiedyś, na końcu listu, napisałem „życzę zdrowia i pozdrawiam”. Potem się zreflektowałem. Wydało mi się bowiem, że to „masło maślane”, bo „zdrowie” jest częścią składową słowa „pozdrawiam” – pisze pan Jerzy Jurczak. – Proszę o radę w tej kwestii.
– W istocie, oczywiście, ma Pan rację. „Pozdrawiam”, które już w XV wieku pojawiło się w polszczyźnie, a szerzej w wieku XVII, oznaczało tyle, co „mówię bądź zdrów”. „Pozdrawiać”, czyli powiedzieć „bądź zdrów”, czyli właśnie życzyć zdrowia. „Bądź zdrów” zleksykalizowało się, stało się formą tak jak „dzień dobry”, które często traktujemy jako jedno połączenie i nie zastanawiamy się, z jakich członów się składa. „Bądź zdrów” to forma, która dzisiaj brzmi już trochę archaicznie. „Życzę zdrowia” jest formą pełniejszą, może pełniejszą także treści. Kiedy mówimy „życzę zdrowia”, to w istocie nie traktujemy tego jako odruchowo wypowiadanego słowa, konwencjonalnej formuły, tylko rzeczywiście życzymy temu komuś zdrowia.
Słowo „pozdrawiam” stało się dziś właśnie taką konwencjonalną formą. „Pozdrawiam serdecznie” – mówimy i ktoś, kto to słyszy, odbiera to jako coś dobrego, ale nie zwraca uwagi na to, że ten ktoś serdecznie mu zdrowia życzy. Stąd też możemy uznać, że w słowie „pozdrawiam” zdrowie oczywiście jest, ale zostało ono przykryte formułą, jakimś rytuałem, konwencją. I dlatego jeśli ktoś oprócz tego lakonicznego pozdrowienia chce jeszcze nam życzyć zdrowia, odbieramy to jako coś miłego. Stąd też nie potępiałbym Pana zbyt mocno za tę formułę, choć w istocie ma Pan rację, coś tam się powtarza i może lepiej byłoby powiedzieć „życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam”.
Oczyma a nawet uszyma
Pan Grzegorz Izak w jednym z filmów usłyszał dialog, a w nim kwestię „czasem widzisz więcej z zamkniętymi oczyma”. Nie ten paradoks uderzył pana Grzegorza, ponieważ rzeczywiście coraz częściej mamy z różnymi paradoksami do czynienia, ale forma „oczyma”. Pan Grzegorz pyta, czy powinniśmy mówić „oczyma” czy „oczami” – czy „z zamkniętymi oczami” czy „z zamkniętymi oczyma”?
– „Oczyma”, podobnie jak „rękoma”, a dawniej jeszcze „uszyma” – dzisiaj już tak nie mówimy, to pozostałości po dawnej liczbie podwójnej. Kiedyś mieliśmy nie dwie, lecz trzy liczby gramatyczne – obok liczby pojedynczej i mnogiej była liczba podwójna. Nic dziwnego, że w odniesieniu akurat do tych podwójnych naszych narządów, jak ręce, oczy, uszy, ta forma została najdłużej – raczej zresztą w powiedzeniach, w stałych połączeniach. Słowo „oko” ma odmianę jeszcze bardziej skomplikowaną – gdybyśmy odnieśli je np. do oka sieci czy oka w rosole, to zauważylibyśmy, że mamy jeszcze formę „okami” w celowniku. Ale zostawmy tamte „oka”, zostańmy przy „oczach”. „Oczyma” czy „oczami”? Dzisiaj rozróżnienie znaczeniowe między tymi formami właściwie trudno jest uchwycić. Częściej mówimy „oczyma” wtedy, kiedy mamy na myśli narząd wzroku jednej osoby – „dwojgiem oczu” – tak mówimy, czasami z tą dziwną formą liczebnikową łącząc słowo „oko” – „dwojgiem oczu coś widzimy”. Kiedy mówimy „oczami”, możemy mieć na myśli zbiór ludzi, którzy swoimi oczami coś oglądają. Ale i wówczas, od biedy, można użyć formy „oczyma”. Mamy podobne dylematy dotyczące użycia słowa „ręka” w liczbie mnogiej – „rękoma”, „rękami”. Ale na ogół te dawne formy są zalecane – może po części dlatego, że stanowią pewien rodzaj tradycji językowej. Nie jest najlepiej, kiedy tak zmieniamy formy stare, które przetrwały tyle lat. A po drugie, no cóż, wiąże się to trochę z pychą człowieka, który chciałby, żeby to, co jemu przynależy, inaczej się w języku zachowywało, żeby miało inny rodzaj na przykład (to się trafia często) albo żeby inaczej brzmiało w różnych przypadkach. Zostawmy to „oczyma”, myślę zresztą, że więcej możemy widzieć z zamkniętymi „oczyma”, niż z zamkniętymi „oczami”.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości