Reklama

Skryte wołanie o pomoc...

18/02/2004 13:52
Miała 14 lat. Bardzo podobał jej się sąsiad, mieszkający kilka domów dalej, w tej samej wsi. Była szczęśliwa, że on też odwzajemnił jej uczucie. Zaczęli się spotykać. On pierwszy pokazał jej co to “prawdziwa” miłość... Teraz odpowie za to przed sądem, bo jako 30-latek molestował nieletnią!
Jedenastoletnia dziewczynka bała się zostawać z ojcem na gospodarstwie. Do mdłości doprowadzał ją zapach taniego wina, który czuła, gdy ojciec się do niej zbliżał. Nie wiedziała, czy ma przed nim uciekać. To był przecież jej tatuś, który mówił, że “nie robi jej niczego złego”! Wstyd był tak silny, że nie mówiła o tym nikomu. Wpadła jednak w histerię, gdy matka z bratem chcieli jechać na rynek do Płocka, zostawiając ją po raz kolejny tylko z ojcem. Nikt nie chciał uwierzyć w to, co mówiła. Nikt nie wiedział, jak jej pomóc. Ojciec wszystkiego się wyparł.
W Polsce nie wszystkie ujawnione przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci są rejestrowane, ale szacuje się, że co 7 dziecko pada ofiarą wykorzystywania przed 15 rokiem życia. Statystyka jest zastraszająca, nie zdajemy sobie sprawy, że do tego procederu dochodzi również blisko nas, także w naszych domach. Trzeba też pamiętać, że aż 84% przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nigdy nie zostaje zgłoszonych. Jak pokazują również wyniki badań, w 90% przypadków dziecko zna sprawcę i ufa mu.
O tym wstydliwym temacie mówi się coraz głośniej dzięki ogólnopolskiej akcji “Zły dotyk”. Prowadzi ją Fundacja Dzieci Niczyje oraz telewizja TVN. Większe szanse na pomoc mają dzieci z miasta, gdzie nie brakuje specjalistów i poradni. W tragicznej sytuacji są dzieci z rejonów wiejskich. Tu temat wykorzystywania seksualnego nieletnich jest jeszcze bardziej wstydliwie ukrywany, dzieci pozostawione są same sobie i cierpią w samotności.
- Spotykam się z przypadkami molestowanie seksulanego dzieci w mojej praktyce. Problem na terenach wiejskich istnieje, dochodzi jeszcze do tego przemoc i alkohol. Pomagamy, choć niestety nie mamy takich warunków, jakie są w wielkich miastach, gdzie są specjalne pokoje dla terapii oraz grono wyspecjalizowanej kadry seksuologów, terapeutów, psychologów. Mamy jednak doświadczenie – twierdzi Anna Grędecka, pracownik Ośrodka Interwencji Kryzysowej przy MOPS w Płocku, prowadząca działający przy Urzędzie Gminy w Bielsku Punkt Konsultacyjno-Terapeutyczny. – Pomagamy dzieciom, bo one są w najgorszej sytuacji. Bolesne przeżycia pamiętają przez całe życie. Jednak należy pamiętać, że pomocy potrzebuje nie tylko ofiara, ale też jej rodzina i sam sprawca, który może przestać molestować, pod warunkiem, że chce się zmienić i ma dostęp do specjalistycznego leczenia.
Najgorsze jest to, że sprawcą bywa osoba, do której dziecko ma naturalne zaufanie: ojciec, matka, ojczym, dziadkowie i inni członkowie rodziny (wujkowie, ciotki, kuzynowie dziecka), ale też sąsiedzi, opiekunowie, nauczyciele, duchowni i trenerzy. Przy czym wykorzystywanie seksualne to nie tylko aktywność seksualna z udziałem dziecka podjęta przez dorosłego, nastolatka lub starsze dzieci ale też pokazywanie dziecku materiałów pornograficznych, obnażanie się, fotografowanie dziecka w seksualnych pozach, oglądanie kaset video z aktami seksualnymi, czy też podglądanie dziecka, kiedy się rozbiera, czy korzysta z toalety.
Dlaczego dorośli ludzie czują seksualny pociąg do dzieci? Według Anny Grędeckiej z jednej strony są to zachowania pedofilne i kazirodcze, ale również przyczyną molestowania seksualnego dzieci może być silny stres (utrata pracy, rozwód), alkohol. Niektórzy sprawcy robią to, aby zyskać poczucie władzy, kontroli, uznania, których brakuje im w związkach z dorosłymi. To tylko niektóre z powodów, ale żaden nie usprawiedliwia sprawcy.
Jeśli wiemy o takich przypadkach, można je zgłosić na policję, do prokuratury, do wydziału do spraw nieletnich i rodzinnych w Sądzie Rejonowym. Sprawcom grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10. Ważna jest jednak przede wszystkim pomoc dzieciom i nasza pierwsza reakcja, gdy dowiemy się o fakcie wykorzystania seksualnego. – Trzeba uwierzyć w to, co mówi dziecko i docenić, że nam powiedziało. Przekonać, że to nie stało się z jego winy, i że zrobimy wszystko, żeby to się nie powtórzyło. Nie można dramatyzować, ani udawać, że nic się nie stało. Niewskazane są pytania w rodzaju “dlaczego nie uciekłaś?”, albo “nie powiedziałaś wcześniej”. Należy wyraźnie powiedzieć dziecku, że sprawca wiedział, że źle robił, i że cała wina leży po jego stronie i musi za to odpowiedzieć – podpowiada Anna Grędecka.
Jest jeszcze jeden problem, który w naszej obyczajowości musimy zmienić. Niestety nie potrafimy swobodnie rozmawiać na temat ciała, płci i seksu zwłaszcza z dziećmi. Nasze normy kulturowe i obyczajowe nakazują traktować ciało jako rzecz całkowicie prywatną, jako coś, o czym nie wypada mówić, ale jeśli jest to ujawnieniem krzywdy i wołanie o pomoc, to nie może być tematem tabu.
Blanka Stanuszkiewicz
Informacje na temat problemu wykorzystywania seksualnego dzieci można uzyskać w: Centrum Dziecka i Rodziny Fundacji Dzieci Niczyje - tel. (022) 616 02 68, , Komitecie Ochrony Praw Dziecka – tel. 626-94-19, w Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie -“Niebieska linia” – tel. (022) 666-00-60, 0801-12-00-02, Ośrodku Interwencji Kryzysowej przy MOPS w Płocku ul. Wolskiego 4 - tel. 268-65-58, 268-65-59, 0800 2425 26, w Punkcie Konsultacyjno-Terapeutycznym w Bielsku, ul. Płocka 21 przy GOPS – tel. (024) 261-51-81. Porad i pomocy można szukać również w poradniach psychologiczno - pedagogicznych.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości