Słoneczne Alpy, szmaragdowy Adriatyk, znikające jezioro (Cerknica), największa na świecie skocznia narciarska (Planica), wreszcie jedno z największych kasyn w Europie (Portoroż) to wszystko ulokowane jest w niewielkiej Słowenii. Pędząc do Chorwacji, pospiesznie mijamy to państewko, będące zaledwie przystankiem w podróży na wymarzone wakacje. A szkoda, bo Słowenia ma tyle turystycznych atrakcji, iż swobodnie mogłaby się stać celem niejednej bałkańskiej podróży. Linia brzegowa tego kraju ma zaledwie 46 km. Jednak miejsca do plażowania, na typowych dla Adriatyku kamienistych plażach, jest wystarczająco dużo. Nasyciwszy się słońcem i morzem, możemy pozwiedzać urokliwe nadmorskie miasteczka o weneckiej architekturze, a zamknąwszy oczy, poczuć się jak we Włoszech, gdyż często używanym tam językiem jest włoski. Tereny te do 1945 roku należały bowiem do Włoch. Dopiero po wojnie Josif Broz Tito dołączył je do Jugosławii, zaś od 1991 są one częścią Słowenii. W kraju tym wszędzie jest w miarę blisko, stąd gdy zapragniemy „stolicznej” atmosfery, możemy udać się do Lublany słynącej z doskonałych cukierni. Póki co, sami przygotujmy sobie lublański tort. Jego smak sprawi, że myśl o słoweńskich wakacjach nigdy już nas nie opuści.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze