Nazwisko brazylijskiego prezydenta Jak odmieniać nazwisko obecnego prezydenta Brazylii, który nazywa się Luiz Inacio Lula da Silva? – pyta w obszernym liście pan Piotr Pisarewicz z Brazylii, konsul Rzeczpospolitej. – O ile nie mamy właściwie wątpliwości, kiedy piszemy w skrócie nazwisko, czy jeszcze krócej – nazywamy go po prostu „Lulą” tak jak Brazylijczycy, to wtedy oczywiście odmieniamy – mówimy „o Luli”, „z Lulą” itd., „z Lulą da Silvą” – także, rzeczywiście ta odmiana jest możliwa i nieproblematyczna. Podobnie z imieniem pierwszym, czyli Luiz – odmieniamy (kogo? czego?) „Luiza”. Ale jeżeli chcemy w pełnym to podać? On jest Luiz Inacio – drugie imię, Inacio, to oczywiście Ignacy. Wówczas odmieniamy także i, zgodnie z sugestią pana Piotra, bo on nie widzi w tym nic złego, ja także – wręcz przeciwnie, coś dobrego, odmieniamy całe nazwisko – (kogo? czego?) „Luiza Inacia Luli da Silvy”. Wszystkie te człony mogą być odmieniane. To, że pan prezydent pewnie zdziwiłby się, gdyby usłyszał taką formę swojego nazwiska i imion, to inna zupełnie sprawa – pamiętam, jak Pablo Picasso wyraził swoje zdziwienie, było to we Wrocławiu już wiele lat temu, kiedy zobaczył napis „Witamy Pabla Picassa”. W polskim języku mamy trochę imion kończących się na „o”, to są zresztą imiona zdrobniałe – tak jak mamy Kazio, Gucio i odmieniamy „Kazia” i „Gucia”, to i Inasio także powinniśmy odmieniać. Zresztą bardzo często jest tak, że w językach romańskich polskim imionom kończącym się na spółgłoskę odpowiadają imiona kończące się na „o” – Antonio, Marco, Pablo. Fora, podia i kostiumy Pani Agnieszka pyta, jak odmienia się w liczbie mnogiej rzeczownik „forum”. – Przede wszystkim należy ustalić, czy to słowo istotnie ma liczbę mnogą. Jeżeli zajrzymy do różnych słowników języka polskiego, znajdziemy tam informację, że rzeczownik „forum” nie ma liczby mnogiej. „Forum” jest używane coraz częściej; to takie miejsce, gdzie można dyskutować na przykład – czasami mówimy „forum publiczne”. Od jakiegoś czasu tego słowa używamy także w odniesieniu do internetu – „na forum internetowym” o czymś się mówi, coś zostało postawione itd. Słowo to zaczęło mieć w języku polskim także liczbę mnogą, po części właśnie dlatego, że pojawił się kontekst internetowy, ale myślę, że nie tylko dlatego. Nowe słowniki już podają – liczba mnoga „fora”, tak jak „muzeum – muzea”, „akwarium – akwaria”, „podium – podia”, „technikum – technika” – te liczby mnogie są dość oczywiste. Wprawdzie są rzeczowniki, kończące się na „um” – oczywiście nie potrzebuję dodawać, że wszystkie one są pochodzenia łacińskiego – które nie mają liczby mnogiej, np. słowo „lokum”, czyli miejsce. „Znalazł sobie wygodne lokum” – mówimy, ale raczej nie powiemy, że są to „wygodne loka”. Nie powiemy też, oczywiście, „lokumy”. Niektóre słowa zakończone na „um” tak weszły do polszczyzny, że zaczęły się odmieniać, tak jakby ich rdzeń kończył się na „m”, na przykład „album – albumy, z albumami”, „kostium – kostiumy, kostiumami”. „Liceum”, „muzeum”, „stadium”, „podium”, „akwarium”, „technikum” jednak ma liczbę mnogą, kończącą się na „a” zamiast „um”. I, uwaga, o ile to słowo nie odmienia się w liczbie pojedynczej, to odmienia się w liczbie mnogiej – np. „w akwariach”. Podobnie jest z „forami” – odmieniamy „forów, forom”, choć może się nam to kojarzyć z innymi „forami”, które się komuś daje, ale to zupełnie co innego. Witam – nie do starszych Pan Paweł Żołądź ma pytanie, dotyczące zwrotu „witam” na powitanie. – Czy osoba młodsza może powiedzieć do starszej – zamiast np. „dzień dobry” – „witam”? – pyta pan Paweł. – Jak to jest postrzegane i czy odbiorca może odnieść wrażenie wywyższania się młodego? – Ja ciągle mam takie wrażenie. Być może już coraz więcej Polaków akceptuje „witam” jako neutralne zachowanie powitalne i być może myśli, że tak jak starsi, tak i młodzi mogą „witać”; „witam” lub „witaj”, bo i taka forma pojawia się czasami w związku z powitaniami. Ciągle jeszcze wydaje mi się, że ten przywilej „witania” przysługuje temu, kto jest w jakimś miejscu i wita gościa – „witamy Państwa serdecznie” u siebie – a nie temu, kto do kogoś przychodzi. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy z żoną przyszli w gości do przyjaciół i powiedzieli „witamy Państwa”. Nie, to oni nas witają, a my czekamy na to powitanie – możemy powiedzieć „dzień dobry”, „cześć”, ale „witamy” nigdy w życiu by mi nie przyszło do głowy. Podobnie gdy sam wchodzę, także nie powiem „witam”. Kiedy spotykam się z kimś starszym – chociaż coraz rzadziej mi się to zdarza ostatnio, coraz częściej za to spotykam się z młodszymi – to nie powiem „witam”. Powiedziałbym tak natomiast, jeżeli spotkałbym kogoś młodszego. Istotnie „witam” ma w sobie coś hierarchicznego. * Pytania do profesora Bralczyka można przesyłać pocztą emailową. Adres poczty na stronie www.bralczyk.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze