Reklama

Skupy pilnie potrzebne

07/03/2007 09:02
Rolnicy z gminy Szczawin Kościelny, właściciele niewielkich gospodarstw we wsiach: Dobrów, Helenów, Suserz, Kamieniec, Słup i Adamów, już teraz martwią się o to, co będzie latem. Uprawiają warzywa, których nie mają potem gdzie sprzedać, bo skupów w ich gminie jak na lekarstwo, ledwie jeden w samym Szczawinie.
W liście do redakcji piszą o swej trudnej sytuacji finansowej i szukaniu sposobu na jej poprawę: „Chcielibyśmy zająć się uprawą warzyw: ogórków, buraków ćwikłowych czy innych warzyw, ale na terenie gminy nie ma punktów skupu. Wielokrotnie prosiliśmy prezesów GS w Szczawinie, żeby coś takiego uruchomili, bo wielu rolników ma plantacje ogórków i muszą je wozić 10-15 km do Pacyny czy Żychlina (...). My, rolnicy, jesteśmy członkami tego GS-u, więc uważamy, że powinien on nam pomagać”.
Sylwester Górski, prezes GS w Szczawinie Kościelnym przekonuje jednak, że skup działa: – W sezonie skupowaliśmy truskawki, jabłka spady, cebulę, trochę ogórków. Jeśli chodzi o ogórki, to rzeczywiście były to śladowe ilości. Ale jest szansa na zwiększenie skupowanych ilości – daje nadzieję rolnikom prezes Górski. – Skoro rolnicy życzą sobie więcej skupów, postaramy się je zorganizować. Na terenie gminy mamy 19 sklepów, można będzie na nich ogłosić istnienie skupów. Wiemy, że jeśli chcemy zostać na mapie, to musimy działać! Obietnica utworzenia większej ilości punktów skupu została więc już dana, będziemy ją więc egzekwować w trakcie roku.
GS być może otrzyma wsparcie Urzędu Gminy. Wójt Jerzy Sochacki wie, że rolnicy mają problemy ze zbytem swojej warzywnej produkcji. Po części za sprawą ograniczonego działania GS-u: – W marcu będziemy organizować spotkania z rolnikami z większych gospodarstw rolnych. Porozmawiamy o tym, co można zrobić dla pozostałych rolników. Potrzebna jest jakaś inicjatywa, która zmieniłaby obecną sytuację. Sama gmina nie będzie w stanie wiele zdziałać, ale jeżeli rozważy się tę sprawę w szerszym gronie, być może uda się coś zmienić na lepsze.
I szczawiński GS, i gmina deklarują więc zajęcie się sprawą, która spędza sen z powiek wielu rolnikom. Wielu z nich musiało zrezygnować już z produkcji mleka (nie dostosowali się do wymogów unijnych) i doświadczyło klęski suszy, a nie posiada alternatywnych źródeł dochodu. Tymczasem trzeba regularnie płacić składkę KRUS i pozostałe opłaty. „Nie mamy skąd wziąć pieniędzy na światło, opał, podatek, ubezpieczenie rolnicze...”, piszą rolnicy z gminy Szczawin. Gdyby na ich terenie udało się stworzyć miejsca zbytu ich produkcji rolnej czy warzywniczej, byłoby im z pewnością choć trochę łatwiej finansowo.  
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości